REKLAMA

Debata Kopacz-Szydło największą 26-lecia?

  • Autor: Agnieszka Siedlecka/PAP
  • 17 października 2015 15:50
Debata Kopacz-Szydło największą 26-lecia? Ewa Kopacz (fot. Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licencja: CC-BY-SA-3.0)

Poniedziałkowy pojedynek Ewy Kopacz i Beaty Szydło będzie debatą jakiej Polska w ciągu ostatnich 26 lat nie widziała – stwierdził Jacek Kurski w sobotnim programie Puenta w TVP Info.

- Ewa Kopacz chce się schować za tym, że rządzi od roku. Zdaniem Kurskiego właśnie taką linię obrony zastosuje Ewa Kopacz na debacie, by nie przypisywać jej niepowodzeń Platformy Obywatelskiej. - Należy ją rozliczyć za ostatnie osiem lat, a nie tylko za ostatni rok - dodał.

Same zainteresowane starają się przekonać media o swoim neutralnym nastawieniu do debaty. Ewa Kopacz podkreśla, że obowiązki szefowej rządu nie pozostawiają jej  wiele czasu na przygotowania. Z kolei Beata Szydło przekonuje, że najlepszym przygotowaniem są spotkania z wyborcami.

To trudny moment, bo premier Kopacz przede wszystkim rządzi krajem i pracą swoich ministrów. Nie ma zbyt wiele czasu na przygotowania do debaty – mówił na briefingu prasowym rzecznik rządu Cezary Tomczyk. Dodał również, że kontrkandydatka poświęca się przygotowaniom od wielu tygodni. - Słyszeliśmy, że jest nawet jakiś specjalny zespół, który nad tym czuwa i ją do tej debaty przygotowuje - powiedział.

Zdaniem ekspertów, którzy rozmawiali o poniedziałkowym spotkaniu w TVN24, widzowie będą przede wszystkim zwracać uwagę na strój, ponieważ z badań wynika, że jeżeli kobieta jest zbyt kobieca, to w Polsce jest odrzucana jako dobra polityk.

Natomiast amerykanista Tomasz Płudowski skomentował ubiór kandydatki SLD w ostatnich wyborach prezydenckich, która jego zdaniem ubierała się zbyt wyzywająco i dlatego odwracało uwagę od tego, co mówiła.

Dotychczas za pierwszą w Polsce debatę z prawdziwego zdarzenia uznano spotkanie Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego w czasie wyborów prezydenckich w 1995 roku. Wówczas po zakończonej rozmowie Aleksander Kwaśniewski chciał pożegnać się z rywalem, na co Wałęsa zareagował stwierdzeniem - Panu to ja mogę nogę podać. Urzędujący wówczas prezydent zdenerwował się, bo jego rywal, wchodząc do studia, przywitał się ze wszystkimi, tylko nie z nim.

Debata jest o tyle ciekawa, bo nie zgadzają się na nią inne partie polityczne. Zdaniem przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego, Zjednoczonej Lewicy oraz Pawła Kukiza, do debaty nie powinno dojść i chcą jej odwołania.

- Nie ma naszej zgody na debaty, z których wyklucza się partie i komitety wyborcze, które zarejestrowały się na dokładnie takich samych zasadach. Dlatego też domagamy się odwołania poniedziałkowej debaty dwóch liderek partii oraz domagamy się, by liderzy partii, wszystkich partii, przyszli na debatę zapowiedzianą na wtorek - oświadczyła na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie Barbara Nowacka.

Wicepremier, prezes PSL Janusz Piechociński ocenił, że debata tylko między dwoma partiami to "zamach na demokrację". - Dlatego oczekujemy, że debaty w tym kształcie zostaną odwołane. Mówimy: tak dla demokracji, nie dla manipulacji - podkreślił Piechociński.

Z kolei Paweł Kukiz, lider komitetu Kukiz'15, jest zdania, że debata Kopacz-Szydło to dowód na to, że istnieje POPiS. - To jest tylko walka o stołki, o większość przy przysłowiowym żłobie - stwierdził. - Obywatele według prawa są równi - wskazał Kukiz. Zaapelował też do tych Polaków, którzy nie biorą udziału w wyborach, by głosowali "przeciw POPiS-owi".

 Debata będzie transmitowana 19 października 2015 roku o godzinie 20:00 przez TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News. Program będzie nosił tytuł: „Beata Szydło – Ewa Kopacz. Rozmowa o Polsce”.

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Madziq 2015-10-19 17:44:16
    Co jak co, ale zgadzam się z Piechocińskim i Kukizem i resztą, której ten pomysł się nie spodobał. No dobra, może i p. Kopacz i p. Szydło są przedstawicielkami dwóch największych partii, ale nie rozumiem, dlaczego tylko one mają dyskutować o Polsce? Dlaczego kandydaci innych partii nie wezmą udziału w debacie? Ich wizja kraju jest gorsza od wizji tych dwóch Pań czy jak?
    W tej niby-debacie dojdzie tylko do bezwartościowego wytykania sobie "WY NIC NIE ZROBILIŚCIE" vs. "JAK PIS DOJDZIE DO WŁADZY TO...", czyli typowe przedszkole i wodolejstwo. W demokracji wszyscy mają (przynajmniej powinni mieć) takie same prawa i szanse, więc małe partie też powinni dostać możliwość przedstawienia Polakom swojego pomysłu na naprawę Polski. A potem narzekanie, że tylko PiS, że tylko PO, jak nowe partie nie mają jak się wybić...!
  • Mazgaj. 2015-10-19 12:14:29
    Kukiz i reszta ... tzn. Piechociński!!! Nie róbcie z siebie idiotów i nie płaczcie, że was nie wpuszczono na debatę!!! Będziecie ją mogli oglądać w telewizji tak, jak olbrzymia większość Polaków!!! Jest demokracja i możecie sobie w każdym miejscu i czasie zorganizować własną debatę z Piechocińskim i z kim tylko jeszcze chcecie!!! Ale jest jedno "ale"! Oni powinni wyrazić swoją zgodę na udział w waszej debacie! Nie zachowujcie się po szczeniacku i nie beczcie!!!
  • bronek 2015-10-19 07:41:27
    Musimy obronić Polskę przed ciągle modlącym się na pokaz buzerantem Kaczyńskim a w sercu noszącym jad i obłudę. Zastępy Macierewiczów, Rydzyków i biskupów pederastów zawładną Polską.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA