REKLAMA

Czarny protest: Waszczykowski nazwał marsze "kpiną"

  • Autor: GP/PAP
  • 04 października 2016 11:01
Czarny protest: Waszczykowski nazwał marsze "kpiną" Witold Waszczykowski doczekał się dużej krytyki po słowach o czarnym proteście. (fot.:youtube.com)

• Witold Waszczykowski skomentował poniedziałkowe (3 września) protesty wobec zakazu aborcji. Uznał tę formę sprzeciwu za błąd i nieodpowiedni sposób rozmowy o "życiu i śmierci".
• Oskarżył protestujących o pobudki polityczne.
• 17 tysięcy osób w Warszawie nie zrobiło też na nim wrażenia.
• Waszczykowskiego za te słowa spotkała krytyka w Internecie.

Szef MSZ kontrowersyjnie wypowiedział się o poniedziałkowych protestach w całym kraju. Kobiety i środowiska lewicowe wyrażały protest wobec zakazu aborcji, który jest w Sejmie.

Waszczykowski ocenił kategorycznie przeprowadzone spotkania w placach i centrach większych polskich miast. Podkreślił, że oburzyły go demonstracje i zwrócił uwagę, że na transparentach trzymanych przez demonstrantów były wulgaryzmy. - To nie jest sposób rozmowy na temat życia i śmierci - podkreślił. Protesty nazwał "kpiną". Słowa padły na antenie TVN 24.

Podobnie jak Mariusz Błaszczak (szef MSWiA) Waszczykowski ocenił, że podtekst polityczny manifestu kobiet jest ewidentny. Mówił, że protest skierowano wobec rządu, gdy rząd nie miał nic wspólnego z projektem zakazu aborcji.

Czytaj: Polki zdecydowały się zastrajkować w ramach czarnego protestu

Ministra nie ruszyła też liczebność manifestujących w stolicy. Określił ją mianem "marginalnej". Policja szacuje, że w Warszawie protestowało około 17 tysięcy ludzi. Populacja Warszawy w 2015 roku liczyła ponad 1,7 mln osób.

Internet krytykuje szefa MSZ

Słowa ministra spraw zagranicznych bardzo nie spodobały się popierającym czarny protest. Krytyka wobec ministra była widoczna.

Ministrze Waszczykowski! Dziękujemy! Tak, właśnie "o to tym paniom chodzi, żeby tak demonstrować". Właśnie o to! Mobilizuje Pan! - kpiło na Twitterze SLD.

Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" skwitował słowa ministra spraw zagranicznych nawiązując do jego pracy jako szefa dyplomacji.

Waszczykowski miał jednak i obrońców wśród internautów.

Czarne protesty w Polsce

Czarny protest miał być wyrazem sprzeciwu wobec zaostrzenia przepisów dot. aborcji. Obywatelski projekt ustawy przewidującej m.in. całkowity zakaz aborcji i kary dla kobiet, które jej się poddały, został skierowany do prac w komisji podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu; jednocześnie posłowie odrzucili w pierwszym czytaniu projekt liberalizujący obowiązujące przepisy.

Czytaj: Zagranica brała udział w czarnym proteście

Akcja - obywająca się pod hasłami: "Strajk kobiet" i "Czarny poniedziałek" - miała swój początek w internecie; jej uczestniczki miały nie przyjść do pracy lub nie wykonywać swoich codziennych obowiązków; organizatorzy zachęcali, by poparcie dla akcji wyrazić czarnym strojem.

Jednocześnie, w ramach sprzeciwu wobec czarnego protestu, organizowane były białe protesty, w sieci pojawiły się także inicjatywy pod hasłem "Nie biorę udziału w strajku kobiet!" czy "Nie bądź krową, ubierz się kolorowo", zachęcano, by czarny strój pozostawić "tym, którzy mają czarne sumienia". W kościołach prowadzone były modlitwy w intencji ochrony życia; zachęcał do nich Episkopat, modlono się o "prawe sumienia i światło Ducha Świętego dla wszystkich decydujących w Polsce o prawnej ochronie życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA