REKLAMA

Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński z różnym stanowiskiem ws. katastrofy smoleńskiej

  • Autor: PAP/JS
  • 11 kwietnia 2016 08:40
Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński z różnym stanowiskiem ws. katastrofy smoleńskiej Zdaniem dyrektora biura prasowego Andrzeja Dudy Marka Magierowskiego odmienne stanowiska to wynik tego, że przemówienia kierowane były do różnych słuchaczy (fot. twitter/Kancelaria Prezydenta)

• W niedzielę (10 kwietnia) w całym kraju uczczono 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Prezydent Andrzej Duda apelował o wzajemne wybaczenie.
• Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił, że przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i wymierzeniu kary.
• Zdaniem dyrektora biura prasowego Andrzeja Dudy Marka Magierowskiego odmienne stanowiska to wynik tego, że przemówienia kierowane były do różnych słuchaczy.

Uroczyste obchody rocznicowe tragedii z 10 kwietnia 2010 r. z udziałem przedstawicieli najwyższych władz RP, polityków oraz tysięcy Polaków rozpoczęły się wczesnym porankiem i trwały cały dzień.

Andrzej Duda wraz liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim, a także z Martą Kaczyńską odsłonili w niedzielę po południu na fasadzie Pałacu Prezydenckiego tablicę upamiętniającą Lecha Kaczyńskiego.

Prezydent w wystąpieniu przed Pałacem powiedział, że było tu wiele dramatycznych zdarzeń; zdarzeń często gorszących, do jakich nigdy nie powinno dojść w RP. "A te wydarzenia wlały w serca, w wiele serc, dodatkową gorycz, dodatkowe rozżalenie, czasem wiele gniewu. Dlatego zwracam się dziś do wszystkich z apelem: wybaczmy. Wybaczmy to wszystko sobie wzajemnie. Wszystkie niepotrzebne, a przede wszystkim niesprawiedliwe słowa, wszystkie te gorszące zachowania, wszystkie także i momenty poniżenia" - podkreślił.

"Apeluję o to wybaczenie, bo ono jest dzisiaj i nam, i Polsce, której przyszłość musimy budować wspólnie, ono jest nam dzisiaj ogromnie potrzebne, ono jest niezbędne" - powiedział prezydent. "Jeśli z tragedii smoleńskiej, jeśli z tego dramatu możemy wyprowadzić coś dobrego - a powinniśmy - to powinna to być jedność. To powinna cały czas być solidarność; to powinna być życzliwość wzajemna i szacunek - takie, jakie wtedy były na Krakowskim Przedmieściu" - mówił Duda.

Wskazywał, że prezydent Lech Kaczyński był przez wiele lat atakowany i niesprawiedliwie oceniany oraz "deptany bardzo często jego dorobek". Teraz jednak Polacy przyszli, "aby oddać hołd prezydentowi Kaczyńskiemu oraz tym, którzy wraz z nim zginęli, oraz dziełu, za które zginęli" - powiedział.

"Dziełu budowy silnej, niepodległej Rzeczypospolitej, która pamięta o swojej historii, która pamięta o swoich bohaterach, która nie tylko potrafi, ale przede wszystkim oddaje im cześć" - dodał. W ocenie Dudy Polacy "uczynili wtedy to miejsce miejscem pamięci". "Niech ono takim na zawsze zostanie; wierzę, że tak będzie. Niech będzie tym miejscem wspomnienia, czci, ale niech będzie także miejscem jedności" - podkreślił Duda.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas apelu pamięci, który odbył się wieczorem przed Pałacem Prezydenckim, a który poprzedziła msza św. w archikatedrze św. Jana Chrzciciela, mówił, że na Krakowskim Przedmieściu "musi stanąć pomnik smoleński, musi stanąć pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego". Zapowiedział powołanie w najbliższych tygodniach komitetu budowy tych pomników.

Jak ocenił, przebaczenie jest potrzebne, ale przebaczenie po przyznaniu się do winy i po wymierzeniu odpowiedniej kary. Mówił, że za tragedię - przynajmniej moralnie - odpowiada rząd Donalda Tuska.

Przemówienia prezydenta i prezesa PiS do różnych słuchaczy

W porannym programie TVN24 Magierowski był proszony o skomentowanie przemówień prezydenta Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, wygłoszonych 10 kwietnia.

Jak zauważył Magierowski przemówienie Kaczyńskiego "to nie była odpowiedź na apel prezydenta Dudy, to było przemówienie zupełnie inne; i o zupełnie innych sprawach pan prezes Kaczyński mówił".

Według Magierowskiego prezydent odnosił się bezpośrednio do tego, co działo się na Krakowskim Przedmieściu 6 lat temu, gdy nastały te "straszne, smutne dni, a jednocześnie piękne; pokazujące, że w takich momentach cały naród potrafi się zjednoczyć, mówić jednym głosem i wspólnie opłakiwać ofiary tego największego dramatu współczesnej historii Polski".

"I do tego nawiązywał prezydent, a także do tego, że wkrótce potem powstały swary, niesnaski, nieporozumienia, padały często obraźliwe słowa. Mówił o tego rodzaju przebaczeniu, o tym, aby wrócić do tamtych chwil, do tamtej atmosfery i tamtych uczuć. Aby do nich wrócić, potrzebny jest proces przebaczenia. A prezes Kaczyński mówił o czymś zupełnie innym - o odpowiedzialności politycznej" - zauważył.

Magierowski dodał, że nie sądzi, aby wystąpienie Kaczyńskiego, który mówił, iż "Polacy zbyt łatwo wybaczają", było polemiką wobec słów prezydenta. "To były przemówienia skierowane do zupełnie innych słuchaczy" - powiedział. "Prezes Kaczyński jest prezesem partii, przywódcą ugrupowania politycznego. Prezydent Duda jest głową państwa, więc z natury rzeczy to musiały być inne przemówienia. Pan prezes może sobie pozwolić na trochę bardziej stanowczą retorykę" - dodał.

Zarazem Magierowski wskazał, że prezydent pod koniec swego wystąpienia przywołał cytat z śp. Lecha Kaczyńskiego, że przyszłość należy budować na prawdzie. "O tym należy też pamiętać i pan prezydent Duda nie ma najmniejszych wątpliwości, że tak jak w przypadku Katynia - do czego odnosił się ten cytat - tak i w przypadku Smoleńska, przyszłość Polski jako państwa i naszego narodu należy budować na prawdzie, a do tej prawdy w przypadku katastrofy smoleńskiej, należy dojść" - powiedział.

Rzecznik prezydenta podkreślał, że mamy różne rodzaje odpowiedzialności: faktyczną, biurokratyczną, odpowiedzialność moralną czy polityczną. "W przypadku katastrofy smoleńskiej mamy do czynienia z różnymi rodzajami odpowiedzialności. Premier Tusk na pewno ponosi odpowiedzialność polityczną za serię zaniedbań przed katastrofą i tuż po niej" - mówił Magierowski wskazując, że Tusk był w konflikcie z prezydentem Kaczyńskim - i konflikt ten był z winy ówczesnego premiera.

Pytany o kwestię pomnika ofiar katastrofy Magierowski wyraził przekonanie, że uda się znaleźć kompromisowe rozwiązanie i lokalizację. "Lokalizacja zaproponowana przez miasto to chyba nie jest najlepszy pomysł" - ocenił. Dodał, że w kancelarii prezydenta "na razie nie są prowadzone prace koncepcyjne, ani tym bardziej architektoniczne, co do pomnika".

Indagowany, czemu pierwsza dama Agata Duda była nieobecna na obchodach rocznicowych Magierowski odparł, że "taka była podjęta decyzja, prezydent Duda miał wczoraj b. intensywny dzień, a pani prezydentowa nie zawsze uczestniczy we wszystkich wydarzeniach". Powtórzył, że Agata Duda nie będzie udzielać wypowiedzi na tematy polityczne i takie stanowisko zostało z nią uzgodnione. "Pierwsza dama mówi i robi to, co uważa za stosowne w swojej roli. Trudno wymuszać na niej, jest to swego rodzaju niezręcznością, jakąkolwiek wypowiedź na temat aborcji czy inny" - dodał.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • J.Arski 2016-04-12 00:36:20
    Do Andrzej 58: W raporcie NIK jest bardzo długa lista nazwisk. Czy oni wszyscy mają się pokajać? Cyba nie ma innego wyjścia! Proponuję dodać także tego który "wyczyścił" 36 pułk z doświadczonych pilotów tylko dlatego że szkolili się w ZSRR.
  • Andrzej 58 2016-04-11 17:18:18
    Jestem za tym aby wybaczyć, ale wybaczenie nie może powodować zamknięcia sprawy bez wyjaśnienia, bez pociągnięcia winnych od poniesienia konsekwencji za swoje czyny i spełnieniu warunku że poniesie zasłużoną karę, okaże skruchę i przeprosi. Te warunki nie przywrócą życia tym którzy je stracili. Jeśli te warunki nie będą spełnione, to w dalszym ciągu zagrożone jest bezpieczeństwo dla każdego Prezydenta, Premiera i pozostałych osób pełniących odpowiedzialne stanowiska kierownicze w Państwie.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA