REKLAMA

Andruszkiewicz, "kilometrówki": Moje przejazdy były zgodne z prawem

  • Autor: PAP/JP
  • 16 maja 2017 14:43
Andruszkiewicz, "kilometrówki": Moje przejazdy były zgodne z prawem - Zostałem pomówiony o rzekome nieprawidłowości związane z tym, że podróżuję po kraju i spotykam się z wyborcami - uważa poseł Kukiz'15 Adam Andruszkiewicz. (Fot.: Youtube)

- Moje działania w sprawie wykorzystywania prywatnych pojazdów do celów służbowych, tzw. "kilometrówek", były całkowicie zgodne z prawem. Konsultowałem się w tej sprawie z Kancelarią Sejmu - oświadczył poseł Adam Andruszkiewicz.

"Super Express" napisał, że poseł Andruszkiewicz (Kukiz'15) pobrał prawie 40 tys. zł. tzw. "kilometrówki" za 2016 r. Jak zauważa gazeta, poseł nie ma samochodu ani nawet prawa jazdy. "SE" cytuje byłego ministra sprawiedliwości Borysa Budkę (PO), który zażądał pilnego zbadania sprawy przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

- Zostałem pomówiony o rzekome nieprawidłowości związane z tym, że podróżuję po kraju i spotykam się z wyborcami. Informuję, że moja praca polega na nieustannym przemieszczaniu się po Polsce i kontaktach z Polakami. Korzystam z pomocy moich pracowników, którzy posiadają prawo jazdy i samochody. Dzięki nim docieram do odległych miejscowości, gdzie niestety zlikwidowano możliwości dotarcia transportem publicznym - napisał Andruszkiewicz w oświadczeniu przesłanym PAP.

Dodał, że "to wyjątkowo obłudne", że krytykują go przedstawiciele partii, odpowiedzialnej za "wykluczenie komunikacyjne setek miejscowości" w Polsce.

Andruszkiewicz zadeklarował, że przedstawi wykaz miejsc i kilometrów, które musiał pokonać, aby dostać się na umówione wcześniej spotkania.

- Przykładam się do swojej pracy parlamentarnej, kosztem swojego życia osobistego, z czego próbuje mi się teraz uczynić zarzut, że zbyt dużo przemieszczam się po kraju - stwierdził poseł.

Dodał, że jest posłem jedynego ruchu politycznego - Kukiz'15, który dobrowolnie zrezygnował z subwencji partyjnej w wysokości około 30 milionów złotych.

Parlamentarzysta może liczyć na zwrot kosztów przejazdu prywatnym samochodem po kraju, jeśli podróże związane są z wykonywaniem mandatu. Są one pokrywane z ryczałtu przysługującego posłom na prowadzenie biura poselskiego (lub senatorskiego). Rozliczając przejazdy posłowie muszą podać kwotę wynikającą z iloczynu faktycznie przejechanych kilometrów w okresie objętym rozliczeniem (w granicach miesięcznego limitu przejazdów - do 3500 km) i obowiązującej stawki za 1 km przebiegu (tzw kilometrówka).

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (7 komentarzy)

  • EuPi 2017-05-18 07:19:30
    Dobra kalkulacja. jako poseł za komunikacje mpubliczną nie płaci, a kilometrówki kasuje. Złodziej, tez mówi, że kradnie, bo wszyscy kradną.
  • EuPi 2017-05-18 06:54:10
    Do qwert: To ja ciebie pytam, czy rozliczają Kaczyńskiego z 18 ochroniarzy i innych wydatków? Cos z twoją matematyką jest słabo!
  • ? 2017-05-17 12:18:57
    Zgodne z prawem nie znaczy moralne. Czy wystarczy żeby poseł nie był złodziejem w świetle prawa czy może powinien soba reprezentować jakieś wyższe wartości?
  • niezniechęcony do mamony 2017-05-17 11:50:08
    Do qwert: Dlaczego piszesz o PO skoro to poseł Kukiza robi przekręty na paliwie? Jak inni robili źle to Kukizowcom też wolno? Od razu widać że przyszli nie po to żeby coś zrobić dla kraju jakby to chcieli nam wmówić ale jak wielu innych uczestników partiokracji, po to żeby się nachapać. Nie ma w tym parlamencie ugrupowania na które warto naprawdę zagłosować. PO i tak jest najmniejszym złem bo przynajmniej najważniejsza jest dla nich ekonomia, nie ideologia.
  • qwert 2017-05-16 16:45:09
    Do Janusza: a prokuratura już rozliczyła obywatela Sikorskiego Radosława z jego pokrętnych przejazdów jak woził go bor? A inne pogmatwane prejazdy z poprzedniej kadencji? I jeszcze jedno: jak się zabiera głos to trzeba wiedziec jak jest rozliczany ryczałt za przejazdy - kilometry razy stawka (a nie cena benzyny - omądrzałku)
  • nafajerce 2017-05-16 16:14:24
    Do Janusz74: Jest takie stare przysłowie, "nieważne kto z kim śpi aby się tylko dobrze wyspał". Więc nieważne, czy Poseł jeździł ciężarówką czy taksówką ale ważne, że dojechał do celu i wykonał dobrą robotę. Przypomnij sobie jak POkrętacze wogóle nie wyjeżdżali z Warszawy a pieniądze brali poprzez różne machlojki. Wtedy się nie wtrącałeś, ośle. Jak nie wiesz, dlaczego POkrętacze rzucają błotem w Pana Posła Andruszkiewicza, to nie baw się w faktora diabła.
  • Janusz74 2017-05-16 15:37:06
    Limit 3500 km miesięcznie to nawet gdyby jeżdził autem co pali 10l benzyny na 100 km to nawet jezeli 100 km bedzie kosztować 50zł to będzie 1750 zł miesięcznie na paliwo razy 12 miesiecy to daje 21k zł a on pobrał 40k zł więc musi jeżdzic autem co pali 20 litrów benzyny na 10o km. ;)



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA