REKLAMA

Telefon zastąpi portfel? Rząd: W 2017 r. będzie można płacić za usługi administracyjne bez gotówki

  • Autor: Agata Brańska/GP
  • 05 grudnia 2016 13:34
Telefon zastąpi portfel? Rząd: W 2017 r. będzie można płacić za usługi administracyjne bez gotówki W Polsce udział płatności gotówkowych konsekwentnie spada: o 1 do 2 proc. rocznie. (fot.:pixabay.com/domena publiczna)

• Czy za kilka lat będziemy umieli sobie przypomnieć, którego króla oglądamy na banknocie 100-złotowym? Czy telefon całkowicie zastąpi nam portfel?
• Tendencja do ograniczania roli gotówki pozwala przypuszczać, że rezygnacja z pieniądza w formie papierowej nie jest całkowitą mrzonką.
• Rząd przewiduje, że do końca 2017 r. w każdym urzędzie będzie można dokonać płatności za usługi administracyjne bez gotówki, a w perspektywie 3-5 lat 50 proc. obywateli załatwi 80 proc. swoich spraw przez internet.
• Dziś Polska plasuje się mniej więcej w środku stawki, jeśli chodzi o płacenie bezgotówkowe za usługi. Ale dzięki wdrożeniu planów administracji publicznej już za kilka lat możemy stać się krajem „cashless” i „paperless”.

Według danych NBP, w II kw. 2016 r. przy użyciu kart przeprowadzono 812,5 mln transakcji bezgotówkowych, czyli o 103 mln transakcji więcej niż w I kw. 2016 r., co stanowiło wzrost o 14,6 proc. Porównując II kw. 2016 r. do analogicznego okresu w 2015 r., liczba transakcji była większa o 29 proc., a wobec II kw. 2014 r. wzrosła  o 86 proc.

Wartość transakcji bezgotówkowych w II kw. 2016 r. wyniosła 54,5 mld zł, co w odniesieniu do poprzedniego kwartału stanowiło wzrost o 6,6 mld zł, czyli o 13,7 proc. Porównując II kw. 2016 r. do II kw. 2015 r. wartość transakcji była większa o 26 proc., a w odniesieniu do 2014 r. – o 45 proc.

NBP jest bankiem państwowym, który ma monopol na bicie polskiej monety narodowej, polskiego złotego, źródło: NBP/flickr.com/CC BY-SA 2.0

W Polsce udział płatności gotówkowych konsekwentnie spada: o 1–2 proc. rocznie. Wciąż jest nam jednak daleko do liderów: Szwecji, Danii, Wielkiej Brytanii czy Estonii. W Szwecji obrót gotówkowy jest najniższy ze wszystkich krajów europejskich i stanowi obecnie tylko 2 proc. PKB. W Polsce jest to 7,4 proc. Warto jednak zaznaczyć, że nasz wynik jest lepszy niż średnia dla strefy euro, która wynosi około 10 proc.

Wpływ na imponujący wynik Szwedów ma m.in. uruchomiony w 2012 r. system elektronicznych płatności w czasie rzeczywistym o nazwie Swish. W lutym 2016 r. z tego systemu korzystało 4 mln użytkowników (ludność Szwecji liczy niespełna 10 mln osób). Co miesiąc w Swishu przybywa ponad 100 tys. nowych klientów. Wartość transakcji rozliczonych w tym systemie wynosiła na początku 2016 r. 4,8 mld koron szwedzkich. Preferencje klientów powodują, że wiele sklepów i restauracji w Danii czy Holandii zapowiada, że już wkrótce zapłaty za swoje usługi będzie oczekiwać wyłącznie w formie bezgotówkowej.

A jakie narzędzia umożliwiają realizację płatności bezgotówkowych w Polsce? Rosnącą popularnością cieszy się system płatności mobilnych BLIK, który wiosną tego roku miał ponad 2 mln użytkowników, a według ekspertów liczba ta może wzrosnąć w ciągu najbliższych dwóch lat do 3-4 mln osób. System BLIK umożliwia użytkownikom smartfonów dokonywanie płatności w sieci tysięcy sklepów i punktów usługowych, wypłacanie gotówki w bankomatach oraz realizację płatności w Internecie.

Użytkownicy systemu BLIK, będący klientami Banku Millennium, Banku Zachodniego WBK, ING Banku Śląskiego, PKO Banku Polskiego oraz mBanku, mogą również korzystać z przelewów na numer telefonu. Dzięki temu można w kilkanaście sekund wysłać pieniądze na konto odbiorcy, ale warunkiem realizacji takiej transakcji jest uprzednie powiązanie numeru telefonu z numerem rachunku bankowego.  

Na zdjęciach obywatele Rzeczpospolitej w czasie Nocy Muzeów oglądający siedzibę główną NBP w Warszawie, źródło: NBP/flickr.com/CC BY-SA 2.0

Telefon otwiera bramkę metra

Oprócz krajów, które postawiły na transakcje bezgotówkowe, również wiele pojedynczych europejskich miast dostrzega korzyści płynące z popularyzacji pieniądza elektronicznego. Bergamo, położone na północy Włoch, chce być pierwszym na świecie miastem, w którym wszystkie transakcje można finalizować bezgotówkowo. Śladem Bergamo podąża również Cork, drugie co do wielkości miasto w Irlandii.

W październiku 2015 r. władze tego miasta zrezygnowały z podatku, który do tej pory był pobierany od płatności realizowanych kartą. W hiszpańskiej Walencji trwają testy opaski NFC spełniającej rolę biletu (jednorazowego i okresowego) w miejskich środkach transportu. Za pomocą  gadżetu będzie też można płacić za parking i wypożyczenie roweru w Valenbisi, tamtejszym odpowiedniku warszawskiego Veturilo.

Czytaj: "Przepisy wprowadzające Krajową Administrację Skarbową mogą naruszać konstytucję"

Z podobnego rozwiązania mogą korzystać również turyści odwiedzający stolicę Wielkiej Brytanii, którzy od kilku lat kartą płatniczą lub telefonem mogą zapłacić za bilet autobusowy, a od niedawna także za przejazd metrem. Taka płatność odbywa się bardzo szybko, dzięki czemu przy bramkach nie tworzą się kolejki. Dzięki tej innowacji Londyn może zaoszczędzić nawet 120 mln funtów rocznie, które dotychczas pochłaniały produkcja i obsługa biletów drukowanych. Taki ruch to również inwestycja w rozwój turystyki i zachęta dla mieszkańców, aby zamiast z własnych samochodów korzystali z komunikacji miejskiej.

W Polsce także dostępne są rozwiązania, które umożliwiają zakup e-biletu z wykorzystaniem np. telefonu. Przykładem są aplikacje: SkyCash, moBILET czy mPay. Warto przypomnieć, że ZTM Warszawa wprowadził możliwość kupna biletu za pomocą aplikacji BLIK. Usługa jest dostępna we wszystkich – ponad 1 330 – biletomatach umieszczonych w autobusach MZA.

Szybciej, bezpieczniej i taniej

Dziś w Polsce udział płatności bezgotówkowych w ogólnej liczbie płatności detalicznych wynosi 20 proc. Jeszcze 10 lat temu było to zaledwie 2 proc. Nie ma wątpliwości, że ta wartość będzie rosła. Dlaczego? Płatności dokonywane za pośrednictwem Internetu lub aplikacji mobilnych zawsze zostawiają w sieci ślad, są więc bardziej przejrzyste. Ma to wpływ na większą ściągalność podatków,
a co za tym idzie na ograniczenie niekontrolowanego obiegu pieniądza.

Według wyliczeń EY wzrost bezgotówkowych transakcji płatniczych w Polsce o 100 proc. doprowadziłby do spadku szarej strefy o 2,3 proc. PKB i do wzrostu dochodów sektora finansów publicznych o ok. 7 mld zł.

e-Polska i e-Polak

W niektórych aspektach życia, szczególnie tych związanych z handlem, karta płatnicza lub mobilna aplikacja na telefonie, już całkowicie wyparły gotówkę. Tak jest m.in. przy zakupach internetowych niektórych dużych sieci spożywczych, które dostarczają zamówione przez klientów towary prosto do ich domów. Za zakupy te można zapłacić jedynie przelewem internetowym albo kartą płatniczą u dostawcy, którego samochód oznakowany jest często informacją „Nie wozimy gotówki”.

Między gotówką i płatnością telefonem dużą popularność zdobyły karty płatnicze, które nadal są w powszechnym użytku. źródło: pixabay.com/domena publiczna

Transakcje bezgotówkowe to jednak nie tylko domena handlu. Płatności w e-administracji są bardzo szybko rosnącym i perspektywicznym segmentem. Internetu do kontaktów z administracją używa 27 proc. z nas. W  Danii jest to 88 proc. W Europie gorszy wynik od Polski mają tylko Włochy, Rumunia i Bułgaria.

Jak to zmienić? Warto brać przykład z Estonii, gdzie ponad 90 proc. podatków i innych płatności administracyjnych regulowanych jest bezgotówkowo, a dostęp do Internetu wpisano do konstytucji jako jedno z praw obywatelskich. Od kilku lat dane obywateli tego kraju mają charakter cyfrowy, co znacznie wpłynęło na upowszechnienie transakcji bezgotówkowych. Każdy może swoje dane osobowe samodzielnie aktualizować, bez potrzeby odwiedzania urzędu, stania w kolejce i wypełniania druków.

Czytaj: Dobre wiadomości dla Polski z agencji ratingowej

Według zapowiedzi polskiego rządu, do końca 2017 r. w każdym urzędzie będzie można dokonać płatności za usługi administracyjne bez gotówki, a w perspektywie trzech – pięciu lat 50 proc. obywateli załatwi 80 proc. swoich spraw przez Internet. W tym samym okresie udział pieniądza gotówkowego ma spaść z 21,5 proc. do około 15 proc. To ambitny plan, który ma szanse powodzenia pod warunkiem wyposażenia urzędów w odpowiednią infrastrukturę technologiczną.

Już teraz w wybranych urzędach w całym kraju prowadzone są testy stworzonej przez KIR usługi WebPOS Paybynet.

– To internetowy odpowiednik terminala płatniczego, tzw. POS (ang. point of sale). Urzędnik loguje się do niego poprzez specjalną stronę internetową, a następnie wypełniając odpowiednie dane może przyjąć płatność od klienta, który ma dostęp do systemu płatności mobilnych PeoPay. Do realizacji transakcji nie jest potrzebne żadne osobne urządzenie. Wystarczy login i hasło do systemu. Rozliczenie odbywa się z wykorzystaniem obsługiwanego przez KIR systemu bezpośrednich płatności internetowych Paybynet  – mówi Dariusz Marcjasz, wiceprezes KIR.

Za pomocą WebPOS Paybynet urzędy będą mogły przyjmować płatności dokonywane smartfonem za usługi administracyjne, np. za wydanie paszportu czy map geodezyjnych, rejestrację pojazdu lub podatki od nieruchomości.

Podstawą jest zaufanie

Bezpieczeństwo danych i pieniędzy to często argument podnoszony przez przeciwników transakcji bezgotówkowych i zwolenników posiadania w portfelu pliku banknotów. Osobnym zagadnieniem pozostaje kwestia osób starszych, którym prawdopodobnie najtrudniej będzie pożegnać się lub przynajmniej ograniczyć obrót gotówką.

Czy te przeszkody można pokonać? Na wszystko potrzebny jest czas. Należy wykorzystać go na edukację i budowanie zaufania do nowoczesnych rozwiązań, które muszą być bezpieczne, intuicyjne i szybkie. Aby bezgotówkowa rewolucja przebiegła bez zakłóceń najpierw musi istnieć efektywny i przyjazny użytkownikowi system, a za nim instytucje, które będą gwarantować jego bezpieczeństwo i niezawodność.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA