REKLAMA

Związek Banków Polskich o projekcie ws. frankowiczów: To zmiana reguł w trakcie gry

  • Autor: PAP/JS
  • 15 stycznia 2016 19:00
Związek Banków Polskich o projekcie ws. frankowiczów: To zmiana reguł w trakcie gry Mieczysław Groszek: "W proces konsultacji nad projektem powinien być zaangażowany NBP"(fot. youtube.com/aleBankTV/print screen)

· Mieczysław Groszek uważa, że propozycja prezydencka jest niekorzystna dla banków.
· W proces konsultacji nad projektem powinien być zaangażowany NBP.
· Wiceprezes ZBP:  "To nie jest kurs sprawiedliwy, jeśli dzięki niemu może dojść do destabilizacji systemu bankowego".

"Prezydencki projekt ustawy o pomocy dla frankowiczów to zmiana reguł gry w trakcie gry" - ocenił w rozmowie z PAP wiceszef Związku Banków Polskich Mieczysław Groszek. Według niego może to kreować dodatkowe źródło destabilizacji dla systemu bankowego.

Wiceprezes ZBP Mieczysław Groszek uważa, że propozycja prezydencka jest niekorzystna dla banków, a określenie "sprawiedliwy kurs" uznał bardziej za myślenie życzeniowe niż realne. "To nie jest kurs sprawiedliwy, jeśli dzięki niemu może dojść do destabilizacji systemu bankowego" - podkreślił.

"Oceniamy, że w tej propozycji istnieje realna groźba, iż część banków może mieć zakłócone własne fundusze i to może wywołać w nich restrukturyzację albo konsolidację" - powiedział wiceszef ZBP. "Takie zdarzenie nigdy nie jest obojętne dla całego systemu" - dodał.

Według niego, jeśli banki miałyby w ogóle ponosić koszty restrukturyzacji kredytów, pomoc należy skierować do najbardziej potrzebujących po to, "by w warunkach ekstremalnych, czyli wzrostu kursu franka, nie nastąpił wzrost niespłacalności tych kredytów". Wsparcie - zaznaczył - powinno ponadto dotyczyć zarówno kredytów frankowych, walutowych, jak i złotowych.

"Bardzo mocne zindywidualizowanie procesu podejścia do poszczególnej umowy kredytowej wygląda bardzo przyjaźnie dla klienta, natomiast jest nieprawdopodobnie skomplikowane dla banku. To może rodzić dodatkowe koszty, może też wydłużać czas działania i potem będziemy oskarżani, że celowo przewlekamy procesy. A tu może być kilkaset różnego rodzaju procesów restrukturyzacyjnych" - mówił Groszek.

Zauważył również, że jeśli w krótkim okresie nastąpi przewalutowanie na dużą skalę, to na rynku może się pojawić nadpodaż franka, co może spowodować lokalne zakłócenia. Dlatego - zdaniem wiceprezesa - w proces konsultacji powinien być zaangażowany NBP, w celu zagwarantowania stabilności na rynku walutowym.

Przedyskutowania, a nawet rezygnacji, wymaga - według Groszka - kwestia zwolnienia się z długu za zwrot przedmiotu hipoteki. "To rozwiązanie, które funkcjonuje w świecie. Ale po pierwsze, wymagałoby to zmiany prawa bankowego. Po drugie, zakłóciłoby ten dotychczasowy proces zbudowany na dotychczasowych zasadach. To jest zmiana reguł gry w trakcie gry" - ocenił.

"Inaczej się udziela kredytu, gdy od początku obowiązuje ta sama reguła. Wtedy inaczej liczy się zdolność kredytową, inaczej liczy się zabezpieczenie. W gospodarce rynkowej może się zdarzyć ryzyko, ale według czynników rynkowych. Natomiast jeżeli zmieniamy reguły dla istniejącego już zdarzenia, dla istniejącej umowy kredytowej, to być może wykreujemy dodatkowe źródło destabilizacji systemu" - uznał wiceszef ZBP.

Więcej o prezydenckim projekcie tutaj. 

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Frankowicz 2016-03-22 19:17:41
    Kredyty frankowe
    Chciałbym wiedzieć co bank może stracić udzielając kredyt frankowy.
    Należy pamiętać, że kredyty frankowe były :
    1. Wypłacane w złotówkach
    2. Banki nie posiadały i nie wymieniały na złotówki w tym czasie żadnych walut.
    A zatem stratą banku, przyjmując przewalutowanie po kursie pobrania kredytu, jest tylko różnica pomiędzy oprocentowaniem kredytów złotowych a oprocentowaniem kredytów frankowych ( które miały niższe oprocentowanie). Po zamianie kredytów frankowych na złotowe powinno się ww róznicę wliczyć do kredytu ( podwyższyć wysokość kredytu ) albo winna być spłacona jednorazowo.
    Zysk banku z udzielonego kredytu tzw. Frankowego a wypłacanego w złotówkach był:
    1. Z tytułu praktycznie dwukrotnego wzrotu wysokości udzielonego kredytu z powodu wzrostu kursu franka.
    2. Z tytułu pobierania spreadu ( zamiana franka na złote polskie )
    3. Zawyżanie oprocentowania w stosunku do libor Banku szwajcerskiego
    Straty kredytobiorcy były spowodowane:
    1. Wzrostem bazowej wysokości pobranego kredytu wypłaconego przez bank w PLN.
    2. Obowiązkiem zakupu franków .
    Wydaje mi się, że dla specjalistów wyliczenie , nawet tylko przykładowe, nie powinno stwarzać problemów. Takie przykładowe wyliczenie przecięło by tę dziwną dyskusję o nadzwyczajnych stratach banku.
    Tak na zdrowy rozum proszę sobie odpowiedzieć czy obie strony umowy, tj. Bank i Kredytobiorca mogą ponieść straty? To się nie zdaża. Jeżeli tak to KTOŚ te pieniądze zgarnął, ale kto? Pytanie raczej retoryczne.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA