REKLAMA

Cezary Tomczyk, PO: Ciekawe, co szykują dla Macierewicza?

  • Autor: Włodek Kaleta
  • 09 stycznia 2018 17:40
Cezary Tomczyk, PO: Ciekawe, co szykują dla Macierewicza? By uzdrowić służbę zdrowia potrzebne są kompetencje oraz silna pozycja w rządzie - mówi Cezary Tomczyk/ Fot.Adrian Grycuk wikimedia CC-BY-SA/

Kończy się ławka kadrowa PiS. Najbliżsi pracownicy prezesa Kaczyńskiego są przerzucani na najtrudniejsze odcinki. Wiele zależy od tego, jaka rolę w PiS będzie teraz spełniał Antoni Macierewicz - mówi dla Parlamentarny.pl Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej w „Gabinecie cieni” PO.

• Rząd pozbył się tych, którzy mu najbardziej szkodzili, głównie wizerunkowo - ocenia Cezary Tomczyk.

• Pytanie, jak te decyzje zostaną „skonsumowane” - wskazuje.

• Wymianę ministra środowiska Jana Szyszko i zastąpienie go całkiem sensownym ministrem Kowalczykiem można zaliczyć na plus - diagnozuje.

Komentatorzy nie mogą się nadziwić zmianom w rządzie premiera Mateusza Morawieckiego, zwłaszcza odejściu z MON ministra Macierewicza, o którym politycy PiS mówili niedawno, że to najlepszy minister obrony narodowej od 1989 r. Pana też zaskoczyły te zmiany?

Cezary Tomczyk: - Spekulacje na temat wszelkich możliwych wariantów rekonstrukcji rządu pojawiały się już dłuższego czasu i były po wielokroć dyskutowane. Dziś chodzi o to, jak te decyzje zostaną „skonsumowane”. Najciekawsza bez wątpienia zmiana to odwołanie szefa MON, Antoniego Macierewicza. (Zastąpił go na tym stanowisku Mariusz Błaszczak, który kierował dotychczas Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji -red.).

Dla ministra Błaszczaka to nowe stanowisko to niezbyt wysoko zawieszona poprzeczka, ponieważ minister Macierewicz był niewątpliwie najgorszym ministrem obrony od 1989 r. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że Mariusz Błaszczak był najgorszym ministrem MSWiA od 1989 r.

Premier Morawiecki powiedział podczas ceremonii nominacji nowych ministrów, że wszyscy, także ci, którzy odeszli ze stanowisk wręcz fantastycznie wykonywali swoje obowiązki. Ta laurka dotyczyła również ministra Błaszczaka.

- Minister Błaszczak przez 2 lata zarządzał polską policją i robił to w szczególnie spektakularny sposób. To za jego kadencji Komendantem Głównym Policji został insp. Zbigniew Maj, który utrzymał się na tym stanowisku przez kilka tygodni. To za jego szefostwa policja zamiast łapać bandytów wycinała konfetti i przebierała się za anioły, jak to bywało na jasełkach. Ostatnio jednego z komendantów mianowanych przez ministra Błaszczaka znaleziono pijanego na trawniku bez butów.

Czytaj też: Rekonstrukcja rządu: Wiele lat był wójtem, teraz pokieruje ministerstwem środowiska

Ciekawe, co z tej zamiany wyjdzie? Mam nadzieję, że obraz policji, jaki zostawia minister Błaszczak, nie będzie powielany, jeśli chodzi o wojsko.

Ministrowi Janowi Szyszko nie pomógł nawet o. Rydzyk. Jednak odszedł.

- Także wymianę ministra środowiska Jana Szyszko i zastąpienie go całkiem sensownym ministrem Kowalczykiem można zaliczyć na plus. To jest rzeczywiście zmiana na lepsze. Nawet jeśli nowy minister nie zna się na środowisku, to najpewniej nie będzie wyrzynał Puszczy Białowieskiej czy odstrzeliwał łosi.

Opozycja może być zadowolona. Odwołania ministrów pokrywają się z jej oczekiwaniami. Na ile wpływ na te zmiany, jeśli w ogóle, może mieć obecne nasze skonfliktowanie z Brukselą?

- Absolutnie nie łączyłbym tych dwóch spraw. Rząd pozbył się tych, którzy mu najbardziej szkodzili, głównie wizerunkowo. Jak będzie wyglądała jego przyszłość, pokaże czas. Najciekawsze jest, jak sprawdzą się na swoich nowych stanowiskach minister Błaszczak i Joachim Brudziński.

Nowogrodzka będzie teraz miała mniej do powiedzenia?

- Kończy się ławka kadrowa PiS. Najbliżsi pracownicy prezesa Kaczyńskiego są przerzucani na najtrudniejsze odcinki. Wiele zależy od tego, jaka rolę w PiS będzie teraz spełniał Antoni Macierewicz. Czy jego wymiana odbyła się w sposób pokojowy? W ostatnich tygodniach ostro walczył by pozostać w rządzie. Pogodzi się z odejściem z MON, czy też uzna dymisje za wewnątrzpartyjny afront.

Po zmianie ministra zdrowia jest szansa na zbudowanie ponadpartyjnej koalicji ds. uzdrowienia służby zdrowia?

- By uzdrowić służbę zdrowia, potrzebne są dwie rzeczy. Po pierwsze kompetencje oraz silna pozycja w rządzie. Jeżeli chodzi o nowego ministra zdrowia kompetencji odmówić mu nie można, przynajmniej tych lekarskich, ale potrzebne są kompetencje zarządzania służbą zdrowia, a nie wiem jakie nowy minister ma w tej sprawie doświadczenie.

Czytaj też: Łukasz Szumowski nowym ministrem zdrowia. Oby nie była to zmiana tylko wizerunkowa

Ważna jest pozycja w rządzie, by przez wpływ na ministra finansów uzyskać dodatkowe środki na służbę zdrowia. Warto dać mu szanse. Zobaczymy, jak rozstrzygnie się pierwsza z jego batalii, czyli rozmowy z rezydentami.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ZKO 2018-01-10 20:30:50
    Spekulacje i mataczenia i judzenie i podjudzanie Tomczyka to kolejna zaraza polityczna debili z opozycji. Tomczyk może najwyżej decydować jakie rano ubrać gacie albo skarpetki, a potem ewent. krawat. Inne sprawy przekraczają granice jego percepcji.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA