REKLAMA

Adam Wiktorowicz szefem warmińsko-mazurskiego KOD-u

  • Autor: PAP/JS
  • 14 stycznia 2017 16:56
Adam Wiktorowicz szefem warmińsko-mazurskiego KOD-u Do KOD w warmińsko-mazurskim należy 220 członków, wśród nich działacze partii politycznych (fot.kod-pomorze.pl)

• Adam Wiktorowicz z Olsztyna został wybrany na przewodniczącego warmińsko-mazurskich struktur Komitetu Obrony Demokracji.
• Zagłosowało na niego ponad 60 proc. uczestników walnego zebrania członków regionalnego KOD-u.

Adam Wiktorowicz ma 44 lata i jest grafikiem komputerowym z Olsztyna; dotąd działał w KOD Warmia. Jak powiedział na spotkaniu z mediami, nie jest zwolennikiem tego, by KOD przekształcił się w partię polityczną.

Kontrkandydatką Wiktorowicza w wyborach była prawniczka i jego współpracownica w KOD Warmia Marta Kamińska.

Wiktorowicz powiedział, że do KOD w warmińsko-mazurskim należy 220 członków, wśród nich działacze partii politycznych. Na sobotnie zebranie przyszedł m.in. poseł PO Janusz Cichoń oraz radny Olsztyna z Nowoczesnej Tomasz Głażewski.

"Takich osób, które aktywnie działają w partiach politycznych jest u nas jest niewiele, może w sumie pięć" - powiedział Wiktorowicz. Zapewnił, że na sobotnie spotkanie w Olsztynie przyjechali przedstawiciele wszystkich powiatów regionu; najliczniej reprezentowany był Olsztyn, Elbląg i Giżycko, w sumie było to 101 osób.

Walne zebranie warmińsko-mazurskiego KOD-u odbywało się za zamkniętymi drzwiami. Wiktorowicz i inni działacze tłumaczyli dziennikarzom, że to ich pierwsze wewnętrzne spotkanie, na którym chcą "pewne rzeczy poustalać w swoim gronie". Zarząd centrali KOD reprezentował na spotkaniu w Olsztynie Krzysztof Król.

Wiktorowicz pytany przez, czy członkowie warmińsko-mazurskiego KOD-u dyskutowali o sprawach faktur Mateusza Kijowskiego przyznał, że "w zasadzie nie". "Mamy dziś nasze wybory strukturalne, nie było na to czasu. Ta kwestia pojawiła się wyłącznie w kontekście pytań do kandydatów, pytano o transparentność działań" - powiedział Wiktorowicz. Dodał, że on osobiście jest za wypłacaniem pensji przewodniczącemu, "której wysokość byłaby znana, która by była rozliczana".

Wiktorowicz nie chciał komentować sprawy "faktur Kijowskiego" zastrzegając, że "najpierw chce poznać wyniki audytu w tej sprawie".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA