REKLAMA

Jakub Kulesza (Kukiz'15): Najważniejsze w PiS okazały się kwestie personalne

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 18 listopada 2016 09:02
Jakub Kulesza (Kukiz'15): Najważniejsze w PiS okazały się kwestie personalne PiS postanowiło zastosować rozwiązania siłowe, czyli personalne przejęcie - mówi Jakub Kulesza (Fot.Youtube)

- Trudno dziś rozmawiać o przebiegu prac w Sejmie w dłuższej perspektywie. O porządku obrad przyszłych posiedzeń Sejmu decyduje formalnie marszałek Sejmu, który ustala ich porządek. Nieformalnie zaś decyduje o tym kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w rozmowie z Parlamentarny.pl Jakub Kulesza z Kukiz`15.

Premier Beata Szydło chwaliła dokonania swoich ministrów w ciągu minionego roku rządu PiS. Uznała ten rok za udany. Podkreślała, że jej rząd przez ten rok zrobił więcej, niż rząd PO i PSL przez 8 lat. Pan też tak to widzi?

Jakub Kulesza: - Szczerze? Jestem zawiedziony. Liczyłem na dobrą zmianę systemową, ustrojową i instytucjonalną, a odnoszę wrażenie, że są to zmiany w kwestiach personalnych. Zabrakło głębszych zmian systemowych i instytucjonalnych. Zabrakło reform.

Zamiast obniżać podatki, nasze daniny wobec państwa będą najpewniej podwyższane. Zamiast deregulować gospodarkę, wprowadza się jej kolejne regulacje. Dlatego odbieram miniony rok rządu premier Szydło, jako bezpośrednią kontynuację rządów Platformy Obywatelskiej i PSL.

Ma pan swój ranking ministrów?

- Myślałem, że chętnie będę mógł pozytywnie ocenić działania ministra Morawieckiego. Na jego wiedzę i umiejętności przy wprowadzaniu „dobrej zmiany” bardzo liczyłem. Ale niestety, ciężko ocenić pozytywnie kogoś, kto nic przez rok nie zrobił poza snuciem mglistych planów. Żaden projekt reform od ministra Morawieckiego nie wpłynął jak dotąd do Sejmu.

Czytaj też: MF:polska składka do budżetu UE wyniesie w 2017 r. ok.18 mld zł

Najlepszym ministrem, który nie zajmuje się polityką, a jest fachowcem i profesjonalistą, reprezentantem rządu technokratycznego, jest pani minister cyfryzacji Anna Streżyńska, której działania, moim zdaniem, idą w słusznym kierunku.

Nie był to łatwy rok dla waszego ugrupowania. W głosowaniach PiS odrzucił wszystkie wasze poprawki. To irytuje?

- Jest to znamienne dla tej koalicji większościowej, że, podobnie zresztą jak to było w latach poprzednich, PiS nie przyjmuje dobrych rozwiązań, konstruktywnej krytyki oraz poprawek opozycji nawet wówczas, jeśli są one słuszne. Wszystkie nasze poprawki, nawet te, z którymi posłowie PiS się zgadzają, są podczas głosowań z automatu odrzucane.

I to pomimo tego, że często w głosowaniach wspieracie PiS.

- Wielokrotnie już podkreślałem, że najważniejsze są cele, jakie przyświecają podejmowaniu określonych działań, a nie kwestie polityczne czy personalne. Jeżeli rozwiązania, które proponuje PiS będą dobre dla Polski, to je oczywiście poprzemy. Nie zmienia to faktu, że nasze ugrupowanie znajduje się w opozycji i że bacznie przyglądamy się działaniom rządu PiS wprowadzania kolejnych zmian.

Co wynika z tego oglądu jeśli chodzi o wprowadzenie ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego? Będzie ona dobra dla gospodarki kraju?

- To jest cofanie niesprawiedliwej reformy Platformy Obywatelskiej. Oczywiście z ekonomicznego punktu widzenia cofanie tej reformy nie ma racji bytu. Przyczyni się bowiem do szybszego upadku ZUS-u, który jest systemem niewydolnym.

Ważne jest jednak zachowanie praw nabytych, które wielu osobom bezprawnie odebrała PO-PSL wprowadzając podwyżkę wieku emerytalnego do 67 lat dla mężczyzn i 65 dla kobiet.

Jakie wnioski wynikają z zamętu wokół TK? Jest, pana zdaniem, jeszcze szansa na opublikowanie zaległych wyroków Trybunału?

- Jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, to mamy w tej sprawie patową sytuację, która nie jest rozwiązywana w sposób praworządny, systemowy. Najlepszym sposobem na rozwiązanie tego pata jest zmiana Konstytucji. Poprawki posła Tomasza Rzymkowskiego w tej sprawie, które zgłosiliśmy już w grudniu ubiegłego roku, nie są jednak uwzględniane.

Czytaj też: KE może wszcząć procedurę wobec Polski za ustawę o ziemi

Postanowiono zastosować rozwiązania siłowe, czyli personalne przejęcie TK, łącznie z obsadzeniem funkcją prezesa swoim sędzią, co nastąpi w grudniu, po wygaśnięciu kadencji obecnego przewodniczącego TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego.

Wierzy pan, że zakończy to sprawę? Czy ciąg dalszy jednak nastąpi i w przyszłości obrady Sejmu nadal będą budzić wielkie emocje?

- Tego nie wiem. O porządku obrad przyszłych posiedzeń Sejmu decyduje formalnie marszałek Sejmu. Nieformalnie zaś kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • wdzivny 2016-11-18 20:25:25
    No i jak wszystcy wiedzą, oceniać pracę ministrów nikt nie jest w stanie, bo właściwie nic nie robią, tylko realizują otrzymane dyrektywy ośrodka decyzyjnego: Rydzyk, Kaczyński.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA