REKLAMA

Jan Maria Jackowski o gorącej politycznie jesieni: sądy, media i inne sprawy będą budzić emocje. A skład rządu?

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 22 września 2017 17:00
Jan Maria Jackowski o gorącej politycznie jesieni: sądy, media i inne sprawy będą budzić emocje. A skład rządu? Wszystkie informacje o zmianach w rządzie są spekulacjami medialnymi i socjotechnicznymi – mówi Jan Maria Jackowski/Fot.twitter.com/

– Platforma, zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań, swoim pomysłem na bycie w opozycji uczyniła wyprowadzanie ludzi na ulicę i donosy na Polskę na forach międzynarodowych. To jest destrukcyjne – mówił dla Parlamentarny.pl Jan Maria Jackowski, senator PiS.

• Jestem przekonany, że uda się w sposób głęboki i rzeczywisty zreformować wymiar sprawiedliwości, tak jak proponujemy – mówił.

• Ostatnie notowania Platformy Obywatelskiej wskazują, że im bardziej ugrupowanie to sieje destrukcję i zamęt, tym gorzej jest notowane – przekonywał.

• Akcja billboardowa nie jest kampanią PiS ani żadnego z polityków PiS, nie ma tam naszego loga - zapewniał.

• Nie będzie zmian w rządzie. Wszystkie informacje są spekulacjami medialnymi oraz socjotechnicznymi – twierdził.

****

Inauguracja sezonu politycznego w Sejmie potwierdziła, że czeka nas gorąca politycznie jesień. Burzę już pierwszego dnia wywołała opozycja, zarzucając rządowi zaniedbania wobec osób poszkodowanych w wyniku klęsk żywiołowych.

Jan Maria Jackowski: - Mam nadzieję, że debaty w Parlamencie będą merytoryczne. Zwłaszcza że przed nami jest kilka ważnych ustaw dotyczących funkcjonowania państwa. Myślę przede wszystkim o reformie wymiaru sprawiedliwości. Jestem przekonany, że uda się go w sposób głęboki i rzeczywisty zreformować, tak jak proponujemy. Tego oczekuje ponad 80 proc. obywateli w Polsce.

Kolejna kwestia to ustawa dekoncentracyjna dotycząca rynku mediów. Chodzi przede wszystkim o wdrożenie regulacji, które obowiązują już w innych krajach UE w zakresie funkcjonowania rynku medialnego. Nowa ustawa ma dostosować prawodawstwo w Polsce do standardów europejskich obowiązujących w tym zakresie.

Będzie też cały szereg innych kwestii, które zapewne będą wzbudzały emocje. Będą one tym silniejsze, im niższe będą notowania opozycji totalnej. Ostatnie notowania Platformy Obywatelskiej wskazują, że im bardziej ugrupowanie to sieje destrukcję i zamęt, tym gorzej jest notowane.

Platforma, zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań, swoim pomysłem na bycie w opozycji uczyniła wyprowadzanie ludzi na ulicę i donosy na Polskę na forach międzynarodowych. To jest destrukcyjne. Im większa będzie skala agresji tych środowisk, tym niższe będą ich notowania. To główne źródło politycznych emocji i prawda o tym, dlaczego w Parlamencie są one tak silne.

Jesteśmy w prawdzie skazani na spekulacje, co prezes Jarosław Kaczyński oraz prezydent Andrzej Duda ustalili na spotkaniu w Belwederze. Niemniej część komentatorów jest przekonana, że prezydent naruszył swoimi wetami monopol władzy Jarosława Kaczyńskiego, dlatego PiS szuka sposobu na ich odrzucenie. Tak będzie?

Prezydent Andrzej Duda od początku w sposób autonomiczny wykonywał obowiązki głowy państwa. Przypomnę, że jedną z ustaw o zgromadzeniach publicznych odesłał do Trybunału Konstytucyjnego, do innych miał też swoje uwagi. Konsekwentnie realizuje więc swój mandat prezydencki w sposób, jaki uważa za najlepszy dla Polski i Polaków.

My to jak najbardziej szanujemy i uznajemy, bo taka jest rola prezydenta.

W spekulacjach pobelwederskich można usłyszeć, że spór taktyczny w obozie władzy jest prawdziwy i nadal się zaostrza. Mówi się nawet o rysie na jedności PiS, a nawet pęknięciu. Coś w tym jest, czy to tylko pobożne życzenia przeciwników obecnego rządu?

Spekulacje o pęknięciach, rzekomych konfliktach w naszej partii są przede wszystkim podsycane przez totalną opozycję i media z nią zaprzyjaźnione. Niektórzy uważają bowiem, że w ten sposób zaszkodzą obozowi dobrej zmiany, a przy okazji zbiją sobie kapitał polityczny.

Nie upatrywałbym w tych spekulacjach i komentarzach odzwierciedlenia stanu faktycznego, tylko taki właśnie życzeniowy i propagandowy przekaz środowisk, które są niechętne zmianom wprowadzanym przez obóz zjednoczonej prawicy.

Jednak niektórzy posłowie, którzy kandydowali z listy PiS, a nawet sam wicepremier Jarosław Gowin, poparli weta prezydenta. Może jednak jest coś na rzeczy w komentarzach sugerujących, że Andrzej Duda zamierza budować swoją pozycję i „cywilizować PiS”, budując partię prezydencką?

Jesteśmy dużym klubem, bo senatorów i posłów PiS jest prawie 300. Jeżeli doliczymy eurodeputowanych, to mamy klub parlamentarny ponad 300-osobowy. Nie jest tajemnicą, że to obóz zjednoczonej prawicy, który skupia różne środowiska, m.in. Jarosława Gowina, który dość często akcentował pewnego rodzaju odrębność i autonomię programową i nie we wszystkim w stu procentach zgadzał się z programem Prawa i Sprawiedliwości.

Jest to jak najbardziej naturalne, że w tak wielkim obozie toczy się w debata wewnętrzna. Tak wiec różnice zdań mogą się pojawiać. W PiS są ludzie, którzy twierdzą, że w gospodarce powinno być więcej protekcjonizmu, inni mają przeciwne poglądy i uważają, że gospodarka potrzebuje więcej wolnego rynku.

Takie różnice zdań w kwestiach szczegółowych mogą występować. Ważne jest natomiast, że w czasie głosowań jesteśmy zwartym, spoistym obozem, mamy stabilną większość w parlamencie, jesteśmy absolutnie zgodni co do zasadniczych kierunków reform i przekonani, że trzeba je wprowadzać w życie. Startowaliśmy do wyborów z programem, który wszyscy jednogłośnie przyjęliśmy w Katowicach w 2015 r., z tym programem wygraliśmy wybory i obecnie go realizujemy.

Wspomniał pan o regulacji rynku mediów. Opozycja grzmi, że to kaganiec na wolne media?

Ustawa ma przeciwdziałać dominacji kapitału zagranicznego na polskim rynku medialnym. W każdym kraju europejskim, a także w Stanach Zjednoczonych walczy się z monopolami. Mogące się tworzyć monopole, oligopole są największym zagrożeniem dla wolnego rynku. To jest klasyka ekonomii. W związku z powyższym różne jego obszary, jak rynek energetyczny, telekomunikacyjny są chronione w każdym państwie.

Niedobrze jest, kiedy 60 proc. rynku lokalnego, tak jak to jest w Polsce, ma jeden koncern medialny. To nie są standardy zgodne ze standardami europejskimi. Ci, którzy teraz korzystają z praktyk monopolistycznych, mają duży potencjał w swoich środkach przekazu, robią czarny pijar i próbują zaprzeczyć sprawie oczywistej, że w krajach UE istnieją różne ograniczenia jeżeli chodzi o praktyki monopolistyczne na rynku mediów.

Budowanie ładu demokratycznego w danym kraju to jedna ze szczególnych ról mediów. Taka regulacja jest więc ważna również dla jakości debaty publicznej w Polsce.

W ostatnim tygodniu Polska żyła aferą billboardową. Kontrowersyjne wypowiedzi polityków PiS na ten temat sprawiały wrażenie, że partia rządząca chce ukryć, że to akcja partyjna.

To nie jest kampania PiS ani polityków PiS, nie ma tam naszego loga. Kampania dotyczy debaty nt. funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Jest ona realizowana przez Polską Fundację Narodową zgodnie z jej celami statutowymi i założeniami programowymi.

Część opozycji uważa inaczej, ma do tego prawo. Zostały zgłoszone odpowiednie wnioski do prokuratury, do Państwowej Komisji Wyborczej. Jestem przekonany, że ani prokuratura, ani PKW nie dopatrzy się uchybień prawnych. Jeżeli by się takowych dopatrzyła, tego rodzaju zarzuty byłyby uprawnione.

Marszałek Ryszard Terlecki przyznał jednak, że to kampania rządowa.

Przewodniczący Terlecki powiedział wyraźnie, że to nie rządowa kampania, tylko powstała na zlecenie rządu. Przyjąłem to, co powiedział profesor Terlecki, do wiadomości.

Skoro wszystko w PiS jest tak dobrze, to znaczy, że pojawiające się co jakiś czas głosy o spodziewanej rekonstrukcji rządu nie mają uzasadnienia?

Premier Beata Szydło wyraźnie powiedziała, że nie będzie zmian w rządzie. Jest szefową tego rządu, konstytucyjnie za niego odpowiada i to ona składa wnioski do prezydenta o powołanie bądź odwołanie ministra.

Wszystkie informacje, które przeczą stanowisku pani premier, są spekulacjami medialnymi i socjotechnicznymi. Od początku odkąd rząd powstał, w mediach pojawiają się kolejne fale tekstów nt. rzekomych zmian w jego składzie. Tymczasem mamy już dwa lata funkcjonowania rządu i do tej pory takich zmian nie było.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA