REKLAMA

Andżelika Możdżanowska, PSL: "Sytuacja jest trudna. Ale na pewno damy sobie radę"

  • Autor: Parlamentarny.pl (JS)
  • 29 października 2015 11:27
Andżelika Możdżanowska, PSL: "Sytuacja jest trudna. Ale na pewno damy sobie radę" "To nie jest kampania wyborcza miesiąc przed, to jest efekt pracy czterech lat" fot. mat. pras.

Senator i sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Andżelika Możdżanowska znajdzie się w gronie 16 posłów PSL, którzy zasiądą w ławach poselskich. W wyborach parlamentarnych uzyskała 18 776 głosów – najwięcej wśród wszystkich osób, które otrzymały mandaty wśród ludowców. Z minister Andżeliką Możdżanowską rozmawiamy o przyszłości PSL oraz o tym, czym będzie chciała zająć się w sejmie.

W sejmie zabraknie waszych liderów: Józefa Zycha, Janusza Piechocińskiego, Stanisława Żelichowskiego, Jana Burego. Jak pani zdaniem będzie sobie radził PSL bez najbardziej rozpoznawalnych twarzy?

Wyniki wyborów to jest największy sondaż polityka, największa ocena jego pracy. Sytuacja jest trudna. Ale na pewno damy sobie radę. Zawsze powtarzam, że w jedności siła i oby ta jedność dzisiaj spowodowała, że w tej trudnej sytuacji, będziemy potrafili odbić się i zdobywać tylko tę dobrą przestrzeń polityczną i udowodnić wyborcom, że zawsze jesteśmy blisko ludzkich spraw i zawsze stoimy na straży rozwiązywania wszystkich problemów i kwestii, które są niezwykle istotne.

A wśród tych kwestii najważniejsze dla nas to polska rodzina, wsparcie przedsiębiorców, gwarancja dla młodzieży, współpraca z samorządami i polskie rolnictwo. Każdy Polak ma prawo móc powiedzieć, że żyje godnie i jest dumnym Polakiem. To jest priorytet mojej pracy i na pewno każdego dnia będę dbała, by ten priorytet został zrealizowany. To mogę obiecać.

Czy myśli Pani o kierowaniu PSL?

W zarządzie już jestem. Pełnię funkcję sekretarza rady naczelnej PSL. Nie aspiruję, nie oczekuję. Zwykle sama otrzymuje propozycje, które później realizuję z pełną odpowiedzialnością i pracowitością. Dzisiaj jestem zadowolona z osiągniętego wyniku, ale też z tego, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest w przestrzeni politycznej, bo wiemy, że po 8 latach rządzenia niezwykle ważne jest to, żeby jak najmniej stracić w przypadku poparcia społecznego. Zawsze przyjmuje się analizy „po” i wyciąga wnioski. Trzeba się zastanowić, co się stało, że na polskiej wsi dopiero co 11 wyborca zagłosował na Polskie Stronnictwo Ludowe.  Obecna sytuacja jest trudna, ale należy z pełną odpowiedzialnością przyjąć ją na swoje barki i wziąć się do pracy. Odzyskać zaufanie, które utraciliśmy.

Wynik to sygnał ostrzegawczy, że należy zmienić myślenie i  sposób realizacji polityki w ramach Polskiego Stronnictwa Ludowego. Za co czuję się odpowiedzialna, będąc parlamentarzystką.

Jak to się stało zdobyła pani najlepszy wynik spośród wszystkich posłów, którzy otrzymali mandaty z ramienia partii. Jak pani to ocenia?

To ogromne zaufanie wyborców, docenienie czterech lat pracy. To jest niezwykle ważne, bo jeśli startuje się pierwszy raz, to wynik zawsze satysfakcjonuje, ale reelekcja jest takim swoistym potwierdzeniem i oceną pracy. Nie ukrywam, że wynik przyjęłam z ogromną dumą i satysfakcją. Kiedy startowałam do senatu, bardzo się ucieszyłam z okazanego zaufania. Później były wybory do Parlamentu Europejskiego, które dały mi ponad 15 tys. głosów, co było drugim wynikiem w kraju z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Teraz, gdy popatrzymy, jakie wyniki mają czołowe nazwiska PSL i jakich wyborcy dokonali zmian przy nazwiskach innych parlamentarzystów, to ja, mając najlepszy wynik w kraju z list Polskiego Stronnictwa Ludowego, uważam to za ogromny zaszczyt i zobowiązanie. To nie jest kampania wyborcza miesiąc przed, to jest efekt pracy czterech lat i tego wszystkiego, co wspólnie, razem z mieszkańcami, wypracowaliśmy. Bardzo się cieszę i dziękuję za ten wynik. Przeszedł najśmielsze moje oczekiwania i czuję ogromną satysfakcję.

A dlaczego zamieniła pani senat na sejm?

Zmieniłam izby parlamentu  właśnie dlatego, żeby mieć większy wpływ na legislację. Druga izba parlamentu, czyli senat, nanosi kosmetyczne zmiany, nie było tutaj możliwości kreowania i budowania ustaw legislacyjnych. Chcę mieć wpływ na cały proces legislacyjny i inicjatywy legislacyjne, taką możliwość daje mi praca w sejmie. Oczywiście dalej będę realizowała zagadnienia, w ramach swojego doświadczenia zawodowego, w zakresie ekonomii, małej i średniej przedsiębiorczości, parlamentarnych zespołów strażaków, bo bezpieczeństwo kraju jest jednym z ważniejszych elementów. Niezwykle ważna jest dla mnie polityka prorodzinna.

*Andżelika Możdżanowska to wykładowca, ekonomistka, przedsiębiorca. W 2011 roku została wybrana do Senatu z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego. Od 2012 roku jest sekretarzem rady naczelnej PSL. W styczniu 2015 roku objęła stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Premiera. W wyborach parlamentarnych kandydowała z list PSL do sejmu w okręgu kaliskim. Uzyskała 18 776 głosów, co stanowi największą indywidualną liczbę głosów wśród wszystkich 16 osób, które otrzymały mandaty poselskie z ramienia PSL.

 

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA