REKLAMA

Europoseł Ujazdowski: Brexit to samookaleczenie się Europy

  • Autor: PAP/JS
  • 24 czerwca 2016 11:29
Europoseł Ujazdowski: Brexit to samookaleczenie się Europy Ujazdowski nie spodziewa się zmian na czołowych stanowiskach w UE (fot. mat. pras.)

Decyzja Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE jest samookaleczeniem się Europy, pokazuje również, że stawianie części prawicy na specjalne relacje Warszawy z Londynem w ramach UE było błędem – uważa europoseł, były minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski.

"To jest samookaleczenie się Europy, niepewność co do jej losów, mnożenie kolejnych włączeń i zamknięć rynków europejskich, które mogą być niezwykle niekorzystne dla Polski. Nie widzę żadnych dobrych stron tej decyzji" - powiedział PAP w Brukseli Ujazdowski.

Jego zdaniem niewykluczone, że w przyszłości sami Brytyjczycy będą rewidować swoje stanowisko, ale na tym etapie werdykt tamtejszych wyborców jest oczywisty i otwiera proces rozchodzenia się Wielkiej Brytanii z UE.

"Konieczna jest aktywna i racjonalna reakcja Polski, polskiej dyplomacji, bo bardzo wiele zależeć będzie od tego, czy Europa +zatamuje to krwawienie+, czy będzie potrafiła przeciwstawić mu racjonalną politykę. Polska może tu wnieść bardzo wiele, jeśli będzie miała większą zdolność do wiązania naszych narodowych celów z umiejętnością współpracy z UE" - oświadczył Ujazdowski.

Jak zauważył część zaplecza ideowego prawicy lansowała tezę, że Polsce wystarczą stosunki ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, które niejako pozwolą ominąć Europę. "To z pewnością była teza błędna. Nie przypisuję jej polskiej dyplomacji, ale na pewno część tych, którzy chcieli wpływać z pozycji prawicowych na politykę rządu, taką fałszywą tezę lansowało. To są idee, które wielki polski publicysta Stanisław Cat Mackiewicz nazywał sojuszami egzotycznymi. Wielka Brytania, ani żadne inne państwo nie może być gwarantem polskich interesów, bo świat jest zbyt skomplikowany i złożony, by móc opierać swoją przyszłość na kooperacji z jednym państwem" - wskazał polityk PiS.

Czytaj też: Schetyna: PO będzie bronić pozycji i obecności Polski w UE

Jego zdaniem po decyzji Brytyjczyków o wyjściu z UE Polska traci dobrego partnera przynajmniej w sferze ochrony interesów tych, którzy są poza strefą euro oraz tych, którzy dbają o wolność gospodarczą i likwidowanie barier biurokratycznych.

Jak zaznaczył, proces wychodzenia Brytyjczyków z "28" potrwa, ale już teraz ich kraj będzie odgrywał dużo mniejszą rolę w UE. "To potrwa nie kilka tygodni czy miesięcy, ale pewno dwa lata, a traktaty dają możliwość przedłużenia tego procesu. Dopóki polityka brytyjska nie ulegnie rewizji - czego nie wykluczam - wpływ Wielkiej Brytanii na Europę będzie topniał. Nie można się rozwodzić, żegnać z domem i jednocześnie mieć na niego wpływ" - oświadczył europoseł.

Ujazdowski uważa, że Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), w skład których wchodzą brytyjscy europosłowie oraz politycy PiS, nie rozsypią się z tygodnia na tydzień - jak sugerują niektórzy komentatorzy. Jak zapewnił, nie jest wielkim zmartwieniem polskiej polityki, w jakim kształcie EKR będzie w następnej kadencji europarlamentu. "Niemniej jednak z pewnością musimy szukać nowej formuły grupy konserwatystów w PE i nowej konfiguracji. Z torysami się żegnamy" - zaznaczył.

Ujazdowski nie spodziewa się zmian na czołowych stanowiskach w UE wskutek wyniku referendum. Jak podkreślił, wszyscy liderzy instytucji unijnych, łącznie z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, działali w dobrej wierze w interesie Europy i interesie Polski. "To był punkt, w którym działalność przewodniczącego Rady Europejskiej zbiegała się z wysiłkami polskiej dyplomacji. Prawo cywilne zna kategorię należytej staranności. Nikt nie powinien karać za działanie będące należycie staranne" - ocenił.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA