REKLAMA

PSL przypomina o ustawie o ziemi. "Zaorała handel gruntami rolnymi"

  • Autor: GP/PAP
  • 20 lutego 2017 08:25
PSL przypomina o ustawie o ziemi. "Zaorała handel gruntami rolnymi" Zdaniem PSL, jak na dłoni widać problemy z ustawą o ziemi. (fot. pixabay.com)

• Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) podnosiło w połowie lutego negatywne konsekwencje dla rolnictwa, które wynikają z ustawy o ziemi.
• Formacja ludowa akcentowała, że o 25 proc. spadła ilość transakcji handlowych, w których przedmiotem sprzedaży i kupna jest są grunty rolne.
• PSL, powołując się na relacje notariuszy zaznacza, że wiele osób nie spełnia wyśrubowanych standardów ustawy o ziemi, które upoważniają do kupna gruntów. 
• To nie jest odosobnione stanowisko. Krytykę wobec tej ustawy też podnosiła Platforma Obywatelska (PO).

Zdaniem Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) widać negatywne skutki zeszłorocznej ustawy o ziemi rolnej. Formacja informowała o swoim spojrzeniu na sprawę w piątek (17 lutego).

- Alarmowało nie tylko PSL - można było przeczytać na stromach formacji. - Podjęta w kwietniu 2016 decyzja wzbudzała powszechne oburzenie i protesty rolników. Rządzący zlekceważyli te głosy. Jednym ruchem praktycznie zaorali rynek. Zresztą sami to potwierdzają. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w ubiegłym roku zawarto o 1/4 mniej transakcji. Zauważalny jest również znaczny spadek wartości gruntów.

Dla PSL te dane to tylko wierzchołek góry lodowej - Wyeliminowanie chętnych na zakup ziemi spowodowało, że ceny gruntów drastycznie spadły. W 2016 roku ceny za hektar obniżyły się o prawie 1000 zł - alarmowało PSL. - Eksperci zgodnie wskazują, że transakcji jest jak na lekarstwo. Co więcej, obowiązujące przepisy zablokowały sprzedaż gruntów o aerale powyżej 0,3 ha. Jest to granica, po przekroczeniu której obowiązują nowe restrykcje.

Czytaj też: Sejm uchwalił ustawy powołujące Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa

Rynek ziemi rolnej i jego obrót to ważny element gospodarki rolno-spożywczej, który zawsze był w Polsce mniej, czy bardziej regulowany. Ustawa diametralnie zawęziła krąg osób, które mogą nabyć grunt skategoryzowany jako rolny.

Kupującym może być osoba, która osobiście prowadzi gospodarstwo rolne i od 5 lat zamieszkuje dany teren, czy też region. W innym przypadku potrzebna jest zgoda prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych (ANG). Przypomnijmy, że agencja będzie likwidowana. Dodatkowym ograniczeniem jest wymóg posiadania zakupionej ziemi przez 10 lat oraz osobistego prowadzenia gospodarstwa rolnego.

- Wiele osób, które się dowiadują o tych obostrzeniach, rezygnuje – zgodnie wskazują notariusze, których opinię także przywołało PSL.

Rolnicy i eksperci wskazują na jeszcze jeden problem. Ustawa zawiera zbyt szeroką definicję nieruchomości rolnej. Z tego powodu powstaje wiele sprzecznych interpretacji jej przepisów.

Stanowisko PSL nie jest odosobnione

Również PO ma krytyczny stosunek do działania ministra Jurgiela. W szerszym kontekście pracy Ministerstwa Rolnictwa posłanki tej formacji - Joanna Kluzik-Rostkowska oraz Dorota Niedziela - mówiły:

- Minister Jurgiel mówił nam o tym, jak to wspaniały pomysł na rolnictwo PiS przedstawia, a nie było nic o tym, co się dzieje w rolnictwie ani co z tego przeglądu wynika - powiedziała Niedziela 6 lutego. - Minister Jurgiel powiedział, że celem będzie stabilne ekonomicznie rolnictwo. Pytanie, jak to możliwe, gdy przyjęta przez PiS ustawa o ziemi sprawia, że rozregulowane są rynki nieruchomości, a cena ziemi spada.

Dla PO omawiane prawo, które działa od niespełna roku, powoduje trudności dla rolników, którzy wzięli kredyty, podczas gdy ich kapitał nie pozwala ich odpowiednio spłacać.

Do tego dochodziły krytyczne głosy o sytuacji związanej z afrykańskim pomorem świń (ASF) oraz ptasią grypą w Polsce.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA