REKLAMA

Prof. Marek Szczepański: ważne, by rządowi nie zabrakło odwagi w reformowaniu górnictwa

  • wnp.pl
  • Autor: WNP.pl
  • 29 października 2015 11:40
Prof. Marek Szczepański: ważne, by rządowi nie zabrakło odwagi w reformowaniu górnictwa PiS staje przed jednym z największych wyzwań, jakim będzie poradzenie sobie z olbrzymimi problemami górnictwa – uważa prof. Marek Szczepański. Fot. wnp.pl

Może być tak, że dojdzie do zderzenia tego nowego rządu z górnictwem, niczym Titanica z górą lodową - mówi prof. Marek Szczepański, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Panie Profesorze, czy najtrudniejszym zadaniem dla nowego rządu będzie naprawa górnictwa?

Trzeba przyznać, że zwycięskie ugrupowanie, czyli Prawo i Sprawiedliwość, staje przed jednym z największych wyzwań, jakim będzie poradzenie sobie z olbrzymimi problemami górnictwa. Branża odnotowuje naprawdę olbrzymie straty.

Polskie górnictwo węgla kamiennego odnotowało za pierwsze półrocze tego roku stratę netto 1,445 mld zł. Czas pokaże, jaka będzie ta strata na koniec roku?

Prezes największej górniczej spółki, Kompanii Węglowej, Krzysztof Sędzikowski złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska z dniem 31 grudnia 2015 roku. 

A więc nowy rząd powstanie i nie będzie kapitana tej największej spółki, borykającej się z ogromnymi trudnościami. W Kompanii są środki, by dziesiątego listopada wypłacić załodze wynagrodzenia za październik. Ponoć więcej środków nie ma. 

Ceny na rynku węgla są na niskim poziomie i nie zapowiada się wzrost tych cen. Tak trudnej sytuacji górnictwa chyba nie było. 

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, zaznaczył w jednym z wywiadów, że tak źle w branży górniczej nie było od czasu drugiej wojny światowej... 

Pewnie Jerzy Markowski ma wiele racji. Sytuacja jest niezwykle trudna. Pytanie: kto i w jaki sposób będzie reformował to górnictwo. Nie da się bowiem raczej utrzymać obecnego stanu posiadania w polskim górnictwie. 

Jest zbyt wiele kopalń i zbyt duża liczba zatrudnionych. A w tle mamy prawo unijne, które uniemożliwia pomoc publiczną dla górnictwa. Za moment może się okazać, że w Kompanii Węglowej nie ma na wypłaty, nie mówiąc już o środkach na realizację inwestycji.

Może być tak, że dojdzie do zderzenia tego nowego rządu z górnictwem, niczym Titanica z górą lodową. Górnictwo wymaga poważnej reformy. Do tego będą potrzebni dobrzy, sprawni menedżerowie. Już wspomniałem o rezygnacji prezesa KW Krzysztofa Sędzikowskiego. 

Natomiast w górnictwie w ogóle ten kapitanat zmienia się nam niczym w kalejdoskopie. Słychać o tym, że może dochodzić do fuzji kopalń ze spółkami energetycznymi.  Ale te fuzje byłyby celowe, gdyby łączono zdrowe organizmy. Żeby nie było tak, że chore kopalnie pociągną na dno firmy energetyczne. 

Premier Ewa Kopacz, a wcześniej premier Donald Tusk - robili wszystko, żeby przesuwać problem w czasie. 

Padały różne zapewnienia, w tym także i te, że nie dojdzie do jakiejkolwiek likwidacji kopalń. 

Na Śląsku ludzie do dziś pamiętają, kiedy ówczesny premier Donald Tusk przyjeżdżał do Katowic i w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego zapewniał, że nie będzie żadnej likwidacji kopalń. To stworzyło iluzoryczne nadzieje dla tysięcy ludzi. Ja bardzo źle oceniam tamte zapewnienia Donalda Tuska. 

Odpowiedzialność premiera nakazywałaby inne podejście do tak ważnych spraw. 

Natomiast od początku tego roku rząd chciał tylko jakoś dojechać do wyborów parlamentarnych. Te zaniechania zrobiły swoje, bo takiego skumulowania problemów w górnictwie jeszcze nie było. 

Co więc czeka górnictwo, w tym Kompanię Węglową? 

Zobaczymy. Niektórzy wskazują, że potrzebna będzie restrukturyzacja Kompanii Węglowej połączona z upadłością. To bowiem otworzyłoby możliwość interwencji państwa. 

Nie przypominam sobie tak krytycznej sytuacji w polskim górnictwie, żeby za moment mogło zabraknąć na wypłaty. 

Nie brak opinii, że rząd PO-PSL był grabarzem polskiego górnictwa. 

- Nie będę tu operował pojęciami z branży funeralnej. Natomiast z całą pewnością zachowawcza polityka wobec sektora węglowego - prowadzona w trakcie ostatnich ośmiu lat - doprowadziła do bardzo trudnej sytuacji. 

Czy powinien powstać nowy resort w postaci ministerstwa energetyki? 

- Najważniejsze, by była wola działania, by była jasno określona koncepcja i dobrzy menedżerowie. 

Jeżeli chodzi o zapowiedzi utworzenia resortu energetyki, to widać, że zapewne będzie chęć łączenia kopalń ze spółkami energetycznymi. I pewnie taka koncepcja będzie realizowana. 

Życzę nowej ekipie rządowej odwagi. Żeby miała odwagę wskazać, co trzeba zrobić i konsekwentnie realizowała swój plan. 

Kto powinien się zająć górnictwem? 

Wyznaczenie takiej osoby będzie zadaniem premiera, czyli zgodnie z zapowiedziami - zadaniem Beaty Szydło. 

Ona sama wywodzi się z Brzeszcz, gdzie wszystko kręci się wokół kopalni. Dlatego szybko zaprotestowano tam na początku tego roku przeciwko zamysłowi likwidacji kopalni Brzeszcze.  Ludzie na Śląsku zdają sobie sprawę z problemów górnictwa i z tego, że alternatywnych miejsc pracy nie ma. 

Osoba, która zajmie się górnictwem w nowym rządzie, będzie musiała mieć dobre zaplecze personalne tworzone przez osoby kompetentne, odważne i fachowe. 

Do czasu ukonstytuowania się nowego rządu będziemy jechać na jałowym biegu? 

Fatalny czas to mamy od miesięcy, kiedy padały różne deklaracje i niewiele z tego wynikało. Na razie przez pewien czas będzie ten jałowy bieg. 

Oczekuję jednak, że po sukcesie wyborczym Prawo i Sprawiedliwość zabierze się za problemy branży górniczej. 

Ważne, żeby nowemu rządowi nie zabrakło odwagi w reformowaniu górnictwa. Najwięcej odwagi, by podejmować decyzje, będzie po wyborach. A później - wraz z upływem czasu - zapewne ta odwaga będzie malała. 

Rozmawiał: Jerzy Dudała 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA