REKLAMA

Antoni Macierewicz przewodniczącym podkomisji smoleńskiej

  • Autor: PAP/JS
  • 11 stycznia 2018 16:42
Antoni Macierewicz przewodniczącym podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz objął stanowisko przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy w Smoleńsku (fot. mon.gov.pl)

Antoni Macierewicz jako szef podkomisji smoleńskiej to bardzo dobry ruch nowego szefa MON; Macierewicz na pewno dołoży wszelkich starań, by doprowadzić do zakończenia pracy tej podkomisji - ocenił poseł PiS Wojciech Skurkiewicz. Wiceszef PO Tomasz Siemoniak nazwał tę nominację "ponurym żartem".

  • Poseł PiS Wojciech Skurkiewicz pytany przez dziennikarzy, czy to dobry wybór jednoznacznie stwierdził, że tak.
  • Jak mówił, dotychczasowe prace tej podkomisji, jak i samo jej powstanie, to zasługa właśnie Macierewicza.
  • Odmiennego zdania był wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak, który powiedział dziennikarzom, że w decyzji ministra Błaszczaka widzi "tylko i wyłącznie chęć zapewnienia b. ministrowi Macierewiczowi samochodu służbowego oraz gabinetu i takiego funkcjonowania, jakie miał do tej pory".

Resort obrony poinformował, że szef MON Mariusz Błaszczak powołał b. szefa tego resortu Antoniego Macierewicza na stanowisko przewodniczącego podkomisji do ponownego zbadania katastrofy w Smoleńsku.

Poseł PiS Wojciech Skurkiewicz pytany przez dziennikarzy, czy to dobry wybór jednoznacznie stwierdził, że tak. Jak mówił, dotychczasowe prace tej podkomisji, jak i samo jej powstanie, to zasługa właśnie Macierewicza.

"To bardzo dobry ruch ministra Błaszczaka by Macierewicz kontynuował swoje dzieło. Na pewno dołoży wszelkich możliwych działań, starań i wiedzy, aby doprowadzić do zakończenia pracy tej podkomisji" - powiedział.

Jak dodał, choć czekamy na raport techniczny podkomisji, który ma być gotowy do kwietnia tego roku, to nie spodziewa się, by był to raport pełny. "Mamy pewne ustalenia tej podkomisji, ale przypomnę, że wciąż wrak pozostaje poza granicami naszego kraju, a na pewno do pełnego wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej niezbędna będzie obecność wraku Topolowa w Polsce. Dlatego prace podkomisji zapewne jeszcze trochę potrwają" - ocenił polityk PiS.

Odmiennego zdania był wiceszef Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak, który powiedział dziennikarzom, że w decyzji ministra Błaszczaka widzi "tylko i wyłącznie chęć zapewnienia b. ministrowi Macierewiczowi samochodu służbowego oraz gabinetu i takiego funkcjonowania, jakie miał do tej pory".

"Zdumiewająca decyzja pokazująca, że mamy do czynienia z dużym chaosem w obozie władzy. Nie powinno tak być, że odchodzący ministrowie obejmują takie funkcje" - dodał.

Siemoniak zwrócił jednocześnie uwagę, że jeszcze w środę część mediów donosiła, że Macierewicz miałby zastąpić Marka Kuchcińskiego w fotelu marszałka Sejmu, a dziś staje na czele podkomisji smoleńskiej. "To wygląda jak jakiś ponury żart" - mówił polityk PO.

"Były minister obrony staje się podwładnym nowego szefa MON i ma firmować coś, co już wiele miesięcy temu stało się kompromitacją. Wiadomo, że ta podkomisja, którą sam stworzył, składająca się z amatorów, którzy nie znają się na katastrofach lotniczych do niczego nie doszła" - dodał.

Ponadto - jak mówił Siemoniak - Macierewicz znajdzie się w podkomisji jako polityk, który "wygłosił tyle fantastycznych teorii i tez na temat katastrofy smoleńskiej, że cokolwiek tam powie, zrobi, nie będzie miało jakiejkolwiek wiarygodności".

We wtorek Błaszczak, dotychczasowy szef MSWiA, zastąpił Macierewicza na stanowisku ministra obrony w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Podkomisję smoleńską powołał w 2016 r. Macierewicz. 10 kwietnia ub. r. podkomisja przedstawiła swoje konkluzje z ponownego badania katastrofy; według podkomisji samolot został rozerwany eksplozjami w kadłubie, centropłacie i skrzydłach, a destrukcja lewego skrzydła rozpoczęła się jeszcze przed przelotem nad brzozą.

We wtorek podkomisja za jedną z kluczowych konkluzji raportu technicznego uznała stwierdzenie, że lewe skrzydło samolotu zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, eksplozja miała kilka źródeł w skrzydle, centropłacie i na slocie, a "brzoza nie miała wpływu na pierwotne zniszczenie skrzydła".

Krótko po ubiegłorocznej prezentacji z funkcji przewodniczącego podkomisji zrezygnował Wacław Berczyński; p.o. przewodniczącym został jego dotychczasowy zastępca Kazimierz Nowaczyk.

Macierewicz, jeszcze jako szef MON, wyrażał przekonanie, że raport techniczny z ustaleń podkomisji będzie gotowy w kwietniu 2018 r., w ósmą rocznicę katastrofy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • -m1 2018-01-11 17:17:55
    To bardzo dobry pomysł. Jest szansa, że ostatecznie się skompromituje.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA