REKLAMA

Anna Anders pokonała całą opozycję. Jak to możliwe? (ANALIZA)

  • Autor: Gabriel Paździor
  • 07 marca 2016 16:16
Anna Anders pokonała całą opozycję. Jak to możliwe? (ANALIZA) Anna Maria Anders (po lewej) zostanie senatorem RP z poparciem PiS. (fot.:facebook.com/AnnaMariaAnders)

Zwycięstwo nad politykiem popieranym przez trzy duże partie opozycyjne zdarza się rzadko. A senator Anna Maria Anders pokonała w wyborach uzupełniających do Senatu RP Mieczysława Bagińskiego, którego popierały i PSL i PO i Nowoczesna oraz czterech innych kandydatów. O ocenę tego ewenementu poprosiliśmy prof. Andrzeja Gila z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i prof. Roberta Alberskiego z Uniwersytetu Wrocławskiego.

6 marca br. wyborcy okręgu numer 59 powierzyli reprezentowanie swoich spraw w Senacie Annie Marii Anders. Wynik 30 661 głosów (47,26 proc.) z przewagą 4 043 głosów nad Mieczysławem Bagińskim nie jest imponujący, ale wystarczył. Co ważne Anna M. Anders, kandydatka PiS pokonała samorządowca i byłego wojewodę łomżyńskiego, który miał za sobą aż trzy partie - PSL, PO i Nowoczesną.

Ten wynik to wotum zaufania dla PiS-u

- Od czasów, od których istnieje legenda gen. Andersa – nawiązuje do rodowodu kandydatki prof. Andrzej Gil z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – minęło sporo czasu. W latach 50. lub 60. zwycięstwo byłoby efektem nazwiska, niedzielny wynik uważam zaś raczej za sukces PiS, niż osobisty triumf Anny Marii Anders. Od momentu, gdy PiS zdobyło władzę widzimy ogromne natężenie walki politycznej. (…) Mimo to partia ta utrzymuje fotel senatorski, co dowodzi tendencji widocznych w sondażach, a te dają PiS nadal ogromną przewagę. Ten wynik to wotum zaufania dla PiS-u.

Dlaczego Bagiński przegrał? Jego problemem było to, że w całej Polsce słabnie rola PSL, a PO i Nowoczesna mają wyborców w wielkich miastach.

Różnica 4 043 nie pokazuje skuteczności zaangażowania ministrów i prezesa Kaczyńskiego

Odmiennego zdania jest prof. Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

- Wiadomo było, że wielkiej zmiany nie będzie – mówi nasz drugi rozmówca. – To był pojedynek prestiżowy. Pierwsza wyborcza próba od wyborów parlamentarnych. PiS chciał potwierdzić swoje poparcie, ale z wizerunkowego punktu widzenia to nie jest wielki sukces. Podlasie to teren PiS, partia ma tam regularnie dobre wyniki. Zaznaczę, że całe kierownictwo PiS mocno zaangażowało się w tę kampanię, a różnica 4 043 nie pokazuje skuteczności zaangażowania ministrów i prezesa Kaczyńskiego.

Na Podlasiu - w okręgu 59 - ośrodkami miejskimi rządzą Mariusz Chrzanowski z PiS w Łomży, Wojciech Walulik w Augustowie i Czesław Renkiewicz w Suwałkach, ostatni dwaj to przedstawiciele regionalnych formacji, co pokazuje słabą pozycję formacji opozycyjnych w parlamencie w tym regionie kraju.

W ocenie prof. Alberskiego opozycja wręcz założyła, że te wybory przegra. Podkreśla, że uzupełniające wybory do Senatu wygrywa nie ten, kto ma większe poparcie, a ten, kto lepiej zmobilizuje elektorat.

 Przeczytaj: Premier Szydło na szczycie UE-Turcja

Politolog z KUL, prof. Gil zaznacza ponadto, że wynik wyborczy można odczytać jako brak w społeczeństwie frustracji na obecny obóz władzy, który część mediów widzi i mocno podkreśla. Profesor mówi, że jeśli PiS uniknie kolejnych trudności (tu podaje przykład nieumiejętnego odwołania szefów stadnin końskich, np. w Janowie Podlaskim) to partia może liczyć na dalsze poparcie.

Prof. Alberski przypomina też, że nie jest to pierwszy przypadek konsolidacji opozycji wobec partii rządzącej w wyborach do Senatu.

- Optymalnie byłoby wystawić jednego kandydata - zaczyna prof. Uniwersytetu Wrocławskiego. - taki mógłby pokonać panią Anders (...) Przypomnę, bo wyborcy mogą nie pamiętać, że w 2001 roku, wtedy nowo powstałe partie: PiS i PO powołały komitet wyborczy Senat 2001, stworzony w opozycji do SLD. To działanie przyniosło 15 mandatów senatorskich. To była geneza koalicji, do której nigdy nie doszło, PO-PiS.

Zimowa kampania wyborcza na północy kraju

Ostatni dzień kampanii wyborczej do Senatu (4 marca) zdominowało spotkanie kandydatki PiS, na którym w Archiwum Państwowym w Suwałkach otwarto wystawę poświęconą osobie gen. Andersa. Przeciwnicy polityczni PiS, którzy zakłócili uroczystość, uznali to spotkanie za wiec polityczny i wykorzystywanie historii do celów politycznych.

Prof. Gil z KUL odczytuje to zdarzenie jako element zmasowanego politycznego i medialnego ataku na PiS.

Gen. Anders z żołnierzami, zdjęcie z czasów II Wojny Światowej, źródło: domena publiczna

W kampanię senatorską Anny Marii Anders był mocno zaangażowany Jarosław Kaczyński. W swoich wizytach na Podlasiu podkreślał zasługi Anny Marii Anders na rzecz Polonii, którą obecnie właśnie Senat wspomaga finansowo.

- To będzie poparcie dla tego programu zmian, poparcie dla tego, żeby Polska mogła się rozwijać, żeby nie było tych ogromnych nadużyć, żeby nie było - to już powiem brutalnie - tego złodziejstwa na każdym kroku – mówił Kaczyński na spotkaniu wyborczym, na finiszu kampanii wyborczej.

Sylwetka Anny Marii Anders

Anna Maria Anders urodziła się w 1950 roku. Jest córką generała Władysława Andersa (bohatera II Wojny Światowej) i Ireny Anders. W 1986 roku wyszła za mąż za amerykańskiego pułkownika Roberta Costa, który zmarł w 2007 roku. Edukację odbyła na zagranicznych uniwersytetach.

Anders była zaangażowana w działalność na rzecz edukacji. Współtworzyła zarząd Fundacji im. Generała Władysława Andersa, który zajmował się m.in. udzielaniem stypendiów dla studentów pochodzenia polskiego z państw dawnego ZSRR.

Anna Maria Anders, senator elekt RP, źródło: youtube.com

W polskiej polityce zaistniała jako kandydatka PiS na senatora w 2015 roku. W okręgu 44 nie udało jej się uzyskać mandatu. Od 15 stycznia 2016 piastowała urząd przewodniczącej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz została mianowana sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego.

Posiada obywatelstwo brytyjskie, amerykańskie oraz polskie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ros 2016-03-07 21:59:25
    Dobrze znam kontrkandydata pani Anders, pana Bagińskiego i bardzo się cieszę, że przegrał. To typowy karierowicz, który skacze ze stołka na stołek, a nic dobrego dla ludzi nie zrobił. Komuch z krwi i kości. Przypisze sobie każdy cudzy sukces i nie przyzna się do żadnego własnego błędu. Przyjedzie do ciebie tylko wtedy, gdy potrzebuje poparcia przed wyborami i przywiezie ci lipną książeczkę historyczną własnego autorstwa (napisaną z pomocą historyka A. Dobrońskiego z PSL), w której dowodzi swego szlacheckiego rodowodu i dywanik z logo województwa zerwany ze ściany urzędu. Gdyby PSL wystawił innego kandydata, to może miałby większe szanse wygrać. Chyba chcieli się Bagińskiego pozbyć z Białegostoku. PO i Nowoczesna popierając takiego kandydata, nie znając go zupełnie, tylko tracą w oczach zwykłych ludzi.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA