REKLAMA

Prezes Tamborski w sejmie o GPW: Kary za brak wystarczającej informacji będą zbyt wysokie?

  • Autor: Bartosz Dyląg
  • 15 grudnia 2015 19:06
Prezes Tamborski w sejmie o GPW: Kary za brak wystarczającej informacji będą zbyt wysokie? Kary za niedopełnienie obowiązków informacyjnych na GPW zbyt wysokie? (Fot. mat. prasowe)

Podczas posiedzenia sejmowej komisji finansów publicznych odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu zmiany ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych. Ważnym elementem projektu jest zwiększenie kar za niedopełnienie obowiązków informacyjnych spółek, których akcje są dostępne na rynku regulowanym. Unijne sankcje - nawet do 40 mln zł - są jednak tak astronomiczne, że nawet Paweł Tamborski, prezes GPW i KNF apelują do ministra finansów o ich złagodzenie.

Wiceminister finansów Leszek Skiba wyjaśnił, że projekt wdraża unijna dyrektywę Transparency II z 2013 r. Termin jej implementacji minął 26 listopada br. Dyrektywa ma zwiększać przejrzystość podmiotów występujących na regulowanym rynku, czyli np. na giełdzie, zwłaszcza w zakresie ujawniania informacji na temat własności przedsiębiorstw. Spółki giełdowe będą musiały 10 lat przechowywać dane o strukturze właścicielskiej.

Ważnym elementem projektu jest zwiększenie kar za niedopełnienie obowiązków informacyjnych spółek, których akcje są dostępne na rynku regulowanym. Zgodnie z projektem osoby fizyczne zapłacą kary do 8 mln zł, a inne podmioty do 40 mln zł lub 5 proc. całkowitego ich rocznego przychodu, jeżeli przekracza on 40 mln zł.

- Uchwalenie tej ustawy przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa obrotu na rynku kapitałowym, jego prawidłowego funkcjonowania, przejrzystości, bezpieczeństwa, stabilności, konkurencyjności, a także ochrony inwestorów - mówił Skiba.

Wiceminister dodał, że projekt był przedmiotem szerokich konsultacji publicznych ze środowiskiem rynku kapitałowego, był opiniowany przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Kary dla firm są zbyt wysokie

Najwięcej kontrowersji wśród  posłów wzbudziła kwestia wspomnianych kar. Jak zaznaczył prezes Giełdy Papierów Wartościowych Paweł Tamborski jest to bardzo istotne z punktu widzenia spółek notowanych na GPW. W jego opinii kwoty kar są wzięte wprost z regulacji europejskich, ale nie są adekwatne do polskiego rynku, gdzie mamy do czynienia z mniejszymi spółkami, niż na rynku europejskim.

- Również jeśli chodzi o wysokość zarobków osób w zarządach czy radach nadzorczych, kwoty te wydają się istotnie nieproporcjonalne do tego, z czym mamy do czynienia na rynkach europejskich – podkreślił Tamborski.

Posłanka PiS Gabriela Masłowska zastanawiała się, czy zapisane w projekcie rozłożenie kar jest adekwatne do skali prowadzonej działalności gospodarczej. W jej opinii wysokość kar zbyt obciąża małe firmy, a jest łagodniejsza, jedynie szczypie duże podmioty.

Janusz Szewczak z PiS zwracał z kolei uwagę, że jako członek UE musimy przyjmować pewne biurokratyczne propozycje unijne, ale w tym przypadku Unia Europejska zaplątała się w zapisy, których nawet fachowcy nie mogą zrozumieć.

Wiceminister Skiba odpowiedział, że projekt, a więc także wysokość kar, jest wynikiem kompromisu. - Nie występujemy w obronie tych zapisów na siłę, zakładamy że ich znaczenie jest istotne z punktu widzenia kompromisu – powiedział wiceminister. Skiba dodał, że wysokość kar można zmienić, jeśli taka będzie wola posłów.

Arkadiusz Famirski z KNF przyznał, że wysokość kar wydaje się wygórowana i nie dostosowana do specyfiki polskiego rynku, stąd powinny one zostać obniżone. Dodał, że w myśl projektu KNF będzie mogła wziąć pod uwagę sytuację finansową podmiotu, nakładając karę.

Zagrożone bezpieczeństwo w przypadku transakcji intraday?

Gabriela Masłowska zwróciła też uwagę na zapisy, na podstawie których nie ma obowiązku informowania organów nadzorczych, jeśli w wyniku transakcji przeprowadzonych danego dnia, liczba udziałów głosów na koniec dnia pozostaje bez zmian. – Czy to jest na pewno bezpieczne rozwiązanie? – pytała.

Piotr Koziński, zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego w Ministerstwie Finansów zaznaczył, że przepisy wobec których wątpliwości ma posłanka Masłowska są implementacją przepisów dyrektywy i dyrektywa nie przewiduje obowiązku informowania organów nadzorczych w przypadku transakcji intraday.

– Nie otrzymaliśmy sygnałów o potrzebie wprowadzenia takich przepisów podczas prac legislacyjnych. Mam też wątpliwości, czy taka informacja byłaby do wyciągnięcia z systemów bez znaczącego zwiększenia obciążenia emitentów papierów wartościowych notowanych na rynku regulowanym – dodał Koziński.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA