REKLAMA

Przed wyborami: kłótnie, luki i strachy

  • Autor: Nowy Przemysł (Adam Sofuł)
  • 12 września 2015 10:56
Przed wyborami: kłótnie, luki i strachy Fot. Shutterstock.com

Oficjalnie kampania wyborcza do parlamentu dopiero się rozpoczęła, ale de facto trwa od miesięcy. Nie wytoczono najcięższej artylerii, ale można już przewidywać, jak rozegra się finalna faza politycznej bitwy.

Praktycznym startem kampanii parlamentarnej były wybory prezydenckie. To wtedy główni zawodnicy zajęli miejsca w blokach startowych i wybrali tory, po których będą dążyć do wyborczego sukcesu. Wytyczono dość oczywistą, główną oś sporu. Bronisław Komorowski, z korzeniami w PO, bronił dorobku, Andrzej Duda - wysunięty przez PiS - ganił władze za błędy i bezczynność.

Na scenę polityczną wkroczyły wówczas formacje, tworzone przez Ryszarda Petru i Pawła Kukiza. Doprowadziło to do oryginalnej sytuacji, kiedy dość mocne pozycje w sondażach zajmowały... nieistniejące partie.

Oba polityczne twory można traktować jako rodzime odmiany popularnego w wielu krajach ruchu oburzonych. Formację Petru da się określić jako oburzonych liberałów, a Kukiza - jako po prostu oburzonych. Sytuacja przedwyborcza jest dynamiczna: o dziwo, liberalni oburzeni bardzo powoli się rozwijają, inni oburzeni, jak się wydaje, intensywnie zwijają.

Wielki pojedynek

Sposoby tworzenia wyborczego menu nie zmieniły się od lat. Jeżeli wybory nazywamy świętem demokracji, to w przypadku nadchodzącego głosowania mamy do czynienia z połączeniem Bożego Narodzenia (politycy rozdają prezenty) z Halloween (straszenie potworami). Cóż, kampanie wyborcze zawsze opierały się na emocjach... Na czas przedwyborczej walki wystarczą w zasadzie nacisk na obietnice i strachy, za którymi jednakże nierzadko najczęściej kryje się jakaś - inna sprawa: czy spójna i realistyczna - wizja kraju.

Poprzednie wielkie starcie PO-PiS obserwowaliśmy przed dekadą. Wówczas spin doktorzy PiS (jeden kandyduje dziś z list PO) postawili elektorat przed wyborem: Polska solidarna czy liberalna. Nauczka (wynik wyborów) dla Platformy była tak dotkliwa, że następne 10 lat starała się ona udowodnić z powodzeniem, że z liberalizmem ma niewiele wspólnego. Stąd głoszenie filozofii "ciepłej wody w kranie", która po części wyznacza tor i obecnej kampanii: niechże owa woda będzie jeszcze cieplejsza…

[...]

Więcej na portalu wnp.pl

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA