REKLAMA

34. posiedzenie Sejmu, 12 stycznia: Tyszka bardziej konsekwentnym marszałkiem niż Kuchciński

  • Autor: GP
  • 12 stycznia 2017 09:18
34. posiedzenie Sejmu, 12 stycznia: Tyszka bardziej konsekwentnym marszałkiem niż Kuchciński Stanisław Tyszka (Kukiz'15) ma kategoryczne zdanie o tym, co dzieje się w Sejmie. (fot.:Kukiz'15/facebook.com)

• Sytuacja wokół budżetu nie jest jasna dla wicemarszałka Stanisława Tyszki. Prawnik i poseł wie, że uchwalono go z naruszeniem regulaminu, ale bardziej irytuje go postawa opozycji.
• Choć Kukiz'15 proponowało, by Tyszka prowadził obrady, jako gest dobrej woli wobec opozycji, do tego nie dojdzie. Obrady ma prowadzić Marszałek Marek Kuchciński (PiS).
• Kukiz'15 ocenia, że kryzys wywołało Prawo i Sprawiedliwość, samo teraz musi sobie z nim poradzić.

Sytuacja w Sejmie mocno irytuje posła i wicemarszałka Stanisława Tyszkę. Polityk oceniał w radiowej "Trójce", jak wyglądała sytuacja z 11 stycznia. Zaznaczał, że opozycja ma rację jeśli chodzi o budżet, co nie upoważnia ich do okupacji sali Sejmu.

- Uchwalono wątpliwie ustawę budżetową - powiedział polityk. - Uchwalono go ze złamaniem Regulaminu Sejmu, dokładniej zblokowano poprawki, co było niezgodne z prawem. Ale z formalnego punktu widzenia wystarczy podpis Marszałka, by sprawić, że budżet jest legalny. Takie mamy prawo, złe prawo.

Tyszka podkreśla, że Trybunał Konstytucyjny może zdecydować o legalności budżetu. Do tego czasu trzeba, mimo zastrzeżeń do głosowania 16 grudnia, uważać go za obowiązujący.

Opozycja histeryczna

Ponieważ w czwartek Sejm ma zacząć obrady dopytano Tyszkę, kto będzie prowadził obrady?

- Marszałek Marek Kuchciński będzie prowadził obrady - odpowiedział. - On odpowiada za tę sytuacje, choć jestem otwarty na wykonywanie swoich obowiązków - zasugerował Tyszka. Mówiło się, że Kukiz'15 proponowało prowadzenie obrad przez wicemarszałka z tego klubu (to sam Tyszka). To rozwiązanie miało być elementem porozumienia.

Czytaj też: Budżet do podpisu. Karczewski wie, że sygnatura Andrzeja Dudy pojawi się szybko

Tyszka dał się poznać, jako bardziej bezkompromisowy marszałek.

- Uważam, że posłowie (opozycji) łamią prawo - mówił o tym do czego dochodzi na sali plenarnej. - Obywatele płacą posłom po 10 000 zł. Trzeba wykorzystać kary regulaminowe wobec blokujących.

Dla Tyszki dotkliwą byłaby kara odebranie połowy wynagrodzenia (na trzy miesiące) lub nawet  wykluczenie z posiedzenia. 

PiS samo sobie winne

Dla Kukiz'15, PiS zachowuje się nieudolnie w trwającym kryzysie, co więcej samo go wywołało.

- Potem spanikowali - podsumował Tyszka.

Klub Pawła Kukiza chciał, by budżet, który tak bardzo dzieli PiS i PO odesłać do Trybunału Konstytucyjnego. Miała temu służyć uchwała, na którą ani PO, ani PiS się nie zgodziły. Uchwała to tylko wyrażenie woli przez Sejm.

- Im chodzi o spór, a nam chodzi o wyciszenie, uspokojenie i porozumienie - skończył Tyszka.

PO idzie do Trybunału

Tomasz Siemoniak (PO) zapowiedział, że ustawa budżetowa trafi do Trybunału Konstytucyjnego na drodze wniosku opozycji. Jeśli tak się stanie to sędziowie, pod kierownictwem prezes Przyłębskiej będą musieli odpowiedzieć na pytanie o legalność głosowania w Sali Kolumnowej Sejmu, z 16 grudnia 2016 roku.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA