REKLAMA

Podatek obrotowy a zyskowność sieci handlowych

  • dlahandlu.pl
  • Autor: Edyta Kochlewska (dlahandlu.pl)
  • 28 sierpnia 2015 09:32
Podatek obrotowy a zyskowność sieci handlowych Podatek obrotowy dla sieci handlowych w centrum kampanii. Fot. PTWP

Na początku września PiS ma podjąć ostateczną decyzję, czy w planach partii jest forsowanie pomysłu wprowadzenia podatku obrotowego dla sieci handlowych, po ewentualnych wygranych wyborach. Zdaniem analityków banku Espirito Santo Investment Bank, gdyby doszło do wprowadzenia podatku w kształcie proponowanym w 2012 r. (2 proc. dla największych detalistów), wielkie sieci byłyby w stanie "wytrzymać wyższe koszty" i utrzymać swoją zyskowność.

Analitycy BESI zauważają, że marża brutto pomiędzy dużymi detalistami a małymi sklepami jest dużo większa niż 2 proc., więc pozostawia to wiele miejsca dużym sklepom na utrzymanie swojej pozycji rynkowej, nawet gdyby ich przewaga cenowa spadła o 2 proc.

PiS w projekcie ustawy o podatku od handlu detalicznego (wrzesień 2012 r.) definiuje kwartalne stawki podatku w następujący sposób:

  • przy podstawie opodatkowania (czyli obrotach w danym kwartale) wynoszącej od ponad 2 mln zł do 4 mln zł sieci miałyby zapłacić 0,5 proc. nadwyżki (od ponad 2 000 000 zł);
  • przy obrotach od ponad 4 do 10 mln zł podatek wynosiłby 10 000 zł oraz 1,5 proc. nadwyżki (od ponad 4 mln zł);
  • przy podstawie ponad 10 mln zł - podatek to 100 000 zł oraz 2 proc. nadwyżki (od ponad 10 000 000 zł).

Zwolnienie od podatku byłoby możliwe u podatników, których wartość dostaw opodatkowanych nie przekroczyła łącznie w danym kwartale kwoty 2 000 000 zł. Podstawą opodatkowania byłby obrót, rozumiany jako kwota należna z tytułu dostawy towarów pomniejszona o kwotę należnego podatku VAT.

Podatek od handlu detalicznego miałby być płacony w okresach kwartalnych. Podatnicy będą zobowiązani składać w urzędzie skarbowym deklaracje podatkowe za okresy kwartalne w terminie do ostatniego dnia miesiąca następującego po każdym kolejnym kwartale.

3 mld zł z podatku od supermarketów

Projekt definiuje w ustawie obiekty handlowe jako budynki o powierzchni sprzedaży przekraczającej 250 mkw. W projekcie znalazł się też zapis mówiący, że podatek od handlu detalicznego stanowi w równych częściach dochód budżetu państwa oraz dochód gmin. Dochód przypadający na daną gminę stanowić będzie połowę należnego podatku od handlu detalicznego z tytułu opodatkowanych transakcji realizowanych w obiektach handlowych zlokalizowanych na jej terenie. Zgodnie z szacunkami planowane wpływy do budżetu z tytułu 3 mld zł z podatku od supermarketów.

Podatek = zwolnienia?

Zdaniem analityków PwC, którzy sporządzili raport dotyczący skutków  wprowadzenia w Polsce podatku od supermarketów na wzór węgierski (6 proc. przychodów) zwolnionych mogłoby zostać blisko 90-100 tys. pracowników handlu (redukcja o ponad 8 proc.).

Jednak jak wyliczył portal dlahandlu.pl, 12 największych zagranicznych sieci handlowych (m.in. Biedronka, Tesco, Lidl, Auchan, Kaufland, Carrefour, E.Leclerc, Metro Selgros, Aldi, Netto) w Polsce zatrudniają razem 184 tys. osób z 2 milionów pracujących w handlu. Ponieważ węgierska konstrukcja podatku uderza głównie w największe sieci detaliczne oznacza to, że w polskich warunkach redukcja pracowników o 90-100 tys. osób musiałaby oznaczać zwolnienie 50 proc. zatrudnionych w największych sieciach handlowych.

Podatek = niższe wpływy do budżetu?

Jak wyliczyli analitycy PwC, planowane obciążenia międzynarodowych koncernów węgierską wersją podatku niesie ze sobą również ubytek wpływów do budżetu państwa z tyt. CIT (min. 400 mln zł) oraz VAT (ok. 1,5 mld zł).

Jednak jak obliczyła wywiadownia gospodarcza Bisnode w 2013 roku ogółem 175 sieci handlowych z sektora sprzedaży detalicznej odprowadziło 440 mln zł z tytułu podatku dochodowego – było to tylko 0,47 proc. ich przychodów. Oznaczałoby to, że wyliczone przez PwC 400 mln podatku CIT płacą jedynie największe zagraniczne koncerny, gdy w rzeczywistości na kwotę 440 mln podatku CIT składają się podatki od 175 sieci handlowych.

Kto zyska, kto straci?

Analitycy PwC szacują także, że w przypadku największych podmiotów funkcjonujących na polskim rynku, łączne obciążenie przychodów może wynieść aż 2,6 proc. wielkości sprzedaży (ok. 2,5 mld zł w skali roku). Według PwC mogłoby to przełożyć się na wyeliminowanie zysków 17 głównych sieci.

Tymczasem z danych wywiadowni Bisnode wynika, że zyski zaledwie 3 największych sieci razem (Biedronki, Carrefoura i Auchan) w 2012 roku sięgnęły 1,5 mld zł. Zyski innych dużych sieci: w tym Lidla, Tesco, Netto, E.Leclerc nie były znane, więc nie mogły zostać tutaj zsumowane. Jednak twierdzenie, że obciążenie przychodów sieci kwotą 2,6 proc. podatku wyeliminowałoby zyski 17 detalistów nie znajduje potwierdzenia w danych Bisnode.

Według Elżbiety Mączyńskiej, szefowej Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego mało prawdopodobne jest także, że na obłożeniu hipermarketów podatkiem obrotowym, stracą klienci. Główne czynniki, które by to uniemożliwiły to "gospodarka nadmiaru",  czyli zażarta walka przedsiębiorstw o rynki i towarzysząca temu agresywna reklama oraz idąca za tym deflacja.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA