REKLAMA

Resort finansów sprzedał obligacje za 6 mld zł; inwestorzy wracają do Polski

  • Autor: PAP/JS
  • 05 stycznia 2017 14:07
Resort finansów sprzedał obligacje za 6 mld zł; inwestorzy wracają do Polski Budynek Ministerstwa Finansów (fot. mat. pras)

• Na pierwszych w tym roku aukcjach Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje skarbowe za 6 mld złotych, choć inwestorzy mieli znacznie większy apetyt.
• Zdaniem ekonomistów wyniki świadczą o tym, że inwestorzy zagraniczni wracają na polski rynek długu.

W pierwszym przetargu inwestorzy objęli pięć rodzajów obligacji skarbowych o zapadalności od dwóch do dziesięciu lat za łączną kwotę 5 mld zł, przy popycie sięgającym prawie 13 mld zł. W uzupełniającym przetargu MF sprzedało jeszcze papiery za miliard złotych przy popycie przekraczającym dwa miliardy.

Analityk z banku Pekao Arkadiusz Urbański ocenił, że zainteresowanie emitowanymi obligacjami było pozytywnym zaskoczeniem. "Początek roku nie był najlepszy dla długu w regionie, także w Polsce. Były obawy, które zresztą objawiły się zmniejszeniem podaży, o popyt oraz o ceny" - tłumaczy Urbański. Wyjaśnił, że w październiku i listopadzie kapitał zagraniczny wycofywał się z Polski, a wynik czwartkowej aukcji świadczy o tym, że inwestorzy z zagranicy brali w niej udział.

"Zainteresowanie dłuższymi papierami, które są najbardziej ryzykowne, było solidne, co świadczy o tym, że nierezydenci wracają do Polski" - dodał analityk. Jego zdaniem część inwestorów mogła uznać, że wzrost rentowności polskich średnioterminowych i długoterminowych papierów, który w ostatnich tygodniach miał miejsce, jest atrakcyjną alternatywą dla inwestowania w innych częściach świata.

Jego zdaniem sprzedaż właśnie takich obligacji jest - z punktu widzenia resortu finansów - bardzo dobrym rozwiązaniem. "Wynik pierwszej w tym roku aukcji to dobry sygnał. O ile w piątek dane ze Stanów dotyczące przyrostu zatrudnienia nie zaskoczą bardzo pozytywnie, to możliwe, że mamy szansę na kilkudniową odwilż na naszym rynku obligacji" - uważa Urbański. Według niego rentowności polskich obligacji mogą spadać, ale zapewne nie na długo.

"Optymizm po tej aukcji może nie trwać długo, bowiem na horyzoncie są czarne chmury" - powiedział. Wskazał, że wkrótce czeka nas bowiem porcja danych z krajowej gospodarki oraz decyzje ratingowe Moody's i Fitch, co rodzi niepewność na rynku.

Także ekonomista z ING Banku Śląskiego Piotr Popławski ocenił, że popyt na papiery oferowane przez resort finansów był "całkiem solidny", zwłaszcza jeśli chodzi o obligacje dwuletnie i pięcioletnie. Zwrócił uwagę na zainteresowanie papierami dziesięcioletnimi, co jest szczególnie istotne biorąc pod uwagę trudne warunki na rynku.

"Ministerstwo Finansów starało się głównie uplasować na rynku dłuższe papiery. W przypadku np. obligacji dwuletnich popyt sięgnął 2,8 mld zł, a sprzedano obligacje za niecały miliard. Natomiast w przypadku dziesięcioletnich, przy popycie prawie 2,8 mld, sprzedano papiery za ponad 1,5 mld zł. Widać, że resort na tyle, na ile był w stanie, starał się wydłużyć zapadalność oferowanych obligacji" - wyjaśnił Popławski.

Jego zdaniem w wynikach aukcji widać duży popyt na nasze papiery ze strony inwestorów zagranicznych, co oznacza, że powoli wraca zainteresowanie rynkiem długu. "Rynki trochę miej się boją tego, co dzieje się w Stanach" - ocenił. Dodał, że rynek polskich obligacji w ostatnich miesiącach dotknęła mocna przecena, w związku z tym dochodowości naszych papierów są atrakcyjne.

"Zdziwiłbym się jednak, gdyby nastąpiło jakieś większe umocnienie, bowiem scenariusz wzrostu inflacji w Europie jest cały czas dominującym, co pcha dochodowości np. niemieckiego bunda (obligacji niemieckich - red) w górę" - powiedział Popławski.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA