REKLAMA

Henryk Kowalczyk: Smutne jest, że Macron i Shultz ingerują w wewnętrzne sprawy Polski

  • Autor: GP
  • 26 czerwca 2017 10:05
Henryk Kowalczyk: Smutne jest, że Macron i Shultz ingerują w wewnętrzne sprawy Polski Martin Schulz był krytycznie nastawiony do polskiego stanowiska rządowego zwłaszcza, gdy był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego (PE). Zakończył pracę w Brukseli w dniu 17 stycznia 2017 r., kiedy zdecydował się startować na kanclerza Niemiec. Ta kampania trwa. (fot.:twitter.com/MartinSchulz)

Martin Schulz krytykował rząd w Warszawie za nieprzejednaną postawę w kwestii migrantów. Henryka Kowalczyka takie stanowisko po prostu smuci. Polak odradza zagranicznym politykom wtrącanie się w sprawy Polski.

• - To nie prezydent Francji, czy jakiś polityk niemiecki odpowiadają za bezpieczeństwo naszych obywateli, za to odpowiada polski rząd - mówił w poniedziałek (26 czerwca) Kowalczyk komentując nie tylko wypowiedź Schulza, ale i prezydenta Francji Emanuela Macrona.

• Kowalczyk dopytywany o możliwe pokaranie obcięciem funduszy dla Polski za stanowisko niechętne migrantom, stwierdził że to raczej mało prawdopodobne. - Nie sądzę, by powiązano sprawy uchodźców z budżetem (UE) - mówił polityk PiS.

 

Polityczne wypowiedzi płynące pod adresem Warszawy i Budapesztu nie są po myśli polskiego obozu rządzącego. Przypomnijmy, że po tym, jak przed czerwcowym szczytem UE słowa krytyki wobec Warszawy kierował nowy prezydent Francji, kolejne mocne słowa popłynęły z Berlina.

Martin Shultz stara się w Niemczech o fotel kanclerza.

- Europa ma nowe problemy - padło z ust niemieckiego polityka w Dortmundzie, gdzie niemiecka SPD mobilizowała się na jesienne wybory parlamentarne za Odrą. - Są w niej rządy, które kwestionują tolerancję i otwartość na świat - na przykład rząd w Budapeszcie, rząd Viktora Orbana, twórcy pojęcia "nieliberalna demokracja", cokolwiek miałoby to oznaczać. Albo rząd w Warszawie, którego pierwszą czynnością urzędową było zakwestionowanie niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

Shultz zaznaczył, że od lat jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego, a obecnie szef SPD zwraca uwagę na te nieprawidłowości. - Poruszałem ten temat niezliczoną liczbę razy na (posiedzeniach) Rady Europejskiej i nigdy nie uzyskałem poparcia od szefowej niemieckiego rządu - zauważył niemiecki socjaldemokrata.

Te słowa komentował Henryk Kowalczyk w poniedziałek (26 czerwca). Polityk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów był gościem Polskiego Radia w pierwszy dzień tygodnia.

Premier Beata Szydło i premierzy grupy Wyszehradzkiej (V4) w czasie pierwszego spotkania z nowym prezydentem Francji, źródło: KPRM/flickr.com

- Smutne jest to, że politycy krajów europejskich ingerują w wewnętrzne sprawy Polski - zaczynał krytykę polski polityk PiS. - To nie prezydent Francji, czy jakiś polityk niemiecki odpowiadają za bezpieczeństwo naszych obywateli, za to odpowiada polski rząd. Niech nie zarządzają sprawami Polski - to jest moja odpowiedź.

Uchodźcy

W tle oceny Henryka Kowalczyka pojawiła się sprawa migrantów i uchodźców, których na zachodzie Europy państwa takie jak Francja, a zwłaszcza Niemcy, starają się rozlokować po całym kontynencie. Polski rząd, podobnie jak np. Czechy, stoi na mocnym stanowisku, że pomoc taka nie służy europejskim obywatelom.

Mówi się, że ostre stanowisko polityków wschodniej Europy, może odbić się na zbliżających się i zaczynających się w 2018 roku negocjacjach budżetu UE. Pieniądze mogą być przez część krajów Unii uzależnione od stanowiska krajów w innych sprawach, np. w kwestii migrantów.

- Nie sądzę, by powiązano sprawy uchodźców z budżetem - zaczynał ocenę tej materii w radiu Kowalczyk. -  Nie ma ku temu podstaw prawnych.

Budżet UE jest określany na podstawie algorytmów matematycznych i jest zapisany w traktatach, przekonywał polski polityk. W związku z tym nie powinno się uzależniać środków np. dla Polski od stanowiska rządu w Warszawie w kwestii tzw. kwot migrantów. - Polska też wpłaca do budżetu i oczekujemy sprawiedliwego podziału tych środków, a nie szantażu - kończył Kowalczyk.

Za jeden z kluczowych tematów, który ma być testem na solidarność europejską dla Kowalczyka i PiS jest kwestia Nord Stream 2.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Demokrata 2017-06-26 11:15:06
    To raczej smutne że w Polsce prawa panujące w UE są łamane w sposób na tyle ewidentny że unijni urzędnicy muszą interweniować.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA