REKLAMA

Dominik Kolorz, Solidarność: bardzo często idę pod prąd

  • Autor: parlamentarny.pl (Jerzy Dudała)
  • 25 września 2015 06:23
Dominik Kolorz, Solidarność: bardzo często idę pod prąd W przypadku Pawła Kukiza mamy ruch społeczny. Wsparłem go, bo wierzę, że idee i postulaty tego ruchu mogą się przyczynić do lepszego życia Polaków - mówi Dominik Kolorz. Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Należy zapytać premier Kopacz i innych polityków PO, dlaczego żerują na naszych pieniądzach. Te ośmiorniczki, te przeloty - podkreśla w rozmowie z portalem wnp.pl Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności, który wsparł Pawła Kukiza.

W trakcie konwencji PO premier Ewa Kopacz zapowiedziała likwidację obowiązku finansowania przez pracodawców etatów związkowych. - Zrobimy to dlatego, że wiemy, że bycie działaczem związkowym to działalność dla ludzi pracy, a nie droga do załatwienia sobie luksusowego życia - stwierdziła. Jak Pan to ocenia?

- To pokazanie pełnej politycznej obłudy ze strony premier Ewy Kopacz i całej Platformy Obywatelskiej. Kiedy były momenty, że PO mogła się pochwalić - chociażby porozumieniem zawartym z górniczymi związkami zawodowymi 17 stycznia 2015 roku - to wtedy premier Kopacz związkowców chwaliła.

Ostatnio mieliśmy do czynienia z zaplanowanym i przygotowanym atakiem na przewodniczącego Solidarności Piotra Dudę przez redaktora naczelnego Newsweeka Tomasza Lisa.

I na bazie tego ataku PO, jako jeden z najistotniejszych elementów swego kretyńskiego programu, wskazała, że de facto trzeba zlikwidować związki zawodowe.

Należy zapytać premier Kopacz i innych polityków PO, dlaczego żerują na naszych pieniądzach. Te ośmiorniczki, te przeloty. Nikt ich z tego nie rozlicza, robią z pieniędzmi podatników, co tylko chcą.

Trzeba by zapytać premier Kopacz, gdzie oni są, jeśli chodzi o transparentność i uczciwość - choćby w kontekście wszystkich nagrań z tzw. afery taśmowej. Każdy Polak mógł posłuchać, jak ta władza jest zdeprawowana, jak się zachowuje i gdzie ma swój kraj.

Warto byłoby też uświadomić premier Kopacz, że ok. 85 proc. naszych działaczy funkcjonuje w zakładach średnich lub małych. I tam nie ma oddelegowań, oni po prostu działają społecznie.

Z kolei struktury krajowe są opłacane z dobrowolnych składek związkowych, a nie ze środków publicznych, jak kłamią niektóre media.

Z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić funkcjonowanie komisji zakładowej liczącej tysiąc, bądź tysiąc pięciuset przedstawicieli na zasadzie społecznej, bo związek by się po prostu rozleciał.

Niech wreszcie premier Kopacz przyjrzy się temu, jak funkcjonują związki zawodowe w Europie Zachodniej i jaki jest tam poziom uzwiązkowienia.

 Nie mamy się nawet do czego porównywać...

- Przykładowo związki w Skandynawii mają prawo negocjować w imieniu swoich przedstawicieli i jest tam 90-procentowy poziom uzwiązkowienia.

Z kolei w Niemczech partycypują one w zarządzaniu przedsiębiorstwami poprzez rady pracownicze. A we Francji korzystają bezpośrednio z dotacji z budżetu państwa, bądź z budżetów w regionach. I nikt tam przeciwko temu nie protestuje.

Związki zawodowe, w tym Solidarność, były, są i będą jedną z nielicznych instytucji w Polsce, które zawsze będą patrzeć władzy na ręce. Myślę, że w ostatnich latach wyraźnie pokazaliśmy to, jak bardzo brudne są ręce polityków PO.

A Nowoczesna Ryszarda Petru?

- To Platforma bis, tylko w lepszych garniturach. Dlatego również te brednie powtarzają.

Każdy Polak wie, że Nowoczesna powstała po to, by móc zrobić koalicję anty-PiS. Po to, by wszystko pozostało, jak w ostatnich ośmiu latach.

Wsparł Pan ruch Pawła Kukiza, a nie Prawo i Sprawiedliwość. Skąd taki właśnie wybór?

- Prawo i Sprawiedliwość jest partią polityczną, a w przypadku Pawła Kukiza mamy ruch społeczny.

Wsparłem go, bo wierzę, że idee i postulaty tego ruchu mogą się przyczynić do lepszego życia Polaków. Niczego za to nie oczekuję. Kto mnie zna, ten doskonale wie, że bardzo często idę pod prąd.

Nie patrzę na to, czy mi się to opłaca, czy nie. Nie będę żadnym posłem czy ministrem.

Jeśli ruch Kukiza dostanie się do Sejmu, to nie będę mówił Kukizowi: zrób mnie ministrem, czy jakimś swoim przybocznym. Mówię Pawłowi Kukizowi: dostańcie się do Sejmu i realizujcie to, co niesiesz na sztandarach. Jak będziecie to realizować, to będzie dobrze, wtedy otrzymasz za to róże. Ale jeżeli nie, to dostaniesz cięgi.

W samej Solidarności nie było zdziwienia, że wsparł Pan Kukiza?

- Jedni się dziwili, drudzy się dziwią do tej pory, a jeszcze inni mówią, że  jest OK. W Solidarności piękne jest to, że jest ona demokratyczna. W ramach demokracji wewnątrz związku ludzie mogą głosować na kogo chcą.

Czy po wyborach parlamentarnych dostrzega Pan w ogóle możliwość zawarcia koalicji ruchu Kukiza z Prawem i Sprawiedliwością?

- W mojej ocenie możliwa byłaby koalicja parlamentarno-ustawowa. Natomiast co do koalicji rządowej, to myślę, że do niej byłaby daleka droga.

Kukiz nie może sobie pozwolić na początku, żeby stać się przystawką dla jakiejkolwiek partii politycznej. Musi najpierw postawić swoje warunki. Gdyby była zgoda w zakresie zmiany Konstytucji, zmiany systemu, czy funkcjonowania sądów, to wtedy trzeba to robić, by potem powiedzieć: sprawdzam.

Należy sporządzać ustawy w ramach umowy parlamentarnej. A jeśli to zostałoby wykonane i nie byłoby chęci ogrania drugiej strony, to w dalszej perspektywie można by myśleć o ewentualnej koalicji rządowej.

Co dalej z górnictwem? To już, z utworzeniem Nowej Kompanii Węglowej, zadanie dla nowego rządu?

- Uważam, że porozumienie z 17 stycznia tego roku nie będzie zrealizowane w stopniu większym niż jest. A zatem przekazanie dwóch kopalń do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, wprowadzenie osłon socjalnych dla pracowników tych zakładów.

Będzie podrzucone kukułcze jajo nowej ekipie rządowej. Pewnie jakimś cudem do końca roku to jeszcze przetrwa, może poprzez jakiś system dopłat z energetyki.

Natomiast nowy rząd będzie musiał szybko zrealizować to, co było intencją porozumienia z 17 stycznia tego roku, czyli wrócić do koncepcji powiązania kapitałowego górnictwa z energetyką. Im dłużej będzie się z tym zwlekać, tym gorzej dla całego sektora.

Powinna nastąpić konsolidacja producentów węgla?

- Postulowaliśmy to, jako Solidarność, już dawno temu. I w dalszym ciągu jestem tego zwolennikiem. Nowa władza będzie musiała ostro negocjować z Komisją Europejską. Chodzi o przedłużenie decyzji Rady UE numer 787 z 2010 roku przynajmniej o dziesięć lat.

Poza tym trzeba będzie maksymalnie zastopować pakiet klimatyczny oraz w możliwie jak największym stopniu umożliwić realizację inwestycji ze środków unijnych w nowoczesne technologie węglowe.

Należy również obniżyć VAT na węgiel oraz negocjować na pewien czas obniżenie obciążeń podatkowych górnictwa.

Trzeba także ograniczyć koszty bazując na zmianie ustawy prawo górniczo-geologiczne.

Mnóstwo razy dawano przykład śrubki, która kosztuje w sklepie 1,20 zł, ale ta sama śrubka dostarczona przez trzech pośredników do kopalni, mająca dopuszczenia i certyfikaty, kosztuje już 6 zł. W kosztach zakupów można wiele zaoszczędzić, ale trzeba znowelizować prawo górniczo-geologiczne.

Należy też jak najszybciej zanalizować, komu dało się koncesje badawcze w kontekście przyszłej budowy nowych kopalń w Polsce.

Porozumienie z 17 stycznia tego roku stanowiło, że do końca września jego zapisy zostaną wykonane, w tym powstanie tzw. Nowa Kompania Węglowa. Wiadomo, że to porozumienie nie zostanie zrealizowane. Czy zatem dojdzie do strajków i protestów w górnictwie?

- Myślę, że przede wszystkim będziemy informować mieszkańców regionu i całej Polski o tym, jak PO nie dotrzymuje słowa. Podtrzymuję to, że z oszustami się nie rozmawia. Mam nadzieję, że ich rządy już niebawem się zakończą.

Liczę na to, że nowa władza - już bez PO - będzie chciała do końca tego roku zamknąć projekt wynikający z porozumienia zawartego 17 stycznia tego roku. A jeśli będzie się ociągać, to może dojść do sytuacji, w której ta nowa władza doczeka się protestów w górnictwie. Po czynach ich poznamy.

Model finansowania obecnie przyjęty dla projektu tzw. Nowej Kompanii Węglowej może skutkować tym, że Komisja Europejska postanowi wszcząć postępowanie o niedozwolonej pomocy publicznej.

Zatem trzeba się postarać o przedłużenie decyzji 787 z 2010 roku. Ale to już będzie zadanie dla nowego rządu.

 W trakcie ostatnich lat Polska, szczególnie w sprawach gospodarczych, była na forum Unii Europejskiej na kolanach. To musi się zmienić.

Najbardziej napięta sytuacja jest w kopalniach Brzeszcze i Makoszowy. Tam może dojść do protestów.

Jeżeli natomiast w spółkach węglowych będą środki na wypłaty wynagrodzeń, na utrzymanie produkcji i inne niezbędne kwestie, to nie będziemy w najbliższym czasie strajkować. Trudno jest teraz cokolwiek negocjować i uzgadniać, nie mając po drugiej stronie wiarygodnego partnera do rozmów.

Sprawami górnictwa będzie się już musiał zająć nowy rząd. A sama PO zostanie przez nas oceniona. Także po to, żeby ludzie mieli świadomość na kogo nie należy głosować. Na szczęście naród się budzi, a młode pokolenie Polaków nie ufa Platformie.

Rozmawiał: Jerzy Dudała

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (28 komentarzy)

  • plsa 2015-09-28 08:58:04
    Związkowe nieroby żerują na naszych pieniądzach, to fakt !
  • polak podkarpacie 2015-09-27 21:17:59
    hanys to polak???? od kiedy, spolszczeni niemcy i z niemczeni polscy piastowie, ot to wy.
  • szymon 2015-09-27 16:14:16
    Do polak podkarpacie: przecież on nigdzie nie kandyduje analfabeto. Czytaj tekst, który zamierzasz potem oceniać. A poza tym hanys to Polak. Ty może jesteś ukraińcem z podkarpacia podającym się za Polaka. Niewiem. Wiem natomiast po twoim wpisie, że równo pod sufitem to ty nie masz.
  • polak podkarpacie 2015-09-27 13:50:04
    typowa morda hanysa! wycofać tego hanysa z kandydowania do polskiego sejmu!
  • gość07 2015-09-26 16:21:41
    Panie Kolorz - po tym jak pokazano ,że związkowcy tylko z nazwy są związkowcami (afera z Panem Piotrem Dudą który m.in oprócz tego ,że jest szefem Solidarności to jeszcze jest szefem lub członkiem kilku rad nadzorczych w różnych firmach) proszę o ujawnienie w jakich radach nadzorczych których firm zasiadają bonzowie związkowi.A jest tak ,że kto zajmuje wyższe stanowisko w związku , ten zasiada w radach nadzorczych bardziej lukratywnych firm i nie jest to działalność charytatywna !!! Więc proszę ideami związkowymi nie mydlić oczu .Ponieważ prawie wszystkim chodzi tylko o stołki i kasę !!!
  • IQ 2015-09-26 13:25:22
    Dla chcącego głosować na Kukiza, człowieku a powiedz mi czy on powiedział coś sensownego poza sloganami i infantylnym populizmem. jeśli jest wybór ( co wreszcie wywali związki za bramy) to tylko Nowoczesna Pl. Dość przywilej , dość Krusu, dość chorego gospodarczego prawa, o tym właśnie mówi Petru. A pisanie , że to uczeń Balcerowicza, tylko dobrze o nim świadczy, bo gdyby nie Balcerowicz bylibyśmy dzisiaj tam gdzie Białoruś lub Ukraina.
  • Patryk 2015-09-26 09:33:16
    Panie Kolorz związki są skompromitowane bardziej niż rząd. Zarzucacie rządowi że nic nie robi że MSP to zły i niekompetentny właściciel ale jeżeli chodzi o prywatyzacje to bronicie się za wszelką cenę. Druga sprawa to jak można mieć pretensje do Energetyki że nie chce zainwestować w śląskie kopalnie tylko np. Bogdanke. Jak śląskie kopalnie będą tak zarządzane jak Bogdanka to wtedy można rozmawiać o inwestowaniu. Szukacie frajera do którego możecie się przytulić i doić w ciężkich czasach dla GKW.
  • Jerzy Kałwak do Senatu 2015-09-26 09:18:02
    Do pytający: W szkole uczono wszystkich, że istnieją pytania retoryczne. Przypominam ci o tym. Do żadnych firm, państwowych i prywatnych, nie należy dopłacać.
  • Marek 2015-09-26 01:03:06
    Kogo wybrać? Odpowiedź jest bardzo prosta - KUKIZ
  • gość 2015-09-26 00:47:28
    Ale są 2-3 ogólnonarodowe związki, a nie cwaniactwo jak u nas;) Dialog nie opiera się na paleniu opon i terrorze, tylko na sensowych argumentach. A nasi związkowcy to już od tego dobrobytu i lenistwa, to całkowicie pogłupieli!!! I teraz jeszcze chcą 2 mld zł co roku przez kilka lat!!! W głowach się poprzestawiało.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA