REKLAMA

Tchórzewski: korekta w ustawie o OZE - nacisk na biogazownie

  • Autor: PAP
  • 13 grudnia 2015 16:45
Tchórzewski: korekta w ustawie o OZE - nacisk na biogazownie Krzysztof Tchórzewski Minister Energii (fot. Paweł Zienowicz/Public domain)

Minister energii Krzysztof Tchórzewski zamierza dokonać korekty w ustawie o odnawialnych źródłach energii (OZE), kładąc w niej znacznie większy nacisk na biogazownie.

"Zamierzam teraz dokonać korekty, jeśli chodzi o ustawę o OZE, która powolutku wchodzi w życie, i położyć znacznie większy nacisk na biogazownie, których w tej chwili w Polsce prawie nie ma" - zasygnalizował Tchórzewski.

Minister energii rozmawiał w sobotę wieczorem z PAP w kontekście przyjęcia przez blisko 200 krajów konwencji klimatycznej ONZ porozumienia, które ma zatrzymać globalne ocieplenie na poziomie "znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza".

Zapowiadając zmiany w ustawie o OZE, Tchórzewski powołał się m.in. na dane, z których wynika, że w Polsce działa nieco ponad 60 biogazowni, podczas gdy w Niemczech prawie 2 tys., a w Czechach blisko tysiąc. "Więc w tej dziedzinie, biorąc pod uwagę ilość (…) użytków rolnych, możliwości uprawy kukurydzy itd., to jest kierunek, który musimy wzmocnić, jeżeli chodzi o nasze efekty energetyczne" - uznał.

Tchórzewski zasygnalizował, że "w ustawie trzeba będzie inaczej ustawić ekonomię". Przypomniał m.in., że energia z wiatraków kosztuje obecnie prawie 500 zł za megawatogodzinę, podczas gdy z biogazowni – trochę ponad 300 zł/MWh.

Minister zwrócił też uwagę, że biogazownie służą także "pewnej ochronie lokalnej" - utylizując gnojowicę. Ponadto każda biogazownia zatrudnia od kilku do kilkunastu osób, podczas gdy wiatraki – po wybudowaniu – nikogo.

Temat biogazowni pojawił się m.in. w kampanii przed wyborami do parlamentu. Wprowadzenie korzystnych przepisów dla biogazowni zapowiadała m.in. Zjednoczona Lewica. W kampanii PiS zapowiadało, że odnawialne źródła energii będą uzupełnieniem polskiego miksu energetycznego opartego przede wszystkim o węgiel.

Istniejące polskie biogazownie znalazły się w bardzo trudnej sytuacji m.in. z powodu drastycznego spadku cen tzw. zielonych certyfikatów, czyli mechanizmu wsparcia dla źródeł OZE. W ub. roku, średnia cena wynosiła jeszcze 186,53 zł/MWh. W lipcu br. zdarzały się takie dni, kiedy kosztowały one poniżej 100 zł. Powodem tej przeceny jest nadpodaż certyfikatów wynosząca około 15 TWh, czyli około 10 proc. rocznego zużycia energii w Polsce.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Pesymista 2015-12-13 21:46:55
    Pomysł p. ministra powinien przede wszystkim uzyskać akceptację służb sanitarno-epidemiologicznych. Są potwierdzone sygnały że nawóz będący dodatkowym produktem biogazowni był przyczyną groźnych zatruć bakteryjnych. Na dodatek gnojowica z przemysłowych ferm tuczu trzody i bydła może zawierać szczepy bakterii oporne na znane antybiotyki, bo fundamentem tuczu przemysłowego jest masowe stosowanie antybiotyków. Są już doniesienia o pojawieniu się w Chinach takich bakterii. Oznacza to że wymogi procesu technologicznego muszą być w biogazowniach rygorystycznie przestrzegane, bo inaczej grożą nam epidemie nie do opanowania na obecnym poziomie wiedzy medycznej. A więc zamiast czystego i prostego w obsłudze źródła energii mamy instalację tak skomplikowaną jak każda fabryka chemiczna.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA