REKLAMA

Jan Szyszko: Doszło do pewnego bardzo dziwnego nieporozumienia

  • Autor: PAP/JS
  • 11 września 2017 19:05
Jan Szyszko: Doszło do pewnego bardzo dziwnego nieporozumienia "Jeszcze nie widziałem takiej sytuacji, by sam sugerował temu, który pozywa Polskę, by nie tylko doprecyzował, ale też i zaostrzył swoje żądania" - powiedział minister Jan Szyszko (fot. MOS)

Tu doszło do pewnego nieporozumienia, ja bym powiedział bardzo dziwnego - ocenił  minister środowiska Jan Szyszko po posiedzeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu poświęconym postanowieniu o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej.

• KE będzie mieć cztery dni na "umotywowanie swojego żądania", a strona polska - cztery dni na odpowiedź.

• Jesteśmy bardzo dobrzy w zakresie zarządzania zasobami przyrodniczymi, a starają się nas pouczać ci, którzy tych zasobów nie mają - mówił szef resortu środowiska Jan Szyszko.

Na posiedzeniu Komisja Europejska wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości o nałożenie kar okresowych na Polskę za niewypełnienie postanowienia ws. wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej. Przedstawiciel polskiego rządu uznał wniosek za bezprzedmiotowy.

"Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy krajem, który wie, na czym polega Natura 2000 i w jaki sposób nią zarządzać, również na terenie Puszczy Białowieskiej" - powiedział Szyszko. Zaznaczył, że polska strona zaprezentowała swoje stanowisko, że "Polska jest liderem w zakresie ochrony bioróżnorodności".

"Zostaliśmy pozwani przez Trybunał Sprawiedliwości z postanowieniem, by natychmiast wstrzymać działalność związaną z działalnością czynienia środków ochrony przewidzianych w planie zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej z wyjątkiem działań związanych z bezpieczeństwem publicznym. I myśmy takie działania prowadzili i prowadzimy" - powiedział Szyszko.

"Tu doszło do pewnego, powiedziałbym, nieporozumienia, ja bym powiedział dziwnego bardzo mocno. A z tego powodu, że sama KE chciała doprecyzować, co to jest bezpieczeństwo publiczne. Dlatego że być może są rozbieżności między nami a Komisją Europejską, natomiast wiceprzewodniczący Trybunału zasugerował od razu, by poszerzyć wniosek o uzasadnienie i skierowanie jakby sugestii do Trybunału Sprawiedliwości o wymierzenie pewnych kar związanych z brakiem realizacji postanowienia" - dodał minister środowiska.

"Jeszcze nie widziałem takiej sytuacji, by sam sugerował temu, który pozywa Polskę, by nie tylko doprecyzował, ale też i zaostrzył swoje żądania" - powiedział minister.

Poinformował, że KE będzie mieć cztery dni na "umotywowanie swojego żądania", a strona polska - cztery dni na odpowiedź.

Szyszko na konferencji prasowej był pytany o to, czy ma poczucie, że przekonał kogoś podczas posiedzenia Trybunału. "Myślę, że tak" - stwierdził minister. "Zostały zaprezentowane konkretne dane, konkretne liczby, to jest wszystko zarejestrowane, a z danymi i z liczbami się nie dyskutuje. Mnie się wydaje, że to jest ewidentny przykład tego, (...) że jednak to siedlisko, które było tak dzisiaj mocno omawiane, czyli grądy, jednak zniknęło w 71 miejscach, a więc to jest bardzo duży ubytek tego siedliska. Myślę, że wniosek nasuwa się sam - ktoś jest temu winien, my chcemy to naprawić" - mówił.

"Myślę, że najwyższy czas, (...) żeby rozpocząć proces edukacyjny w UE i w Polsce. Naprawdę jesteśmy bardzo dobrzy w zakresie zarządzania zasobami przyrodniczymi. To my mamy te zasoby przyrodnicze, a starają się nas pouczać ci, którzy tego nie mają" - stwierdził.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • szok 2017-09-12 13:26:57
    Ten pisuar nie rozumie co do niego mówią on tylko rozumie rudego rydza.
  • solikłamuszek 2017-09-12 11:17:48
    Jeszcze mamy ale zaraz nie, he he he



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA