REKLAMA

Arkadiusz Mularczyk o postępowaniu dyscyplinarnym: To złamanie prawa

  • Autor: PAP/JS
  • 21 września 2017 23:10
Arkadiusz Mularczyk o postępowaniu dyscyplinarnym: To złamanie prawa Poseł Arkadiusz Mularczyk informował, że występuje do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, by skontrolował ewentualne postępowania dyscyplinarne wobec adwokatów-posłów PiS (fot.:amularczy.pl)

To złamanie prawa - ocenił Arkadiusz Mularczyk (PiS), odnosząc się do postępowania dyscyplinarnego, jakie zostało wszczęte wobec niego, jako adwokata, w związku z głosowaniem nad ustawami o SN i TK. To konsekwencje łamania konstytucji - uważa z kolei Piotr Misiło (N).

• Według posła PiS "ta sprawa nie ma charakteru merytorycznego, ale podtekst polityczny".

• Jak dodał, "uważa, że to postępowanie ma charakter represyjny i opresyjny, a celem jest zastraszenie prawników i także innych posłów, żeby nie głosowali za kolejną nowelizacją".

• W czwartek Mularczyk informował, że występuje do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, by skontrolował ewentualne postępowania dyscyplinarne wobec adwokatów-posłów PiS.

Rzecznicy dyscyplinarni kilku izb adwokackich w kraju mają podjąć decyzje, czy wszczynać postępowania wobec adwokatów-posłów PiS, którzy głosowali za ustawami o Sądzie Najwyższym i Trybunale Konstytucyjnym - taką informację przekazała mec. Ewa Krasowska, rzecznik dyscyplinarny adwokatury. Według portalu wpolityce.pl rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Krakowie wszczął już takie postępowanie wobec Mularczyka i Małgorzaty Wassermann.

Misiło, odnosząc się do sprawy, podkreślił w programie "Minęła 20" w TVP Info, że jako adwokat, Mularczyk składał kiedyś ślubowanie, iż "w swej pracy adwokata przyczyni się do ochrony praw i wolności obywatelskich oraz umacniania porządku prawnego RP", a jako poseł, ślubował "przestrzegać konstytucji". "To, co pan uczynił (...) głosując za likwidacją Sądów Najwyższych i zamachem na trójpodział władzy, jest tego absolutnym zaprzeczeniem" - powiedział poseł Nowoczesnej. "Sprzeniewierzył się pan największym wartościom w państwie demokratycznym i temu najważniejszemu aktowi prawnemu, czyli ustawie zasadniczej" - dodał.

Zdaniem Misiły teraz "trzeba liczyć się z konsekwencjami" takiego postępowania. "Jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa. Nikt nie chce pana zamykać, póki co, bo nie rozmawiamy o postępowaniu karnym i chroni pana immunitet, jednak musi pan się liczyć się z tym, że będąc adwokatem, sprzeniewierzył się pan najważniejszej zasadzie adwokata - szerzeniu praworządności w Rzeczpospolitej. Stanął pan w grupie osób, która ją łamie w sposób brutalny" - powiedział polityk Nowoczesnej, zwracając się do Mularczyka.

Poseł PiS ripostował, że postępowanie dyscyplinarne to "sytuacja bez precedensu". "Żaden adwokat nie jest wysłannikiem adwokatury do Sejmu (…), ale jest przedstawicielem narodu. Z konstytucji wynika wprost, że parlamentarzysty-adwokata nie można pociągnąć do odpowiedzialności karnej za działania wynikające z wykonywania mandatu poselskiego. Głosowanie nad taką czy inną ustawą jest naszym obowiązkiem. Mandat poselski jest mandatem wolnym. Nie możemy przyjmować żadnych instrukcji środowisk zawodowych (…), które zmuszałyby nas do takiego a nie innego zachowania" - powiedział Mularczyk.

Według niego "ta sprawa nie ma charakteru merytorycznego, ale podtekst polityczny". "Posłowie nie mogą być zakładnikami żadnych korporacji. Ani adwokackich, ani radcowskich, ani środowisk geodetów, czy architektów. Żadne środowisko zawodowe nie może wywierać na nas presji" - powiedział. "Odbieram te sprawy, jako złamanie prawa i przekroczenie uprawnień" - podkreślił.

Jak dodał, "uważa, że to postępowanie ma charakter represyjny i opresyjny, a celem jest zastraszenie prawników i także innych posłów, żeby nie głosowali za kolejną nowelizacją". "Dlatego poinformowałem prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, który pełni nadzór nad samorządami prawniczymi, o zbadanie tej sprawy, ponieważ uważam, że stanowi ona przekroczenie prawa. Uważam, że nadużyto w tej sprawie uprawnień. Co więcej, złożyłem także do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie złożenia fałszywego oskarżenia" - powiedział Mularczyk.

W czwartek Mularczyk informował, że występuje do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, by skontrolował ewentualne postępowania dyscyplinarne wobec adwokatów-posłów PiS.

Portal wPolityce.pl napisał w środę, że do Naczelnej Rady Adwokackiej wpłynęły skargi od osób prywatnych na parlamentarzystów będących adwokatami, którym zarzucili sprzeniewierzenie się rocie ślubowania adwokackiego przez głosowanie za - ich zdaniem niekonstytucyjnymi - ustawami o Sądzie Najwyższym oraz o Trybunale Konstytucyjnym. Autorzy skarg wnosili o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego "w celu wydalenia tych osób z zawodu, bowiem zachowanie to było celowe, nakierowane na skutek w postaci upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości".

Według portalu wpolityce.pl skargi dotyczą posłów: Waldemara Budy, Jerzego Polaczka, Bartosza Kownackiego, Andrzeja Matusiewicza, Arkadiusza Mularczyka, Wojciecha Szaramy, Małgorzaty Wassermann, Kazimierza Smolińskiego, Małgorzaty Wypych, Haliny Szydełko oraz Marka Asta. Jak podał portal, rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Krakowie wszczął już dochodzenie i zażądał ustosunkowania się posłów Arkadiusza Mularczyka i Małgorzaty Wassermann do "zarzutów donosicieli".

Zgodnie z przepisami, rzecznik dyscyplinarny właściwej izby może po postępowaniu wyjaśniającym albo wszcząć dochodzenie dyscyplinarne wobec adwokata, albo odmówić tego. Wszczęte postępowanie może się zakończyć albo umorzeniem sprawy, albo wnioskiem o ukaranie do sądu dyscyplinarnego dla adwokatów. Od orzeczenia sądu danej izby przysługuje odwołanie do wyższego sądu dyscyplinarnego przy NRA. Od jego orzeczenia stronom, ministrowi sprawiedliwości, RPO oraz prezesowi NRA przysługuje natomiast kasacja do Sądu Najwyższego.

Sąd dyscyplinarny może wymierzyć adwokatowi następujące kary: upomnienia, nagany, karę pieniężną, zawieszenia w czynnościach zawodowych na czas od trzech miesięcy do pięciu lat lub wydalenia z adwokatury. Obok kary nagany i kary pieniężnej może też orzec dodatkowo zakaz wykonywania patronatu na określony czas.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ANNA 2017-09-22 11:58:12
    Bezprecedensowy szantaż wobec posłów adwokatów. Złamanie konstytucji nastąpi, gdy którakolwiek korporacja podejmie podobne postępowanie. Nastąpi takze naruszenie immunitetu poselskiego. Posłowie wykonuja swój mandat w sposób niezawisły. Sędziowie rozumieją co to oznacza. Niech raczej wezmą się za tych sędziów i adwokatów, ktorzy maczali i maczają palce w aferze reprywatyzacyjnej i Amber Gold. Kolejny skandal PO/N



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA