REKLAMA

Repolonizacja mediów. Krajowa Izba Gospodarcza jest sceptyczna

  • Autor: GP
  • 02 czerwca 2017 16:02
Repolonizacja mediów. Krajowa Izba Gospodarcza jest sceptyczna Media to integralna część życia społecznego w tym politycznego. (fot.:Paweł Kula/Sejm RP/flickr.com/CC BY 2.0)

Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) przypomina chcącym reformować regulacje rynku wydawniczego, że jest on także pod rygorami prawa unijnego i trzeba to brać pod uwagę.

• KIG akcentuje, że o ile przegląd i nowelizacja przepisów są sprawą ważną i niezbędną do stworzenia równowagi między wolnością gospodarczą a prawem do rzetelnej informacji, to pomysły na przymusową polonizację są jaskrawo sprzeczne z unijnymi regulacjami.

• Zdaniem Izby warto pamiętać, że obecna sytuacja wokół mediów, w tym zwłaszcza gazet, jest wynikiem problemów kapitałowych na tym rynku po transformacji ustrojowej.

• Niepokój KIG budzi fakt, że prace nad regulacjami odbywają się w gabinetach polityków, a nie są prowadzone w szerokim kręgu zainteresowanych podmiotów.

W wystosowanym oświadczeniu Krajowa Izba Gospodarcza (KIG) wyraziła stanowisko wobec proponowanej zmiany regulacji medialnych w Polsce. Zapowiada taki krok strona rządowa a w mediach uzasadnia potrzebę takiej regulacji zwłaszcza kierownictwo Ministerstwa Kultury.

Poprzez wprowadzenie zasady dekoncentracji nowe przepisy mają zmienić obecną sytuację, w której to ten sektor rynku jest zdominowany przez podmioty zagraniczne.

W ocenie ekspertów KIG, należy wyraźnie rozdzielić kwestię przygotowania regulacji porządkujących funkcjonowanie rynku mediów od pomysłów na rugowanie firm z zagranicznym kapitałem. O ile przegląd i nowelizacja przepisów są sprawą ważną i niezbędną do stworzenia równowagi między wolnością gospodarczą a prawem do rzetelnej informacji, to pomysły na przymusową polonizację są jaskrawo sprzeczne z unijnymi regulacjami.

- Przepisy antykoncentracyjne funkcjonują m.in. w Niemczech i we Francji. Ostatnio poddał je szczegółowej analizie Instytut Staszica. Służą one jednak ochronie istniejącego już rynku i panujących na nim relacji, a nie przeprowadzaniu rewolucji kontrolowanej przez polityków i finansowanej przez podatników. Nie wiadomo jeszcze, jakie szczegółowe zapisy znajdą się w obiecywanej ustawie, jednak deklaracje polityków PiS każą obawiać się, że chodzi o ten drugi model - zaznaczają eksperci KIG.

Sytuacja, w której w danej gałęzi gospodarki tworzy się oligopol, nigdy nie jest dobra, źródło: pixabay.com

Krajowa Izba Gospodarcza dodaje, że dominacja na polskim rynku medialnym zagranicznego kapitału wynika ze specyfiki przemian rynkowych lat 90. Nie istniał wówczas żaden silny finansowo polski podmiot, zainteresowany inwestowaniem w ogólnopolskie i regionalne tytuły prasowe. Wiele gazet i czasopism prowadzonych przez małe polskie wydawnictwa bądź spółdzielnie dziennikarskie upadło, m.in. z powodu braku odpowiedniego zaplecza finansowego. Wejście na nasz rynek zagranicznych wydawnictw pozwoliło prasie na stabilizację, a potem na rozwój.

- Sytuacja, w której w danej gałęzi gospodarki tworzy się oligopol, nigdy nie jest dobra. W tak ważnej i wrażliwej branży, jak branża medialna, może ona rodzić obawy o rzeczywistą niezależność dziennikarską. Jednak receptą na uporządkowanie rynku nie może być zastąpienie jednych koncernów przez drugie, w tym wypadku zagranicznych wydawców przez spółki Skarbu Państwa. Taki model rodziłby już nie obawy, a wręcz pewność, że media będą przedmiotem politycznych nacisków - analizuje KIG.

Zdaniem Izby, niepokój budzi fakt, że prace nad regulacjami odbywają się w gabinetach polityków, a nie są prowadzone w szerokim kręgu zainteresowanych podmiotów. - Jeśli nowe przepisy mają faktycznie przynieść dobre rezultaty, nie mogą powstać bez dialogu z wydawcami, dziennikarzami, instytucjami kultury – ze wszystkimi środowiskami, którym leży na sercu przyszłość wolnych, polskich mediów. Tak samo niepokoi ignorowanie przez zwolenników „repolonizacji” oczywistego faktu, że każda ustawa naruszająca unijną zasadę równego traktowania kapitału zostanie z miejsca zakwestionowana przez Komisję Europejską. Doświadczyły tego Węgry, chociaż ich regulacja była o wiele bardziej zachowawcza, niż to, co zapowiadają politycy obozu rządowego - wyjaśnia KIG.

Zdaniem Krajowej Izby Gospodarczej, należy pracować nad regulacją funkcjonowania rynku mediów w Polsce. Taka regulacja musi jednak gwarantować swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i jednocześnie chronić media od nacisków

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Antykomuch 2017-06-05 12:29:41
    Ludzie obudźcie się i wyjdźcie na ulice albo wrócą czasy jedynie słusznej linii ideowej, jedynie słusznej partii! Jak PIS podporządkuje sobie prasę, sadownictwo i samorządy, będziemy znowu żyć w PRLu.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA