REKLAMA

Amber Gold: Komisja śledcza przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

  • Autor: PAP/AT
  • 29 czerwca 2017 13:11
Amber Gold: Komisja śledcza przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Paweł Adamowicz odniósł się do zeznań Marcina P. Napisał m.in., że nigdy nie lokował środków w Amber Gold (fot.mat.prasowe)

Najprawdopodobniej jesienią przed komisją śledczą ds. Amber Gold stanie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

• Komisja śledcza ws. Amber Gold przesłucha prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - powiedziała przewodnicząca tej komisji Małgorzata Wassermann (PiS).

• Jego przesłuchanie najprawdopodobniej odbędzie się jesienią - dodała.

• Nie spotykałem się z Marcinem P., nie zabiegałem o spotkania i oczywiście na komisji sejmowej to samo powtórzę - skomentował prezydent Gdańska.

"Oczywistą rzeczą jest, że - jeśli zostanę zaproszony, pojawię się na komisji sejmowej (do spraw Amber Gold - red.). Nie mam nic do ukrycia" - powiedział prezydent Adamowicz.

"Wezwanie pana Adamowicza na świadka zostało przegłosowane przez komisję już dawno, gdy głosowaliśmy świadków związanych z OLT Express. Z tego co pamiętam jego osoba została przegłosowana jednomyślnie" - powiedziała PAP szefowa komisji śledczej.

Wassermann zaznaczyła jednocześnie, że wezwanie Adamowicza na świadka nie ma związku ze środowymi zeznaniami twórcy i b. prezesa Amber Gold Marcina P., ale "z wcześniejszym materiałem, który posiadamy".

Podczas środowego przesłuchania Wassermann pytała Marcina P. m.in. czy w zakresie swojej działalności i bieżącego funkcjonowania jego firma kontaktowała się z politykami na Pomorzu.

"Nie zostawałem na Pomorzu w kontakcie z żadnymi politykami. Politycy sami szukali ze mną kontaktu, ja raczej próbowałem się zawsze od polityków odcinać" - odpowiedział Marcin P. Dopytywany, którzy politycy szukali z nim kontaktu odparł: "Na pewno prezydent miasta Gdańska poprzez port lotniczy w Gdańsku".

"Ja do końca nie pamiętam np. sytuacji ze sponsorowaniem filmu Wałęsa, bo mnie w tym czasie w biurze nie było, ale z relacji moich pracowników, o ile dobrze pamiętam pani Martyny Piwońskiej, to sam pan prezydent miasta Gdańska dostarczył mi propozycję i chciał ze mną rozmawiać na temat sponsorowania filmu o Wałęsie" - podkreślił.

"Chęć znalezienia kontaktu ze strony polityków różnych opcji zawsze był, chyba najczęstszy był jednak z członkami Prezydium Miasta Gdańska z tego względu, że spółka miała siedzibę na terenie Gdańska" - dodał Marcin P.

Czytaj też: Amber Gold: Jaki związek ma prezydent Gdańska z Marcinem P.?

Ponadto świadek zeznał, że wśród osób, które lokowały pieniądze w Amber Gold znajdowały się nazwiska ok. trzydziestu polityków. "W chwili obecnej nie jestem w stanie (powiedzieć), bo tych nazwisk było około trzydziestu, na pewno było nazwisko Adamowicz, na pewno była pani Kopacz Ewa, na pewno był znany polityk PiS" - mówił w środę P. Dodał jednocześnie, że w bazie były wszystkie opcje polityczne na szczeblach: centralnym i wojewódzkim. "Wszystkie partie polityczne były, po prostu Ewa Kopacz i Paweł Adamowicz, to są takie nazwiska, które medialnie często występują, dlatego je wymieniłem" - wyjaśnił.

Podczas konferencji prasowej Adamowicz odniósł się do wypowiedzi P. "Już 5 lat temu (…) wydałem oświadczenie, dzisiaj powtórzę: nie spotykałem się z Marcinem P., nie zabiegałem o spotkania i oczywiście na komisji sejmowej to samo powtórzę" - powiedział prezydent Gdańska. Adamowicz już w środę odniósł się na Twitterze do zeznań Marcina P. Napisał m.in., że nigdy nie lokował środków w Amber Gold.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA