REKLAMA

Jarosław Wałęsa: Stanowcze "nie" polskiego rządu, to uleganie psychozie

  • Autor: GP/PAP
  • 05 czerwca 2017 09:53
Jarosław Wałęsa: Stanowcze "nie" polskiego rządu, to uleganie psychozie Europoseł Jarosław Wałęsa podnosi rękę w imieniu Polski w Parlamencie Europejskim od 2009 roku. (fot.:jaroslawwalesa.pl)

Terror, jaki pokazał oblicze w Londynie, to narzędzie politycznego wzbudzania strachu. Jarosław Wałęsa ocenia, że stanowcze "nie" polskiego rządu wobec migracji, to uleganie psychozie, jaką wzbudzają islamscy ekstremiści.

• Polityk za porażkę uważa, gdy kraj mówi i straszy migrantami, takiego efektu bowiem chcą terroryści.

• - W katolickim kraju zastanawiamy się czy pomagać? To jest zatrważające - kontynuował w rozmowie radiowej Jarosław Wałęsa. Sam głosował w Parlamencie Europejskim za rezolucją o przyjmowaniu migrantów. 

• Debatę o terrorze w polskich mediach wywołał sobotni zamach w Londynie. Zginęło w nim sześć osób, wiele nadal walczy o życie w szpitalach.

Do zamachu w Londynie na ulicach angielskiej stolicy przyznało się tzw. Państwo Islamskie. To zuchwałe wyznanie spotkało się z potępieniem ze strony zachodnich przywódców, a w Polsce ponownie przywołało dyskusję o stanowczym "nie" polskiego rządu dla imigrantów. Polska nie chce by w ramach relokacji migrujących do Europy pojawili się u nas muzułmanie np. z Syrii. Minister Mariusz Błaszczak niejednokrotnie uzasadniał tę stanowczość właśnie dbaniem o bezpieczeństwo Polski przed zamachami.

Takiej argumentacji w poniedziałek (5 czerwca) nie przyjmował do wiadomości europoseł, syn Lecha Wałęsy, Jarosław.

- Musimy pamiętać, że terroryzm to narzędzie polityczne i nie można pozwolić, by jego wpływ był decydujący na współczesną politykę - mówił Wałęsa w RMF FM. Po czym zaakcentował swój sprzeciw wobec retoryki rządu. Jego zdaniem PiS już przegrał walkę z terroryzmem. Zrobił to poddając się obawom, jakie terror wzbudza.

Europoseł nie pozostaje gołosłowny

W czasie sesji Parlamentu Europejskiego Jarosław Wałęsa głosował za rezolucją wzywającą kraje UE do pomocy osobom uciekającym z Bliskiego Wschodu przed wojną. Uzasadniając to powołał się na katolickie korzenie naszego narodu.

- To znak naszych czasów - powiedział o głosowaniu w PE polityk. - Nie mogłem zagłosować inaczej, bo jestem katolikiem i musimy pomagać.

Zamach w sobotę (3 czerwca) przerwał kampanię premier Wielkiej Brytanii, źródło: twitter.com/theresa_may

- Mówimy o kobietach i dzieciach, którzy uciekają przed wojną - kontynuował Jarosław Wałęsa. - W katolickim kraju zastanawiamy się czy pomagać? To jest zatrważające.

Oponujących, którzy twierdzą, że ilość migrujących nie pozwala poprawnie weryfikować ich tożsamości, polityk prosił o więcej wiary w zdolności europejskich służb, które pracują na granicach UE.

Zamach w Londynie

3 czerwca wieczorem zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge, a następnie zaatakowali z pomocą noży ludzi w pobliżu targu Borough Market. Wszyscy trzej zostali zastrzeleni przez policję.

W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej sześć osób, a ok. 50 trafiło do szpitala. Niektórzy ranni są w stanie krytycznym - poinformował w niedzielę (4 czerwca) rano burmistrz brytyjskiej stolicy Sadiq Khan.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Antyterrorysta 2017-06-05 11:45:39
    Chłop ma rację. Zamiast pomagać naprawdę potrzebującym, daliśmy się przestraszyć. O to właśnie chodzi terrorystom więc w przypadku polskiego rządu, osiągnęli cel.
  • psychiatra 2017-06-05 11:41:00
    Widać, że w rodzinie Wałęsów intelekt to kwestia dziedziczna.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA