REKLAMA

Grzegorz Schetyna: W przyszłości będziemy chcieli być na jednej liście wyborczej

  • Autor: PAP/JS
  • 16 lipca 2017 16:52
Grzegorz Schetyna: W przyszłości będziemy chcieli być na jednej liście wyborczej "Mogę obiecać, że będziemy razem; będziemy pracować; będziemy budować wspólne relacje" - mówił Grzegorz Schetyna (fot. PO/twitter)

Będziemy chcieli w przyszłości tworzyć jeden klub parlamentarny i być na jednej liście wyborczej – mówił lider PO Grzegorz Schetyna w niedzielę przed Sejmem. "Obiecuję też jedno: że po wyborach ich rozliczymy" - dodał.

"Chcemy być razem i jesteśmy razem" - mówił Schetyna do zebranych w proteście przeciw planowanym zmianom w sądownictwie. Dodał, że Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro niszczą trójpodział władzy i niezależność sądów. "Rozpoczął się wielki bój, musimy być razem przeciwko nim" - mówił.

"Jeśli ktoś działaczy PiS chce zaprowadzać do Sądu Najwyższego, to po to żeby sfałszować wybory, a na to nie pozwolimy" - oświadczył Schetyna.

"Mogę obiecać, że będziemy razem; będziemy pracować; będziemy budować wspólne relacje naszych klubów parlamentarnych; będziemy chcieli tworzyć jeden klub w przyszłości; będziemy chcieli być razem na jednej liście wyborczej" - zapowiedział lider PO.

Dodał, że wygramy tylko wtedy, jeśli tak jak w grudniu i w lutym będziemy czuli wasze wsparcie. "Kiedy wiedzieliśmy, że jesteśmy razem, że jesteśmy wspólnotą; wtedy wygramy" - powiedział. "Obiecuję ciężką wspólną pracę; obiecuję zwycięstwo wyborcze, ale obiecuję też jedno: że po wyborach ich rozliczymy, wszyscy razem" - zakończył Schetyna.

"Musimy się zjednoczyć szerzej ponad podziałami; my w Sejmie, wy na ulicach wtedy możemy być siłą" - mówił z kolei lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Dodał, że ma nadzieję na 100 proc. zaangażowania b. opozycjonisty Władysława Frasyniuka.

"Miejcie świadomość tego, że PiS robi te zmiany wyłącznie pod siebie, żeby obalić PiS musi nas być dużo więcej, muszą być nas setki tysięcy w całym kraju" - mówił Petru. Mówił również, że wszyscy z "PiS-u, którzy przyczyniają się do planowanych zmian staną przed Trybunałem Stanu".

"Osobą, która musi stanąć przed Trybunałem Stanu jest Zbigniew Ziobro (minister sprawiedliwości, prokurator generalny), obiecujemy mu to. (...) Jeżeli Andrzej Duda podpisze tę haniebną ustawę, stanie pod Trybunałem Stanu" - dodał.

Petru zapewnił też, że już od wtorku opozycja - PO, Nowoczesna będzie koordynować swoje działania w Sejmie. "Nie wystarczy zebrać setki tysięcy ludzi na ulicy, musimy się zjednoczyć szerzej ponad podziałami, nie tylko w parlamencie ale także poza parlamentem. Musimy zaangażować osoby z partii politycznych, ruchów społecznych jak i osoby, które nie są w tym momencie aktywne politycznie. Mam nadzieję, że osobą, która się zaangażuje na 100 proc. będzie Władysław Frasyniuk" - dodał.

Dodał, że potrzebny jest wspólny front demokratyczny, "który będzie bronił niezależności sądownictwa, ale będzie też bronił polskiego miejsca w Europie". "Żeby nas z UE nie wyprowadzili. Wokół takich haseł jesteśmy w stanie budować szeroką koalicję. (...) Pamiętajcie, że opozycja ma mniejszość w Sejmie. Musimy działać niestandardowo. (...)Oczekujemy, że państwo będą nas wspierać tutaj na ulicach. My w Sejmie, wy na ulicach wtedy możemy być siłą, tylko wtedy" - powiedział.

Lider Nowoczesnej zaapelował też o "konsekwencje i wytrwałość". Przypomniał, że do wyborów parlamentarnych zostało ponad dwa lata. "To jest długi marsz. Musimy być konsekwentni, wytrwali, szukać tego co nas łączy, a nie tego co nas dzieli. Deklarują daleko idąca współprace z PO" - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA