REKLAMA

Beata Szydło: Wniosek PO o wotum nieufności żałosny, stek bzdur i kłamstw

  • Autor: PAP/JS
  • 06 grudnia 2017 19:12
Beata Szydło: Wniosek PO o wotum nieufności żałosny, stek bzdur i kłamstw Beata Szydło oceniła, że poprzedni rząd nie zwracał uwagi na rodzinę (fot. Kancelaria Premiera/twitter)

Wniosek PO o konstruktywne wotum nieufności dla rządu jest żałosny, to stek bzdur i kłamstw - oceniła premier Beata Szydło. Jej zdaniem we wniosku PO nie ma żadnych konstruktywnych propozycji dla Polski.

• "Rząd PiS wprowadza konieczne reformy w systemie sądownictwa, który korzeniami sięga PRL" - podkreśliła premier Beata Szydło.

• Dodała, że każdy poprzedni rząd powinien był to zrobić.

• Według niej można zadać pytanie PO, dlaczego rządząc utrzymywała patologie w sądownictwie.

"Stek bzdur i kłamstw, pomówień. To jest wniosek żałosny, o tym jutro będę mówić w Sejmie" - powiedziała Szydło w TV Trwam.

Odnosząc się do zarzutu PO o braku reakcji na ksenofobiczne i rasistowskie hasła w czasie Marszu Niepodległości 11 listopada premier zapewniła, że polski rząd potępił i potępia wszelkie przejawy antysemityzmu i faszyzmu. "Wszystko to, co godzi w normalne funkcjonowanie państwa, jest przez nas odrzucane" - podkreśliła szefowa rządu.

Oceniła, że zarzut PO jest kłamstwem i manipulacją, która ma uderzyć w rząd. Jej zdaniem we wniosku PO nie ma żadnych konstruktywnych propozycji dla Polski.

"Straszenie dzisiaj Polaków, że ktoś chce wyprowadzić Polaków i Polskę z Unii, jest kłamstwem" - dodała. Mówiła, że nie było to nigdy intencją rządu PiS i będzie on bronić przed każdym, kto chciałby taką rzecz uczynić.

Szydło w TV Trwam oceniła, że poprzedni rząd nie zwracał uwagi na rodzinę. Jak dodała były realizowane projekty mające wspierać m.in. matki, to jednak rodzina była "spychana na margines".

Premier mówiła, że obecnie rodzina stanęła w centrum zainteresowania polskiego rządu. Wymieniła również program 500 plus, który - jak dodała - zmienił myślenie o rodzinie i pomógł zwalczyć ubóstwo, a także wpłynął na wzrost urodzin.

"Dzisiaj możemy powiedzieć tak: symbolem rządu PiS była, jest i niech tak zostanie, niech będzie rodzina" - podkreśliła.

Szefowa rządu w kontekście prorodzinnych reform wymieniła także zakaz zabierania dzieci ze względu na biedę, którego wprowadzenie - jak dodała - było jednym z pierwszych zobowiązań jej gabinetu.

"Rząd PiS wprowadza konieczne reformy w systemie sądownictwa, który korzeniami sięga PRL" - podkreśliła premier Beata Szydło. Dodała, że każdy poprzedni rząd powinien był to zrobić. Według niej można zadać pytanie PO, dlaczego rządząc utrzymywała patologie w sądownictwie.

"Proszę też zwrócić uwagę, kto to pisze. To piszą ludzie z obozu politycznego, którego przedstawiciele poparli haniebną rezolucję przeciwko Polsce w Parlamencie Europejskim, którzy donoszą na Polskę, którzy bez przerwy jeżdżą, skarżą na Polskę zagranicą" - mówiła premier w TV Trwam.

"Niektórzy w bardzo ostrych słowach mówią, że to współczesna Targowica. Myślę, że warto się zastanowić, czy te słowa nie są prawdziwe" - podkreśliła szefowa rządu.

Oceniła, że nieprawdziwe są też zarzuty opozycji mówiące o tym, że rząd PiS dokonuje zamachu na wymiar sprawiedliwości. Szydło podkreśliła, że rząd nie tylko nie łamie konstytucji, ale wprowadza konieczne reformy sądownictwa. Jak dodała, obecny system sądownictwa wymaga zmiany, bo sięga korzeniami do PRL. "Musieliśmy to zrobić i każdy poprzedni rząd powinien był to zrobić" - zaznaczyła Szydło.

Według niej można zadać pytanie Platformie Obywatelskiej, dlaczego utrzymywali jako rządzący "ten patologiczny układ".

Wyraziła nadzieję, że w tym tygodniu zakończy się reforma sądownictwa w Sejmie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA