REKLAMA

Tobiszowski ujawnił plan naprawczy dla KHW. Wsparcia udzielą Enea, Węglokoks i Bogdanka

  • Autor: PAP/GP
  • 24 marca 2016 14:59
Tobiszowski ujawnił plan naprawczy dla KHW. Wsparcia udzielą Enea, Węglokoks i Bogdanka Obecnie kluczowa jest oferta Węglokoksu, który musi ocenić, na ile stać go na zaangażowanie finansowe w KHW. (fot.:khw.pl)

Tworzący się plan naprawczy dla Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW) zakłada zaangażowanie spółek Enea, Węglokoks Kraj i kopalni Bogdanka, która jednak pozostanie samodzielna - ujawnił w czwartek (24 marca) wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Węglokoks przygotowuje obecnie swoją ofertę dotyczącą zaangażowania w KHW; docelowo holding i należąca do grupy Węglokoksu spółka Węglokoks Kraj mogą zostać połączone. Decyzje mają zapaść do czerwca tego roku.

- Jest gotowość Enei do inwestowania w holdingu, natomiast dzisiaj czekamy na to, co zaproponuje nam zarząd Węglokoksu (…). Zależałoby mi, żebyśmy nie później niż do czerwca mogli rozstrzygnąć o losach holdingu, tworząc w miarę czytelną strukturę sektora węgla kamiennego w Polsce - powiedział wiceminister podczas spotkania z dziennikarzami w Katowicach.

Węglokoks Kraj to spółka-córka Węglokoksu, do której należą dwie kupione w zeszłym roku od Kompanii Węglowej kopalnie: Bobrek i Piekary, połączone następnie w jeden zakład.

- Myślę, że docelowo, w perspektywie roku, należałoby pomyśleć o tym, żeby struktura holdingu i Węglokoksu Kraj stanowiła jeden podmiot, bo to jest jeden rynek sprzedaży, a ważne, żebyśmy nie konkurowali między sobą - podkreślił wiceminister, który od środy jest także pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Tobiszowski poinformował, że budowana dla KHW konstrukcja ma powstać z udziałem Enei, Węglokoksu i Bogdanki, jednak podlubelska kopalnia, w której obecnie ponad 60 proc. akcji ma Enea, nie straci samodzielności.

- Bogdanka musi być potraktowana jako podmiot samodzielny ze względu na uwarunkowania, odległość, miejsce działania, na specyfikę i rynek; trzeba zachować pełną autonomię Bogdanki (…). Bogdanka zawsze będzie samodzielna, będzie nią zarządzał zarząd powołany przez Eneę, tak jak dzisiaj - powiedział wiceminister, zapewniając, że ten mechanizm będzie zachowany nawet jeżeli Enea wspólnie z Węglokoksem stworzy strukturę z udziałem KHW.

- Bogdance nie grozi żadna unifikacja, żadne włączenie do holdingu, ale też holdingowi nie grozi włączenie do Bogdanki. To jest uszanowanie tych dwóch rynków - wyjaśnił Tobiszowski.

Obecnie - zaznaczył pełnomocnik - kluczowa jest oferta Węglokoksu, który musi ocenić, na ile stać go na zaangażowanie finansowe w KHW i w jakiej perspektywie czasowej. Węglokoks analizuje teraz wartość holdingu; Enea już to zrobiła, swoje analizy ma także resort Skarbu Państwa.

W lutym tego roku Tobiszowski szacował, że Katowicki Holding Węglowy potrzebuje wsparcia kapitałowego rzędu 400-500 mln zł. Będą to środki, które w dużej części muszą być zainwestowane w przedsięwzięcia rozwojowe w kopalniach, aby można było efektywniej wydobywać węgiel.

KHW należy do trzech największych spółek węglowych. Zatrudnia ponad 14 tys. pracowników w czterech kopalniach. Przedstawiciele holdingu szacują, że widoczne efekty realizowanego programu naprawczego to zmniejszenie kosztów o 540 mln zł w stosunku do roku 2014. Realizując program spółka optymalizowała koszty, zatrudnienie, majątek i wydobycie. Holding nie ujawnił dotąd swoich wyników za ubiegły rok.

Czytaj też: Tobiszowski: Na Śląsku powstanie skonsolidowana grupa hutnicza

Do czerwca JSW poprawi swoją sytuację

Grzegorz Tobiszowski uważa, że do czerwca tego roku Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) ustabilizuje swoją sytuację i sprosta wymogom porozumienia z bankami. Jego zdaniem budowana dla spółki konstrukcja naprawcza jest realna i spójna biznesowo."Kontynuujemy proces restrukturyzacji JSW, obniżenia kosztów, i faktycznie, po ostatnich spotkaniach, zaczynamy się bilansować. To dobra wiadomość" - powiedział wiceminister.

"Mam nadzieję, że zdążymy do czerwca, bo mamy termin czerwcowy (wynikający z porozumienia JSW za obligatariuszami - PAP); próbujemy przyspieszać pewne kwestie sprzedaży węgla, żeby zdążyć na czas z pewnymi zobowiązaniami. Myślę, że okres maja-czerwca dla JSW powinien być okresem wychodzenia z tej trudnej sytuacji" - ocenił Tobiszowski.

1 grudnia 2015 r. JSW porozumiała się ze swoimi obligatariuszami ws. uzgodnienia scenariusza restrukturyzacji zadłużenia i zawarcia umowy restrukturyzacyjnej do 30 czerwca 2016 r. Dało to firmie siedem miesięcy na wypracowanie umowy restrukturyzacyjnej - w tym czasie m.in. obligatariusze zobowiązali się do dalszego powstrzymywania od wykonania swoich praw, wynikających z możliwości żądania wcześniejszego wykupu obligacji spółki.

Przygotowany został program naprawczy dla firmy, którego założenia - jak przypomniał w czwartek Tobiszowski - musiały być jednak zweryfikowane z powodu dalszego spadku cen węgla koksowego na przełomie roku. Później - jak mówił - nastąpiło "drgnięcie" cen, dzięki czemu nie ma obecnie dalszych spadków.

Spadki cen - dodał wiceminister - wpłynęły również na spadek wartości aktywów, na podstawie których budowany jest plan naprawczy dla JSW. Chodzi o Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze Victoria, Koksownię Przyjaźń, Spółkę Energetyczną Jastrzębie i miejscowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplej. M.in. dzięki nim JSW ma pozyskać środki, jednak Skarb Państwa ma utrzymać kontrolę nad tymi aktywami.

Kilka tygodni temu JSW otrzymała od PGNiG Termika ofertę na zakup Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej należącego do Spółki Energetycznej Jastrzębie z grupy JSW. Trwają analizy tej oferty.

Tobiszowski wskazał także w czwartek na konieczność przyspieszenia procesu łączenia kopalń JSW. Jego zdaniem, stworzona dla tej spółki konstrukcja naprawcza "zaczyna się biznesowo sklejać". "Z pewnością nie jest tak, że ratujemy trupa" - podkreślił wiceminister.

Na początku marca minister energii Krzysztof Tchórzewski potwierdził możliwość częściowej sprzedaży wybranych spółek zależnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zaznaczył przy tym, że nie jest to jeszcze przesądzone.

JSW, która specjalizuje się w produkcji węgla koksowego, dotyka trudna sytuacja sektora węgla kamiennego. Na początku 2015 r. w spółce wprowadzono program restrukturyzacji, zakładający m.in. zmniejszenie kosztów i poprawę efektywności.

W marcu JSW podała, że jej strata netto za ubiegły rok przekroczyła 3,1 mld zł; na wynik w znacznym stopniu wpływają odpisy na majątku dokonane na ponad 2,83 mld zł. Chodzi o odpisy aktualizujące, dotyczące aktualizacji majątku w segmencie węglowym, koksowym i energetycznym.

Spółka podała, że w ostatnich miesiącach 2015 r. nastąpił dalszy spadek cen węgla koksowego na świecie, co znalazło odbicie w naszych wynikach finansowych za czwarty kwartał 2015 r. Dotychczasowe działania oszczędnościowe i optymalizacyjne przynoszą efekty, jednak na niekorzyść JSW oddziałują niezmiennie drastycznie niskie poziomy benchmarków - wynika z niedawnej informacji JSW.

Wiceminister energii spodziewa się, że najdalej do lipca tego roku Komisja Europejska notyfikuje program naprawczy dla polskiego górnictwa (fot. PTWP)

Liczymy na notyfikację programu dla górnictwa w KE do lipca

Wiceminister energii spodziewa się, że najdalej do lipca tego roku Komisja Europejska notyfikuje program naprawczy dla polskiego górnictwa. Klimat rozmów na ten temat w Brukseli wiceminister uważa za pozytywny.

Podczas spotkania z dziennikarzami w Katowicach Tobiszowski zapewnił, że uczestniczący dotąd w rozmowach o górnictwie w Brukseli wiceminister Wojciech Kowalczyk nadal będzie zaangażowany w proces starań o notyfikację.

W środę, decyzją premier Beaty Szydło, Tobiszowski zastąpił Kowalczyka w roli pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Kowalczyk, który należy do współautorów programu naprawczego dla polskich kopalń i zajmował się górnictwem także w poprzednim rządzie, zajmie się teraz w resorcie energii - jako podsekretarz stanu - tworzeniem i nadzorowaniem departamentu analiz ekonomicznych i polityki właścicielskiej.

Tobiszowski zapewnił jednak, że wiceminister Kowalczyk nadal będzie aktywny także w sprawach związanych z notyfikacją programu górniczego. Ocenił, że błędem byłaby zmiana "polskiej twarzy" w rozmowach w Brukseli w ostatnim etapie starań o notyfikację.

Wiceminister zapowiedział, że w ciągu najbliższych 2-3 tygodni strona polska po raz kolejny spotka się z przedstawicielami Komisji Europejskiej, aby rozmawiać o programie dla górnictwa. Natomiast po powołaniu z początkiem maja Polskiej Grupy Górniczej, starania o notyfikację mają nabrać przyspieszenia, aby do lipca możliwe było pozytywne dla strony polskiej zamknięcie tego procesu.

Informacje z planowanego w najbliższych tygodniach spotkania mają być także przekazane inwestorom, którzy deklarują zaangażowanie w Polską Grupę Górniczą. To PGE, Energa i PGNIG Termika oraz katowicki Węglokoks. "Liczymy na potwierdzenie, ścieżki, którą realizujemy" - powiedział Tobiszowski.

Pytany, czy zaangażowanie w PGG inwestorów z dominującym udziałem Skarbu Państwa wystarczy, by KE uznała, iż nie jest to niedopuszczalna pomoc publiczna dla górnictwa, wiceminister wskazał na pozytywny klimat towarzyszący dotąd rozmowom w Brukseli. "Na naszym przykładzie coś się w Europie trenuje; nie mamy się gdzie wzorować" - ocenił wiceminister, podkreślając, że proponowane w programie naprawczym rozwiązania nie były dotąd stosowane w UE.

"Nie chcę być za bardzo pewny, bo rozsądek nakazuje, że należy z respektem podchodzić do wszystkich zdarzeń, które są przed nami, ale byłbym też nieuczciwy, gdybym powiedział, że mam jakieś niepokojące sygnały" - podsumował Tobiszowski.

Zasygnalizował, że resort energii ma również przygotowany wariant działania na wypadek zastrzeżeń KE do polskiego programu. "Gdyby, nie daj Boże, do tego doszło, mamy przygotowanego inwestora na wszelki wypadek" - zadeklarował wiceminister, nie zdradzając jednak szczegółów ewentualnego planu awaryjnego.

Plan dla Kompanii Węglowej zakłada przejęcie jej kopalń i zakładów przez nowy podmiot - Polską Grupę Górniczą, której inwestorami będą m.in. podmioty z sektora energetycznego. W końcu przyszłego roku grupa ma osiągnąć rentowność. W rozmowach z KE strona polska musi m.in. udowodnić, że zaangażowani w PGG inwestorzy wchodzą do niej na warunkach rynkowych i będą mieli zwrot z tej inwestycji.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA