REKLAMA

Stanisław Szwed (PiS): obietnice - zatrudnienie i płace w górę!

  • Autor: parlamentarny.pl (Jolanta Miśków)
  • 18 sierpnia 2015 14:05
Stanisław Szwed (PiS): obietnice - zatrudnienie i płace w górę! Wynagrodzenia w Polsce muszą wzrosnąć - twierdzi Stanisław Szwed. Fot. PiS, CC 3.0

Jeśli przejmiemy władzę, to zrobimy wszystko, aby do końca naszej kadencji płaca minimalna nie była mniejsza niż 50 proc. średniej płacy minimalnej w gospodarce narodowej (dziś to ok. 42-43 proc.) - zadeklarował w rozmowie z nami Stanisław Szwed, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

PiS w ramach Narodowego Programu Zatrudnienia chce stworzyć 1,2 mln miejsc pracy dla młodych. Jak?

- Poprzez oferowanie wielu zachęt dla pracodawców, aby było ich stać na utworzenie nowych miejsc pracy. Proponujemy m.in. zmniejszenie o 50 proc. wysokości składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w części finansowanej przez pracodawcę, pokrycie kosztów praktyki szkoleniowej czy też zmniejszenie do 50 proc. stawki maksymalnej podatku od nieruchomości, związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej dla przedsiębiorców zatrudniających określoną liczbę osób do 35. roku życia.

Chcielibyśmy też zaktywizować młodych do samodzielnych działań, m.in. udzielając im pożyczek i kredytów na rozwinięcie własnego biznesu.

Czyli część z tych miejsc pracy młodzi mieliby sobie stworzyć sami. Na jakich warunkach przyznawano by te pożyczki?

- Warunkiem będzie m.in. zobowiązanie wnioskodawcy do utworzenia minimum dwóch miejsc pracy w pełnym wymiarze czasu i utrzymanie ich przez dwa lata.

Stworzenie - że tak to ujmę - "pełnowartościowego" miejsca pracy, czyli zatrudnienie pracownika na umowę o pracę, to spory koszt dla przedsiębiorcy. Szczególnie początkującego...

- Dlatego będziemy chcieli wprowadzić nową kategorię podatnika – młodego przedsiębiorcy, który miałby zmniejszoną wysokość płaconych zaliczek w podatku dochodowym do 50 proc., a dla osób rozpoczynających wykonywanie działalności gospodarczej przewidzieliśmy wydłużenie (o dodatkowe 12 miesięcy) możliwości stosowania obniżonej o 50 proc. podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne.

Dodatkowo w ustawie o zryczałtowanym podatku dochodowym, młody przedsiębiorca będzie objęty preferencją - w obrębie odrębnej stawki podatkowej w wysokości 3,5 proc. Zaproponujemy, aby stawkę karty podatkowej dla małych przedsiębiorstw obniżyć o 30 proc.

Myśli pan, że pomysł pożyczek się sprawdzi? Młodzi w ciągu ostatnich lat mogli pozyskiwać środki na rozkręcenie własnej działalności z UE. Robili to, a później gros z nich zamykało działalność, jak tylko kończył się obligatoryjny okres jej prowadzenia.

- Chcemy zaktywizować młodych na rynku pracy, a opcja pożyczek ma im umożliwić realizację własnych pomysłów. Nawet jeśli nie wszystkim uda się utrzymać długo na rynku, część z nich na pewno zostanie.

Dlaczego PiS mówi akurat o stworzeniu 1,2 mln miejsc pracy dla młodych? Skąd wzięła się ta liczba?

- Mówimy o perspektywie najbliższych 10 lat. Szacujemy, że w tym okresie właśnie tyle młodych osób trafi na rynek pracy i tyle nowych miejsc pracy będzie potrzebnych.

Narodowy Program Zatrudnienia koncentruje się tylko na młodych?

- Przypomnę tylko, że projekt Programu złożyliśmy w Sejmie już trzy lata temu, ale został odrzucony. Jeśli PiS dojdzie do władzy, na pewno zrobimy wszystko, aby go wcielić w życie; wprowadzimy też pewne modyfikacje, m.in. będziemy chcieli uwzględnić pomoc dla osób 50+, które straciły pracę i poszukują zatrudnienia.

W tym przypadku będą to jednak raczej zachęty dola pracodawców, żeby zatrudniali osoby po pięćdziesiątym roku życia, aniżeli wsparcie polegające – jak w przypadku młodych – np. na udzielaniu kredytów na rozpoczęcie własnych działalności gospodarczych.

Ponadto chcemy się również skoncentrować na walce z bezrobociem w gminach zdegradowanych ekonomicznie. Znacznie trudniej znaleźć pracę lub rozkręcić własny biznes w mniejszych miejscowościach niż w dużym mieście. W tych rejonach proponujemy np. obniżenie wysokości składki na ubezpieczenie społeczne.

Narodowy Program Zatrudnienia zawiera również w sobie Pakt dla wzrostu wynagrodzeń. Na czym miałby on polegać i pomiędzy kim być zawarty?

- W Polsce mamy potężny problem niskich płac, co powoduje, że wielu młodych woli wyjechać do pracy zagranicę, niż zostać, by żyć i pracować w kraju. Tracimy przez to świetnych specjalistów, a w niektórych zawodach zaczyna brakować rąk do pracy. Przykładem chociażby strajkujące niedawno pielęgniarki: jeśli za taką samą pracę, otrzymają pięć razy wyższe wynagrodzenie za granicą, to naprawdę trudno im się dziwić, że decydują się na wyjazd…

Wynagrodzenia w Polsce muszą wzrosnąć. Oczywiście nie możemy nakazać żadnemu pracodawcy, aby płacił więcej, ale możemy ich do tego zachęcać. I takie jest założenie Paktu, którego stronami będą: strona społeczna, pracodawcy oraz rząd.

Pracodawcy, którzy przyjmą zasady paktu będą korzystali z premii inwestycyjnych, a dodatkowym wsparciem dla polskiej przedsiębiorczości będą przygotowywane w programie rozwiązania podatkowe o charakterze proinwestycyjnym i prozatrudnieniowym.

Pracodawcy przystępujący do paktu, będą mogli także korzystać z innych, rządowych programów wsparcia.

Ile, według pana, powinna wynosić w Polsce płaca minimalna?

- Jeśli przejmiemy władzę, to będziemy robić wszystko, aby do końca naszej kadencji płaca minimalna nie była mniejsza niż 50 proc. średniej płacy minimalnej w gospodarce narodowej (dziś to ok. 42-3 proc.).

Rozsądne byłoby również połączenie wysokości minimalnego wynagrodzenia ze wzrostem naszego PKB - jeśli ten będzie powyżej 3 proc.

Za dobre uważamy też rozwiązania, które wprowadzili nasi zachodni sąsiedzi w kwestii wynagrodzeń – mam na myśli wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej w Niemczech. Być może jest to również dobry kierunek dla Polski.

 

Stanisław Szwed

Rocznik 1955. Poseł PiS z okręgu bielsko-bialskiego. Z wykształcenia specjalista administracji publicznej, absolwent Wydziału Prawa i Administracji w Krakowskiej Szkole Wyższej im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Długoletni pracownik Fabryki Pił i Narzędzi „Wapienica” w Bielsku-Białej. Poseł III, V i VI i VII kadencji Sejmu (w tym czasie m.in. zastępca przewodniczącego komisji: polityki społecznej, pracy, a także polityki społecznej i rodziny). Od roku 2006 członek Rady Politycznej PiS. Od 1980 w NSZZ „Solidarność” (m.in. członek Komisji Krajowej - 1995-98 i 2002-05). 2006-07 doradca premiera Jarosława Kaczyńskiego ds. społecznych i kontaktów ze związkami zawodowymi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA