REKLAMA

#JadęNaWybory: w aplikacji Ubera adresy lokali wyborczych

  • Autor: PAP/ ago/ bk/
  • 25 października 2015 07:33
#JadęNaWybory: w aplikacji Ubera adresy lokali wyborczych (fot. wikipedia/CC BY 2.0)

W aplikacji Uber pozwalającej zamówić przejazd samochodem w niedzielę wyborczą będzie można znaleźć adresy lokali wyborczych. Na Twitterze #JadęNaWybory firma zachęca też do bezpłatnego dotarcia do lokalu wyborczego lub powrotu z ywkorzystaniem aplikacji.

Użytkownicy aplikacji uzyskają dostęp do bazy lokali wyborczych bezpośrednio z aplikacji - podała rzeczniczka Ubera Ilona Grzywińska. W dzień wyborów na głównym ekranie aplikacji użytkownicy znajdą grafikę, a klikając w nią zostaną przeniesieni do wyszukiwarki, w której odnajdą właściwą dla swojego adresu komisję wyborczą. Dane do bazy udostępnił serwis MamPrawoWiedziec.pl.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Ubera przez Ipsos wynika, że użytkownicy aplikacji są zaangażowaniu społecznie i politycznie i chętnie biorą udział w wyborach. Prawie 80 proc. z badanych brało udział w poprzednich wyborach parlamentarnych, a 73 proc. zadeklarowało, że zamierza głosować także w tym roku. Badanie przeprowadził Ipsos w sierpniu 2015 na 912-osobowej próbie użytkowników.

Akcja ma wspierać frekwencję, a przy okazji promować przejazdy Uberem - jeśli ktoś poleci aplikację nowemu użytkownikowi, dostaje darmowy przejazd do lokalu wyborczego lub z niego - do 50 zł.

Podobną akcję przeprowadzono podczas wyborów prezydenckich w maju.

Uber to usługa pozwalająca zamówić tanie przejazdy prywatnymi samochodami. W Polsce do tej pory kierowców Ubera można spotkać w Warszawie, Krakowie czy Trójmieście.

Uber został założony w San Francisco w 2009 roku przez Garretta Campa i Travisa Kalanicka. W 2013 roku obrót spółki był szacowany na 213 milionów dolarów.

Kierowcy Ubera nie posiadają licencji taksówkarskich, zarzuca im się niepłacenie podatków, które muszą z kolei uiszczać taksówkarze. 11 czerwca 2014 roku taksówkarze z całej Europy zorganizowali wspólny strajk przeciwko Uberowi. Protest zamiast zwrócić uwagę władz na nieuczciwą konkurencję wywołał jeszcze większe zainteresowanie użytkowników tanimi przejazdami - i tak np. w Londynie po proteście liczba rejestracji w aplikacji Ubera wzrosła o 850 proc.

W 2014 r. zmiany w prawie w Indonezji, Tajlandii, Holandii i Hiszpanii spowodowały zakończenie działalności Ubera w tych krajach.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA