REKLAMA

Amber Gold. PiS nie chce dopaść Tuska, chce prawdy

  • Autor: GP/PAP
  • 09 listopada 2016 11:20
Amber Gold. PiS nie chce dopaść Tuska, chce prawdy Poseł Marek Suski jest, z ramienia PiS, członkiem komisji śledczej ds. zbadania Amber Gold. (fot.:mareksuski.info)

• Marek Suski (PiS) stawia za cel komisji badającej Amber Gold szukanie prawdy, a nie próbę budowania politycznej pułapki na Donalda Tuska.
• Poseł zapowiedział, że komisja będzie dalej starać się przesłuchać prokurator Barbarę Kijanko. Ta we wtorek nie stawiła się na pierwsze przesłuchanie.
• Suski argumentował, że z dokumentów wynikają zaniedbania prokurator, które trzeba zweryfikować.

- Nie słyszałem, żebyśmy sobie stawiali jako główny cel dopaść Donalda Tuska - powiedział w RMF FM poseł PiS Marek Suski. -  Raczej był główny cel wyznaczony: dociec prawdy.

Polityk w rozmowie w środę (9 listopada) komentował wtorkowe posiedzenie komisji ds. Amber Gold.

Kluczowe dla Suskiego jest pytanie dlaczego doszło do afery? Czy miała parasol polityczny? -  Komisja śledcza ma pokazać mechanizm, który funkcjonował, bądź też mechanizm, który nie funkcjonował, a powinien - dodał Suski.

Jedną z kluczowych informacji wtorku (8 listopada) było niestawienie się przed posłami -śledczymi pierwszego ze świadków, który miał zeznawać w sprawie. Miała to być prokurator Barbara Kijanko.

Pracująca wówczas w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz śledcza zajmowała się sprawą Amber Gold po złożeniu zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Już podczas październikowego posiedzenia komisji jej przewodnicząca Małgorzata Wassermann (PiS) informowała, że Kijanko przebywa od czerwca na długotrwałym zwolnieniu chorobowym.

- Posłowie otrzymali pismo pełnomocnika prokurator Kijanko, w którym informuje, że nie będzie ona w stanie się stawić w wyznaczonym terminie z powodu długotrwałej choroby. Pismo to, poza wskazaniem że pani prokurator jest chora, nie zawiera kopii żadnego zwolnienia, czy usprawiedliwienia - powiedziała Wassermann we wtorek.

Komisja nie ma zamiaru zrezygnować z prób przesłuchania tej świadek.

- Ona jest jednym z kluczowych świadków i można powiedzieć, że przez jej niedopatrzenia doszło do długoletnich zaniechań prokuratury - powiedział Suski o tym jak praca Kijanko mogła wpłynąć na przebieg badanych postępowań. - Nie przesądzam, ale z tych dokumentów tak wygląda, że ona jest jedną z tych, która miała istotny wpływ na rozwój afery Amber Gold.

Aferę Amber Gold bada zespół w Sejmie złożony z Małgorzaty Wassermann (PiS), Tomasza Rzymkowskiego (Kukiz15), Marka Suskiego (PiS), Krzysztofa Brejzy (PO), Jarosława Krajewskiego (PiS), Andżeliki Możdżanowskiej (PSL), Stanisława Pięty (PiS) i Witolda Zembaczyńskiego (Nowoczesna).

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA