REKLAMA

Beata Mazurek: Wniosek PO ws. popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS absurdalny

  • Autor: PAP/JS
  • 21 września 2017 15:59
Beata Mazurek: Wniosek PO ws. popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS absurdalny Beata Mazurek podkreśliła, że PiS nie boi się przeprowadzać reform, na które czekali Polacy (fot.:youtube.com)

Wniosek PO do prokuratury ws. możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest absurdalny, nasi prawnicy analizują go pod kątem złożenia kontr zawiadomienia wobec jego autorów - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

• Beata Mazurek podkreśliła, że PiS nie boi się przeprowadzać reform, na które czekali Polacy.

• Przekonywała, że niesłusznym jest uzasadnianie wniosku wobec Kaczyńskiego w taki sposób, że prezes PiS jest odpowiedzialny za jakieś działanie, dlatego, że jest szefem partii politycznej.

• W ocenie Mazurek, kampania "Sprawiedliwe sądy" jest skuteczna i to dlatego opozycja "wściekle ją atakuje".

PO zapowiedziała złożenie do prokuratury wniosku, który dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego ws. kampanii "Sprawiedliwe Sądy". Według Platformy, w tej sprawie działał "układ" na czele, którego stał prezes PiS.

Zdaniem rzeczniczki PiS wniosek PO do prokuratury jest absurdalny. "W tej chwili nasi prawnicy analizują go pod kątem złożenia kontr zawiadomienia wobec autorów tego wniosku, o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na fałszywych oskarżeniach" - powiedziała Mazurek na konferencji prasowej w Sejmie.

"Wszelkie wypowiedzi szkalujące naszych polityków w zakresie reformy sądownictwa, które będą powielane, które są zawarte w tym wniosku, będą skutkowały tym, że będziemy składać wnioski do sądów w sprawach cywilnych o ochronę dóbr osobistych, w tym o ochronę dobrego imienia" - zapowiedziała posłanka PiS.

"To nie jest żadne zastraszanie naszych oponentów, czy opozycji, tylko to też jest prawo do obrony, które nam też przysługuje. Mam nadzieję, że taki argument z drugiej strony nie padnie" - dodała.

Mazurek podkreśliła, że PiS nie boi się przeprowadzać reform, na które czekali Polacy. "Nasze działania są transparentne, natomiast nie możemy pozwolić na to, że w kółko nasz lider, czy nasi przedstawiciele, nasi politycy będą bezpardonowo atakowani przez opozycję i będziemy milczeć. Ten czas się skończył" - oświadczyła.

Przekonywała, że niesłusznym jest uzasadnianie wniosku wobec Kaczyńskiego w taki sposób, że prezes PiS jest odpowiedzialny za jakieś działanie, dlatego, że jest szefem partii politycznej.

"W takim razie taki wniosek można wyciągnąć wobec Grzegorza Schetyny - że jako szef PO może mieć wpływ na to, że (prezydent Warszawy, wiceszefowa PO) Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zgłasza się przed komisją (weryfikacyjną). Oczywiście to jest absurdalne, tak jak i absurdalny jest wywód, który został podniesiony w tym wniosku PO" - powiedziała Mazurek.

"Ja mówię: dosyć szkalowania Jarosława Kaczyńskiego" - oświadczyła posłanka. Stwierdziła też, że czas w którym lider PiS był "nieustannie atakowany" należy zakończyć. "Czas na to, żeby podejmować kroki prawne, by osoby, które dopuszczają się pomówień, były ukarane" - dodała.

W ocenie Mazurek, kampania "Sprawiedliwe sądy" jest skuteczna i to dlatego opozycja "wściekle ją atakuje". Dodała, że kampania informacyjna nt. reformy wymiaru sprawiedliwości jest potrzebna, ponieważ w przestrzeni publicznej pojawia się wiele nieprawdziwych informacji na jej temat. "Nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto" - dodała.

Mazurek przypomniała też słowa wicepremiera, ministra kultury Piotra Glińskiego, który na ostatnim posiedzeniu Sejmu mówił, że kampania PFN jest organizowana na prośbę rządu. "Nie jest prawdą, jakoby państwo (Piotr Matczuk i Anna Plakwicz) otrzymali wynagrodzenie w wysokości 19 mln, bo 19 mln zł - z tego, co wiem, ale to są informacje i medialne, i poniekąd mówione przez członków zarządu fundacji - to są koszty i spotów, i billboardów" - zauważyła rzeczniczka PiS.

Rzeczniczka PiS była pytana, z kim rozmawiali współudziałowcy firmy Solvere, którzy - jak podały media - brali udział w spotkaniach w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. "O tym, z kim spotyka się pani Plakwicz, czy pan Matczuk, to najlepiej będzie, jak oni będą mówili" - odparła. "My jesteśmy w wolnym kraju i mają oni prawo spotykać się z kimkolwiek" - stwierdziła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Cyborg28 2017-09-21 16:28:26
    Obecnie media są tak przepełnione wyssanymi z palca oszczerstwami, wspomaganymi rynsztokowym nazewnictwem, że to przerasta wszelkie wyobrażenia. Szczególnie razi mnie brutalne określanie przeciwników politycznych, co jest sprzeczne z prawem o ochronie godności osobistej. Czego tu nie mamy. Jednych nazywa się zdrajcami, innych złodziejami, a jeszcze innych atakuje się rynsztokowymi wyzwiskami lub ujemnymi kwalifikatorami. Osoby będące przedmiotem takich ataków nie mogą się bronić ze względu na wysokie koszty procesowe. Aby z tym skończyć, obroną osób oskarżanych powinna się zająć na wniosek pokrzywdzonych prokuratura.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA