REKLAMA

Brytyjczycy zbadali polski rynek leków: Kolesiostwo, korupcja i wiceminister Łanda?

  • Autor: GP
  • 07 września 2016 11:24
Brytyjczycy zbadali polski rynek leków: Kolesiostwo, korupcja i wiceminister Łanda? Wiceminister Łanda ma być postacią kluczową dla polskiego rynku leków, jego wpływ w ocenie brytyjskich badaczy jest negatywny. (fot.:youtube.com)

• Brytyjscy socjolodzy zbadali polski rynek leków. Dopatrują się w nim kolesiostwa i praktyk korupcyjnych.
• Za jednego z główny aktorów tego spektaklu uznano X, którego pytani o ocenę polscy znawcy tematu identyfikują jako obecnego wiceministra zdrowia, Krzysztofa Łandę.
• Wiceminister w ostatnich miesiącach walczy o nowy status właścicieli aptek w Polsce.

Pismo naukowe "The British Journal of Sociology" publikował w tym tygodniu wyniki badań brytyjskich uniwersytetów Bath i Cambridge. Przedmiotem badania był rynek leków w Polsce, a wyniki przeprowadzonych analiz są bardzo niepokojące.

W środę (7 września) o sprawie napisał "Fakt". Wedle danych gazety badania są wprost analizą "karygodnego przenikania się świata biznesu farmaceutycznego i publicznych instytucji w Polsce".

Brytyjczycy posuwają się nawet do kolokwialnego opisania słowem "nomad" polskich przedsiębiorców, którzy co kilka lat zmieniają funkcję, raz są urzędnikami Ministerstwa Zdrowia odpowiadającymi np. za refundację, a za kilka lat doradzają firmom farmaceutycznym... albo pracują w nich na etatach.

Badacze postrzegają tę praktykę migracji między zawodem a urzędnikiem jako kolesiostwo i korupcję, bo dzieje się ona za przyzwoleniem środowiska.

Czytaj: Resort zdrowia walczy o lekarzy

- Wszystkie te role mogą wzmacniać się nawzajem w różnych konfiguracjach, maksymalizując indywidualne zyski i wpływy polityczne - piszą w brytyjskiej prasie naukowej socjolodzy z Wysp.

W dalszej części artykułu czytamy, że kluczową postacią całego procederu jest "X", który od 2007 roku zaistniał w sprawie. Wówczas miał być zatrudniony w polskiej instytucji, w której weryfikował raporty o lekach. Potem sam takie raporty pisał dla podmiotów farmaceutycznych.

W ocenie "Faktu" zbieżność kariery X z obecnym wiceministrem Krzysztofem Łandą nie może być przypadkiem. Gazeta publikuje zestawienie kariery X i Łandy, które wyglądają wręcz identycznie, a o zdanie pyta polskich ekspertów od rynku leków.

Wiceminister teraz walczy o apteki

W ostatnich dniach minister Łanda poświęcał się tematowi polskich aptek. Portal RynekAptek.pl zapowiadał jego debatę na Forum Ekonomicznym w Krynicy, poświęconą właśnie tej tematyce. Łanda chce przeforsować żeby co najmniej 51 proc. udziałów w aptece miały osoby z tytułem magistra farmacji.

Czytaj: Minister zdrowia nie jest zwolennikiem medycznej marihuany

- Uważam, że to jest dobre rozwiązanie. Rynek aptek jest specyficzny. Aspekty handlowe są mniej ważne niż aspekty zdrowotne. To nie jest miejsce na robienie zwykłego biznesu. Te zmiany mogłyby wejść w życie już od 2017 roku - mówił wiceminister w kwietniu. Ten temat prawdopodobnie powróci w najbliższych tygodniach.

Skomentuj (3 komentarzy)

  • oby 2016-09-08 16:11:08
    Niestety skandal i hańba.. Co minister Ziobro na to? Natychmiatowa dymisja oraz zakaz pełnienia funkcji państwowych dla pracowników firm farmaceutycznych.
  • Ice 2016-09-08 11:26:35
    skoro apteki to nie miejsce do robienia biznesu to rozumiem ze ci farmaceuci ktorym day monopol beda robic za damski %$#??
  • Wlodzimierz 2016-09-08 10:26:15
    Z cala pewnoscia nalezy uznac ankiete przeprowadzona przez Anglkow ( nie bardzo wiadomo tylko dlaczego akurat przez nich ! ) za cenna i wiarygodna. Ukazuje ona w sposob nie budzacy watpliwosci caly rozmiar problemu z jakim mamy do czynienia w kraju. Co jest powaznie niepokojace to fakt ze, np. apteki posiadaja status handlowy w miejsce sluzb pomocniczych ochrony zdrowia co w konsekwencji prowadzi do konkurencji pomiedzy nimi na ktorych traci glownie pacjent. Leki rozprowadzane w aptekach powinny byc rozprowadzane wg jednej z gory ustalonej cenie tak jak to ma miejsce w innych krajach eurupejskich. Jesli nie to ten sam lek bedzie proponowany w roznych cenach a o nich decyduje tylko i wylacznie wlascicel apteki ktory nie koniecznie ma interes pacjenta na uwadze. W konsekwencji lek ktory kosztuje niecale 9 Zl na terenie europy zachodniej w Polsce jest sprzedawany za 17. Oczywiscie niczym nie jest podyktowana ta roznica w cenie poza checia zysku.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA