REKLAMA

ECC, Jan Krzysztof Bielecki: Jesteśmy w centrum politycznego ryzyka

  • Autor: Gabriel Paździor
  • 11 maja 2017 11:55
ECC, Jan Krzysztof Bielecki: Jesteśmy w centrum politycznego ryzyka Jan Krzysztof Bielecki doradzał premierowi Donaldowi Tuskowi (fot.:youtube.com)

Dla byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego świat i Europa znalazły się w centrum politycznego ryzyka. Gość Europejskiego Kongresu Gospodarczego liczy, że po kryzysie, który odczuwamy obecnie, koniunktura ekonomiczna się odwróci.

• Były premier podkreśla, że Brexit można zobrazować przykładem jednego z brytyjskich miasteczek, które zagłosowało za opuszczeniem Unii, gdy samo na jej swobodach skorzystało.

• Na Europejskim Kongresie Gospodarczym Bielecki zaakcentował, że Polska może być zadowolona - gospodarka kraju się rozwija i nic nie wskazuje na to, że to się zmieni.

Ekonomista i były premier Jan Krzysztof Bielecki na Europejskim Kongresie Gospodarczym przedstawił wizję odbicia się polityki ostatnich miesięcy na gospodarce europejskiej.

Polityk zwracał uwagę, że w Unii Europejskiej panuje bardzo zauważalne rozchwianie proporcji wobec problemów, jakie stoją przed Wspólnotą, co nie znaczy, że Bielecki lekceważy to, co się dzieje na Starym Kontynencie.

- Na forum Unii potrafią się martwić o cały świat - zaznacza Bielecki. - Mówi się, że świat jest w środku cyklu ryzyka politycznego, z ang. global political risk. -  dodaje.

Polityk wymienił kilka słów kluczowych, które obrazują wyzwania, które mogą wstrząsnąć światem. Jego zdaniem to Chiny, Iran, Rosja i niezadowolenie klasy średniej. Przez tę ostatnią rozumiemy pracowników  wykwalifikowanych, którym ostatnia dekada nie pozwoliła uczestniczyć w rozwoju takim w stopniu, w jakim oczekiwali.

Bielecki zauważył w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, że obecne populizmy i nacjonalizm w europejskich krajach są właśnie odpowiedzią na obecny stan rzeczy.

Gdy świat rozmawia, Europa popada we własne problemy

- Jedni w Davos się martwili, a drudzy zdecydowali się bronić - nawiązał do Forum Ekonomicznego w Davos z początku tego roku Bielecki. Tematy polityczne były na spotkaniu Forum Ekonomicznego obecne bardzo mocno. - A w Europie... Jest dom wariatów. Np. Brexit i miasto Sutherland - przytacza kuriozalną miejscowość w Wielkiej Brytanii były polski premier.

W Sutherland mieści się duża fabryka samochodowa Nissana. Jej obecność i przynoszące korzyści dla miasta są więc pochodną unii celnej Unii Europejskiej. Mimo to mieszkańcy miasteczka w zdecydowanej większości zagłosowali w 2016 roku za Brexitem.

W Europie spada udział demokracji

Bielecki zaznaczył jednak, że musi dojść do pozytywnej zmiany.

- Mamy polityczną trudną sytuację i jednocześnie jesteśmy po 10 latach kryzysu finansowego, musimy mieć zmianę w cyklu gospodarczym - zarysował pewną optymistyczną wizję gość Kongresu Gospodarczego.

W ocenie polityka panuje dobry klimat do konsolidacji i reform.

- Gospodarka jest w zwrocie i stara Europa może się zebrać i skonsolidować - ostatecznie skonkludował polityk.

W temacie najważniejszego politycznego wydarzenia Europy, jakim był Brexit, Bielecki podkreśla, że teraz musimy poczekać co przyniesie przyszłość i negocjacje.

- Brytyjczycy pójdą po rozum. Muszą mieć okres przejściowy, w którym kupią sobie 5 czy 7 lat antypolityki wobec Unii. Potem powstanie problem Wschodniej Europy - zwracał uwagę zebranych Bielecki. - Tam dużo się dzieje. Np. przypadek Polski, ale i gospodarka, która nie chce się zatrzymać. Nasza ekonomia 25 lat permanentnie się rozwija i będziemy się dalej rozwijać, wszystko na to wygląda - mówi Jan Krzysztof Bielecki.

Obok Polski tylko trzy inne kraje świata utrzymują tak długo wzrost gospodarczy. Są to: Australia, Japonia i Niemcy. 

Artykuł powstał na podstawie debaty „Miejsce Europy w globalnej gospodarce", która odbyła się 11 maja 2017 r., ramach IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • samochodziarz 2017-05-11 16:10:29
    Panie Bielecki nie zapomnimy panu, że nasze konkurencyjne dobrze prosperujące zakłady kazał pan zaorać i już ich nie ma. Ciągle pan powtarzał, że "małe jest piękne" Uważał pan, że lepiej importować elektronikę, samochody, maszyny rolnicze itd. Polacy mieli wykonywać tylko proste podrzędne prace. Po co wg. pana rozwój w Polsce. Lepiej jak się rozwijają Niemcy, Francja. Więc już panu dziękujemy za dobre rady które zrujnowały nasz przemysł.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA