REKLAMA

Ustawa PiS dotycząca wiatraków to eskalacja problemów branży

  • Autor: PAP/GP
  • 29 marca 2016 17:05
Ustawa PiS dotycząca wiatraków to eskalacja problemów branży Konferencja poświęcona ustawie dotyczącej energetyki wiatrowej w Sejmie. Zwołana przez Nowoczesną 29 marca br. (fot.:twitter.com/_nowoczesna)

• Projekt dot. energetyki wiatrowej autorstwa PiS zamiast rozwiązywać problemy tej branży doprowadzi do ich eskalacji; stracą na nim m.in. samorządy - oceniają eksperci.
• We wtorek (29 marca) w Sejmie klub Nowoczesnej zorganizował konsultacje społeczne dot. energetyki wiatrowej.

To efekt prowadzonych w Sejmie prac nad przygotowanym przez posłów PiS projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Projektem zajmowała się dotychczas podkomisja, a jej sprawozdaniem w środę ma się zająć komisja infrastruktury.

W ocenie posła Nowoczesnej Michała Stasińskiego, który prowadził konsultacje, projekt tej ustawy w sposób bardzo drastyczny zmienia regulacje prawne dot. energetyki wiatrowej w Polsce.

Wiatraki przyszłością polskiej energetyki?

- Zapisy tej ustawy w sposób nagły (vacatio legis wynosi 14 dni) zmienią zasady lokalizowania, budowania i funkcjonowania farm wiatrowych - mówił.

Tymczasem - jak wskazywał Stasiński - farmy wiatrowe, to bardzo dynamicznie rozwijająca się część odnawialnych źródeł energii.

- Energia ta powinna być wspierana przez państwo - podkreślił.

Dyrektor Generalny Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej Beata Wiszniewska wskazywała, że propozycje PiS nie były konsultowane społecznie, tymczasem wiele środowisk zainteresowanych tym tematem domaga się takich konsultacji.

Przeczytaj: Apel do Jarosława Kaczyńskiego w sprawie wiatraków

Wtórował jej prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Wojciech Cetnarski.

- Nie można wprowadzać regulacji dotyczących branży energetycznej bez konsultacji z branżą energetyczną. Z przerażeniem myślę o sytuacji, gdyby w tym samym trybie ustanowione było prawo dotyczące budowy elektrowni jądrowej w Polsce - podkreślił.

Jak mówił Cetnarski propozycje przedstawione przez PiS nie rozwiązują problemów branży, a po prostu wylewamy dziecko z kąpielą.

- Zaproponowane rozwiązania są absolutnym ewenementem na skalę światową. Nigdzie na świecie nikt nie wprowadził i nie próbował wprowadzać tak restrykcyjnych przepisów dotyczących funkcjonowania farm wiatrowych - mówił.

Apelował też do autorów projektu o zastanowienie się, czy ich propozycje rzeczywiście rozwiązują problemy tej branży czy też je eskalują.

Ekspert nawołuje do odrzucenia ustawy

Prezes spółki Polskie Parki Wiatrowe Krzysztof Nadolski wskazywał z kolei, że treść ustawy proponowanej przez PiS nadaje się w całości do odrzucenia. Podkreślał, że skutki wejścia w życie nowych przepisów mogą być katastrofalne dla całej gospodarki w skali makro.

- Myślę, że otoczenie, które kreuje tę ustawę, powinno się zastanowić, jakie są jej skutki dla całej gospodarki - mówił.

Obecni na konferencji przedstawiciele samorządów, na terenach których znajdują się farmy wiatrowe ubolewali natomiast, że przez wejście w życie nowych regulacji gminy stracą inwestorów, a co za tym idzie - dochody podatkowe. Burmistrz Białego Boru (Zachodniopomorskie) Paweł Mikołajewski wskazywał, że w przypadku jego gminy straty mogą sięgnąć 97 mln zł.

- Tyle straci moja gmina, tyle stracą moi mieszkańcy. W naszym przypadku grozi to tak naprawdę bankructwem - mówił Mikołajewski.

Podczas wtorkowych konsultacji Stasiński zadeklarował, że jeśli w życie weszłaby ustawa w obecnym kształcie, to posłowie Nowoczesnej zaskarżą nowe przepisy do TK i przystąpią do pisania własnego projektu ustawy w tej sprawie.

Poinformował ponadto, że podczas konsultacji zbierane były podpisy pod petycją do wicepremiera Mateusza Morawieckiego o przeprowadzenie szerokich konsultacji społecznych przy tworzeniu zmian w przepisach o energetyce wiatrowej.

Szczegóły proponowanych rozwiązań

Zgodnie z przygotowanym przez posłów PiS projektem ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność wysokości wiatraków wraz z wirnikiem i łopatami. W praktyce oznacza to 1,5 - 2 km.

Taka sama odległość miałaby być zachowana przy budowie nowych wiatraków przy granicach parków narodowych, rezerwatów, parków krajobrazowych, obszarów Natura 2000 i Leśnych Kompleksów Promocyjnych. Istniejące farmy wiatrowe, które nie spełniają kryterium odległości, nie mogłyby być rozbudowywane, dopuszczalny ma być jedynie ich remont i prace potrzebne do normalnej eksploatacji.

Według projektu elektrownia wiatrowa może być zlokalizowana wyłącznie na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w planie miejscowym ma zostać określona maksymalna całkowita wysokość elektrowni wiatrowej.

Projektodawcy chcą też, by cała elektrownia wiatrowa była traktowana jak budowla i by - w razie awarii - stosować do niej przepisy dot. katastrof budowlanych. Obecnie wiatrak składa się - według prawa - z części budowlanej i części technicznej.

Projekt określa też zasady uzyskiwania zezwoleń na eksploatację wiatraków - mają być one ważne maksymalnie dwa lata od uzyskania. Eksploatacja wiatraka bez tego zezwolenia ma być zagrożona nawet dwoma latami więzienia. Posłowie chcą też, by sprzedaż energii z wiatru była możliwa wyłącznie z inwestycji, która ma zezwolenie na eksploatację.

Ustawa może powstrzymać rozwój wiatraków na lata jeśli nie dekady

Zdaniem Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej, przyjęcie projektu ustawy w proponowanym przez posłów PiS kształcie doprowadzi do całkowitego zablokowania rozwoju tego sektora energetyki oraz do upadku większości istniejących elektrowni wiatrowych, których łączna moc zainstalowana osiągnęła w tym roku poziom 5300 MW.

Także we wtorek na konferencji zorganizowanej przez Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS do tematu energetyki wiatrowej odniósł się były minister środowiska prof. Maciej Nowicki.

- Wiemy wszyscy, że lada dzień będziemy mieli tzw. ustawę "antywiatrakową", która blokuje usytuowanie jakichkolwiek elektrowni wiatrowych w Polsce" - ocenił Nowicki. Podkreślił, że w przypadku OZE, najważniejsze jest ich równomiernie rozmieszczenie na całym terenie Polski.

Farma wiatrowa, źródło: pixabay.com

- Wpycha się nas, Polaków, w ślepą uliczkę najdroższego źródła energii, jakim jest energia jądrowa i ogromne wielomiliardowe dopłaty do węgla - dodał. Mówił także, że niedługo zasoby węgla kamiennego się skończą i kopalnie trzeba będzie zamykać.

Krytykował politykę klimatyczną obecnego rządu oraz ministra środowiska Jana Szyszko, który jego zdaniem faworyzuje tyko jeden typ odnawialnych źródeł energii - geotermię. Zdaniem Nowickiego brakuje fachowca, który powiedziałby, że ten typ energii jest opłacalny tylko w nielicznych miejscach w Polsce.

- Ta energia jest kolosalnie droga, nieekonomiczna i nie daje nam prądu - mówił Nowicki.

- Im dłużej to będzie trwało tym większy będzie później krach - podsumował b. minister środowiska. Nowicki zwrócił także uwagę na jednoznaczne trendy światowe: dwa lata temu w całym sektorze energii w skali światowej ponad 50 proc. wydano na odnawialne źródła energii, a na energię jądrową - 1 proc.

Skomentuj (7 komentarzy)

  • diament 2016-03-31 13:48:55
    Sam fakt uruchamiania nowych elektrowni niczego nie udowadnia. W zeszłym roku np w Hiszpanii nie uruchomiono ani jednej turbiny a w Danii tylko kilka. Obserwuję na codzień efekty pracy elektrowni wiatrowych w Niemczech w chwili gdy to piszę z 40 GW wiatraków pracuje zaledwie 0,51 GW, taka jest efektywność tego sowicie dotowanego systemu. Z danych ogólnych wynika, że z wiatraków niemieckich o mocy stanowiącej 2/3 zapotrzebowania całkowitego sytemu energetycznego uzyskuje sie około 2,6% energii całkowitej. I to tyle na temat ekonomii. Aby równoważyć wahania i niedobory z wiatraków muszą pracować elektrownie węglowe i z tego powodu nie ma praktycznie redukcji CO2. To trzeba wiedzieć aby ocenić użyteczność tych instalacji...
    Dla niezorientowanych w całej Europie i na świecie jest ogromny sprzeciw wobec ekspansji elektrowni wiatrowych, w wielu miejscach także w wielu gminach w Polsce wprowadzono ograniczenia i regulacje.
    Należy się pochylić nad problemem, dlaczego ludzie protestują i stawiają tym inwestycjom opór społeczny.
    Z badań światowych i polskich wynika, że powyżej odległości 2 km ilość skarg znacznie spada a powyżej 3 już praktycznie nie występuje.
    JA wiem co jet przyczyną tych uciążliwości ale nawet gdyby nikt nie znał ich podłoża to staje sie jasne, że należy zachować bezpieczny dystans wobec miejsc zamieszkania ludzi.
    Stosowane odległości 200-500 metrów są skrajnym nieporozumieniem i teraz cała branża za swoje zarozumiałe forsowanie za wszelka cenę tych wiatraków będzie musiała ponieść konsekwencje. Widziałem dziesiątki raportów inwestorskich w których manipulowano i pisano wręcz bzdury a potem na tej podstawie "uczony" i "oświecony" wójt wydawał decyzje środowiskowe.
    To było tak naciągane, że musiało pęknąć i ta ustawa jest odpowiedzią na brak społecznej odpowiedzialności biznesu...
  • KK 2016-03-31 11:00:34
    W 2015 roku w Unii Europejskiej uruchomiono nowe elektrownie o mocy 29 GW, tj. ponad 10% więcej, niż rok wcześniej. Niemal połowa przypadła na elektrownie wiatrowe, a jedna trzecia na słoneczne. Kolejny rok z rzędu ubyło elektrowni węglowych, gazowych, atomowych i na olej opałowy. Spośród 28 949 MW nowych mocy europejskich elektrowni 44% przypadło na elektrownie wiatrowe, 29% na panele słoneczne, 16% na węgiel, 6% na gaz i 1% na elektrownie cieplne słoneczne (CSP). Pozostałe źródła odnawialne i opalane odpadami miały poniżej 1% udziału.
    Dlaczego POLSKA musi być Ciemnogrodem Europy
  • JDO 2016-03-31 10:57:59
    Nowoczesna sprowadziła na konsultacje tylko lobby wiatrakowe. Nie widzę w sprawozdaniu z tych konsultacji społecznych żadnego głosu strony społecznej, bo za takie nie mogę uznać głosów wójtów powiatów, gdzie stoją wiatraki. Oni reprezentują swój budżet, nie dobro swojej społeczności. Nikt na tej konferencji nie mówił o szkodliwości wiatraków lokowanych zbyt blisko siedzib ludzkich, a są już teraz oficjalne dokumenty, które o tym mówią. Tymczasem lobby wiatrakowe życie i zdrowie ludzkie ma za nic, widząc tylko zysk. Zysk uzyskiwany z kieszeni WSZYSTKICH podatników, także kosztem utraty zdrowia i majątku setek tysięcy osób w całym kraju. jestem za ekologią, ale prąd z wiatraków w Polsce nie jest opłacalny, ani ekologiczny. Rozwiązaniem mogłoby być wsparcie dla instalacji prosumenckich, tylko lobby wiatrakowe nie ma w tym swojego interesu...
  • Technik 2016-03-30 20:46:13
    Już Ci Tłumaczę bo pracuje na wiatrakach tak że jestem w temacie.
    - wzrośnie podatek za turbiny wiatrowe - CZTEROKROTNIE
    - kto postawi wiatrak 2 km od budynku, W POLSCE BUDYNKI SĄ POROZSIEWANE ŚREDNIO CO 500 Metrów, JEŚLI ZNAJDZIE SIĘ takie miejsce aby postawić wiatrak to się okaże że tam akurat nie wieje, lub wieje słabo - KTO ZAINWESTUJE KASĘ KTÓRA BĘDZIE SIĘ ZWRACAĆ 20LAT ?
    - UDT ma być odpowiedzialny za sprawdzanie wszystkich podzespołów w turbinie - TERAZ PŁACI SIĘ MAJĄTEK a UDT jest odpowiedzialny tylko za 1 podzespół.

    Jeśli ustawa wejdzie w życie to właściciele kilku turbin - ZBANKRUTUJĄ

    A właściciele farm wiatrowych zostaną obciążeni takimi kosztami , że inwestycja będzie się zwracać 25-30 lat

    Na to nie są przygotowani, skończy się tym że OPŁACALNE będzie ZDEMONTOWAĆ turbiny i POSTAWIĆ JE U NASZYCH SĄSIADÓW gdzie Opłaty są na normalnym poziomie.

    Skończy się EKOENERGIA i będziemy więcej dokładać do pieca, przez co szybciej SKOŃCZĄ SIĘ ZASOBY WĘGLA, NIE WSPOMNĘ O ZANIECZYSZCZENIU ŚRODOWISKA
  • diament 2016-03-30 08:06:01
    Nie bardzo rozumiem apele branży wiatrakowej, o co apelują?
    Do tej pory było im wygodnie chociaż krzywdzili tysiące prostych ludzi - śmiechem nad łzami wybuchając.
    Ustawa jest prostym mechanizmem chroniącym mieszkańców przed manipulacją i skorumpowanymi urzędnikami a tych niby inwestorów przed ich własna głupotą i zachłannością.
    Ustalenie parametru odległościowego zapobiega manipulacjom danymi hałasowymi, ocenami środowiskowymi - pozwala łatwo i szybko zweryfikować czy jest możliwe inwestowanie w terenie czy nie. Pozorowanie badań środowiskowych w pseudoraportach stało sie normą i nikt do tej pory nie słuchał mieszkańców wsi, którzy się bardzo szybko edukowali. Nie powstał szum medialny gdy tysiące ludzi i setki stowarzyszeń pisało do byłego premiera i rządu o uregulowanie zasad bezpiecznej lokalizacji turbin wiatrowych.
    Właśnie to, że teraz dopiero rozpoczął się lament świadczy o zakłamaniu i braku zwykłej przyzwoitości zawodowej.
    Strach przed utrata pieniędzy które i tak otrzymują jako dotacje od rządu i obywateli.
    Wysłuchałem z uwagą wypowiedzi branży wiatrowej i wiem, że niczego sie nie nauczyli i że nadal gdy im sie na to pozwoli bedą lekceważyć zarówno człowieka, jego zdrowie i przyszłość pokoleń, wartość nieruchomości, jak też wartości społecznych i kulturowych.
    Znam setki ludzi którym farmy wiatrowe zdewastowały życie i nikt im nie pomógł, żaden wójt, inwestor czy Rdoś albo Sanepid czy nawet sąd. Brak prawa powszechnego skutkuje deptaniem praw konstytucyjnych obywateli, dlatego taka ustawa i regulacje jest niezwykle ważna i potrzebna.
    Pozwalam sobie zaapelować do wszystkich rządzących o nieuleganie lobbystycznej presji i ochronę obywateli.
    Z wiatraków nie ma ani stabilnej energii ani redukcji CO2 jest to zwykły polityczny mechanizm wyprowadzania pieniędzy z kieszeni obywateli i państwa pod przykrywką wymyślonych ideologii. Dodam, że regulacja 10 x wysokość turbiny jest rozwiązaniem zaledwie minimalnym w odniesieniu do dzisiejszego stanu wiedzy w zakresie oddziaływania środowiskowego turbin wiatrowych, rzeczywista ochrona powinna obejmować obszar od 3 do 4 km a więc ustawa reguluje punkt wyjścia. Tej ustawy oczekują setki tysięcy ludzi, instytucji państwowych i samorządowych oraz sądowniczych. Pytanie otwarte kto posprząta dotychczasowe osiągnięcia branży wiatrowej???
  • Stanisław Komosa 2016-03-29 18:44:09
    Energetyka wiatrowa tak jak fotowotaika jest świetna ,ale głównie dla bogatych krajów ( duże pieniądze na dopłaty a także sprzedaż technologii i elektrowni wiatrowych), ale w Polsce jest problem z tym, kto ma dopłacać do tych interesów skoro naród jest wypompowany z kasy?. Inna sprawą jest to że w naszym kraju brakuje,,czteropaka energetycznego" - prawa które powinno uregulować te sprawy i nie narażać przedsiębiorców na ogromne i nieprzewidziane koszty i straty
  • Stanisław Komosa 2016-03-29 18:40:27
    Energetyka wiatrowa tak jak fotowotaika jest świetna ,ale głównie dla bogatych krajów ( duże pieniądze na dopłaty ,a także sprzedaż technologii i elektrowni wiatrowych), ale w Polsce jest problem z tym, kto ma dopłacać do tych interesów skoro naród jest wypompowany z kasy?. Inna sprawą jest to że w naszym kraju brakuje,,czteropaka energetycznego" - prawa które powinno uregulować te sprawy i nie narażać przedsiębiorców na ogromne i nieprzewidziane koszty i straty



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA