REKLAMA

Anna Krupka z PiS: niech PKW sprawdzi, czy PSL nie naruszył kodeksu wyborczego

  • Autor: PAP/JS
  • 21 września 2017 19:04
Anna Krupka z PiS: niech PKW sprawdzi, czy PSL nie naruszył kodeksu wyborczego W środę podczas pierwszej rozprawy przed kieleckim sądem Małgorzata S. tłumaczyła, że pieniądze, które przyjęła od przedsiębiorców, były wsparciem jej kampanii wyborczej (fot.fotolia)

Posłanka PiS Anna Krupka chce, by PKW sprawdziła czy PSL nie naruszyło zapisów kodeksu wyborczego dotyczących finansowania kampanii wyborczej. Chodzi o byłą działaczkę PSL, dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach Małgorzatę S., która jest oskarżona o przyjęcie łapówki.

Posłanka PiS wyjaśniła, że Małgorzata S. podczas wyjaśnień złożonych w środę (20 września) przed Sądem Rejonowym w Kielcach stwierdziła, że nie przyjęła łapówki, ale były to wpłaty na kampanię wyborczą PSL.

"Zgodnie z art. 134 Kodeksu wyborczego środki finansowe na rzecz komitetu wyborczego mogą być wpłacane jedynie czekiem rozrachunkowym, przelewem lub kartą płatniczą. Ta pani przyjmowała bezpośrednio od wyborców środki pieniężne, więc wniosłam do PKW, by sprawdzono czy doszło do naruszenia Kodeksu wyborczego" - powiedziała Krupka.

W środę podczas pierwszej rozprawy przed kieleckim sądem Małgorzata S. tłumaczyła, że pieniądze, które przyjęła od przedsiębiorców, były wsparciem jej kampanii wyborczej. Jak wyjaśniała, w 2015 r. nie miała pieniędzy na kampanię, bo spłacała swoje zobowiązania finansowe w związku z organizacją kampanii wyborczej z 2014 r., przed wyborami do sejmiku województwa świętokrzyskiego, w których uzyskała mandat.

Podkreśliła, że kiedy lokalne PSL zachęcało ją do kandydowania w kolejnych wyborach - parlamentarnych - zwracała uwagę, że chce być dalej radną, a poza tym nie ma pieniędzy na prowadzenie kampanii. Na jednym ze spotkań partyjnych miała paść propozycja, że działacze PSL oraz sympatycy i przyjaciele oraz znajomi S. pomogą jej finansowo.

"Dawali mi pieniądze w różnych kwotach (...) w domu, na terenie zakładu pracy, na różnych spotkaniach, festynach, na ulicy. Zebrałam ok. 25 tys. zł. Te pieniądze wpłaciłam na konto PSL, na komitet wyborczy" - opisywała S. Zaznaczyła, że pieniądze miały zostać przeznaczone m.in. na promocję jej kandydatury w lokalnych mediach.

Kiedy PSL zawiesił Małgorzatę S. w prawach członka partii, władze ugrupowania cofnęły jej też rekomendację w wyborach do Senatu w 2015 r. i wezwały, by wycofała się ze startu (kandydaturę już zarejestrowano, więc nie mógł jej wycofać sam komitet).

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA