REKLAMA

Beata Mazurek: Widać, że komisja weryfikacyjna ma sens

  • Autor: PAP/JS
  • 26 czerwca 2017 15:28
Beata Mazurek: Widać, że komisja weryfikacyjna ma sens Beata Mazurek (fot. Sejm/twitter)

Komisja weryfikacyjna ma sens; już pierwsze przesłuchania przyniosły szokujące informacje na temat reprywatyzacji - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek komentując pierwszą rozprawę przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji.

W poniedziałek (26 czerwca) ruszyła pierwsza rozprawa przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Zbada ona sprawę nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10. Jako pierwszy przesłuchany został b. urzędnik ratusza Krzysztof Śledziewski. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz po raz kolejny zapowiedziała, że nie stawi się przed komisją, bo według niej, jest ona niekonstytucyjna.

"W mojej ocenie komisja weryfikacyjna ma sens. Pierwszy dzień prac i od razu szokujące zeznania urzędnika, który pod przysięgą zeznał, że Hanna Gronkiewicz-Waltz o wszystkim wiedziała, gdyż nadzorowała prace Biura Gospodarki Nieruchomościami. Co więcej ingerowała w część decyzji zwrotowej" - powiedziała Mazurek.

W jej ocenie poniedziałkowe zeznania całkowicie burzą przekaz posłów Platformy Obywatelskiej, którzy mówili, że to urzędnicy, a nie prezydent Warszawy są odpowiedzialni za nieprawidłowości przy reprywatyzacji.

Śledziewski zeznał w poniedziałek przed komisją m.in., że w swoim referacie spotkał się z co najmniej jedną sytuacją, w której prezydent Gronkiewicz-Waltz życzyła sobie zmiany decyzji Biura Gospodarki Nieruchomościami. "To nieprawda, że kiedykolwiek ingerowałam w postępowania reprywatyzacyjne" - odpowiedziała w poniedziałek prezydent Warszawy na Twitterze.

"Nie dziwię się, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie chce stawić się przed komisją i to z pewnością nie z powodów formalnych, ale z powodu tego, że nadzorowała i brała udział w podejmowaniu treści decyzji zwrotowej" - powiedziała Mazurek.

"Najwyraźniej nie jest to osoba, która ma czyste sumienie w tej kwestii, która chroniła ludzi. Być może jej działania doprowadziły do tego, że wiele osób zostało poszkodowanych i dlatego, w mojej ocenie, sprawą Gronkiewicz-Waltz i jej urzędników powinien zająć się sąd i z całą pewnością powinni ponieść odpowiedzialność karną, ale to już decyzja sądu" - dodała rzeczniczka PiS.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA