REKLAMA

PO i PSL: polityka energetyczna urzeczywistnia się w polityce rządu

  • wnp.pl
  • Autor: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
  • 04 września 2015 07:04
PO i PSL: polityka energetyczna urzeczywistnia się w polityce rządu Fot. Fotolia

Przedstawiciele PO i PSL wskazują, że polityka energetyczna tych partii urzeczywistnia się w polityce obecnego rządu tworzonego przez obie partie i aczkolwiek w szczegółach poglądy obu partii mogą się różnić, co m.in. pokaże dopiero ogłoszenie programu wyborczego przez PO, to partie te nie potępiają w czambuł polityki klimatycznej.

W Warszawie pod hasłem "Polityka Klimatyczno-energetyczna Polski w aspekcie pakietu klimatycznego w programach głównych partii politycznych" odbyło się otwarte spotkanie Komitetu ds. Energii i Polityki Klimatycznej Krajowej Izby Gospodarczej. Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele PO - Konrad Niklewicz, dyrektor zarządzający Instytutu Obywatelskiego, Komitet wyborczy Platforma Obywatelska RP i PSL - Jerzy Witold Pietrewicz, który jest wiceministrem gospodarki.

- Jestem o tyle w trudnej sytuacji, że program partii, którą mam zaszczyt reprezentować jeszcze nie został ogłoszony. Wkrótce będzie ogłoszony i wówczas dużo łatwiej byłoby mi mówić. Na razie muszę pozostać na pewnym poziomie ogólników, ale z drugiej strony mam o tyle proste zadanie, że dotychczasowy program PO w zakresie polityki klimatycznej, polityki energetycznej, jest realizowany przez rząd, który PO ma zaszczyt współtworzyć (...). Efektem tego programu były ustalenia na październikowym szczycie w 2014 roku - wskazywał Konrad Niklewicz.

Naturalnie chodziło o tzw. unijny szczyt klimatyczny, podczas którego rząd premier Ewy Kopacz zgodził się na tzw. II pakiet kllimatyczny, czyli zaaprobował ramowe cele unijnej polityki klimatyczno-energetycznej na lata 2021-2030, a w tym m.in. redukcję CO2 o 40 proc. do 2030 roku i zarazem wynegocjował pewne derogacje dla polskiego sektora energetycznego, a w tym utrzymanie puli bezpłatnych uprawnień do emisji CO2.

- My uważamy, że polityka klimatyczna jest faktem, musimy z tym faktem żyć i musimy znaleźć takie miejsce w tym europejskim kontekście , żeby zapewnić przede wszystkim bezpieczeństwo energetyczne dla obywateli, dla polskiej gospodarki, ale też starać się realizować nadrzędne cele związane z polityką klimatyczną. Mam wrażenie, że dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której do coraz większej części społeczeństwa nie tylko polskiego , ale europejskiego, światowego zaczyna docierać fakt, że zmiany klimatyczne dzieją się naprawdę, że to nie jest wymysł grupy naukowców, którzy coś sobie w modelach meteorologicznych wyliczyli (...). Będzie (w programie wyborczym PO - red.) podkreślenie roli węgla w polskiej energetyce , ale jednocześnie będzie podkreślenie faktu, że trzeba politykę klimatyczną realizować - informował Konrad Niklewicz, który podał także, że PO szacuje wartość wszystkich mechanizmów wsparcia energetyki wynegocjowanych w październiku ub.r. na około 50 mld zł.

- To jest pewnie kwota, która nie wystarcza na całkowite zaspokojenie wszystkich potrzeb, ale mam przekonanie, że może w zasadniczy sposób pomóc w transformacji polskiego sektora energetycznego w perspektywie roku 2030. W najbliższych miesiącach następny rząd będzie musiał się skupić na bardzo poważnym wzywaniu tj. negocjacji nowej dyrektywy ETS, która doprecyzuje to co zostało ustalone na październikowym szczycie UE, bo musimy zagwarantować, że wszystkie ustalenia na szczeblu politycznym znajdą swoje odzwierciedlenie w zapisach dyrektywy - wskazywał Konrad Niklewicz.

Jerzy Witold Pietrewicz wskazał z kolei, że patrząc przez pryzmat partii PSL to polityka energetyczna, tak jak podkreślał Niklewicz, urzeczywistnia się w polityce rządu, chociaż, jak powiedział, "może spojrzenie samej partii jest w pewnych niuansach inne". W każdym razie PSL jest dalekie od całkowitego potępiania polityki klimatycznej.

- PSL nie odrzuca polityki klimatycznej, nie potępia jej w czambuł, ale jednocześnie zwraca uwagę, że ewolucja tej polityki klimatycznej staje się coraz większym obciążeniem polskiej gospodarki. To, w którą stronę idzie UE będzie oznaczało większe koszty ponoszone przez polskie społeczeństwo i to siłą rzeczy budzi nasz sprzeciw, ale budzi tak samo sprzeciw po stronie polskiego rządu - mówił Jerzy Witold Pietrewicz.

Pietrewicz wskazywał ponadto, że polityka klimatyczna m.in.  uczuliła społeczności na kwestie ekologiczne ,zdrowotne , w ogóle na kwestie związane z kosztami zewnętrznymi , zwróciła uwagę też na problem bezwzględnej ograniczoności zasobów i pokazała , że polityka energetyczna nie jest tak bezalternatywna jak była wcześniej postrzegana .

- Sektor OZE jest w polityce energetycznej i on będzie rósł m.in. l;dlatego, że taka jest polityka energetyczna, nie tylko klimatyczna , UE. Rola oze będzie rosła, to będzie oznaczało potrzebę przemodelowania modeli biznesowych w naszej energetyce i o tym musimy dyskutować, bo ten model, który jest myślę, że trzeba traktować już jako już historyczny , bo on jest swoiście kryzysowy, niesprawiedliwy, on powoduje redystrybucję dochodów do grup uprzywilejowanych , do grup energetycznych i z tym trzeba po prostu skończyć. Oczywiście nie zrobi już tego obecny rząd, ale myślę, że przyszłe ministerstwo energetyki będzie się musiało z tym problemem zmierzyć - oceniał Pietrewicz.

Wskazując na pozytywne strony polityki klimatycznej Pietrewicz zarazem wskazywał na jej minusy budzące sprzeciw PSL takie jak sztuczne przyspieszanie zmian , czy w podkreślanie w koncepcji unii energetycznej sprawy dekarbonizacji, co uderza w polską energetykę.

- Z jednej strony pokazuje się nam środki finansowe , które mają sprzyjać modernizacji naszej energetyki , ale decyzje w tych sprawach są w przedstawianych projektach przesuwane na szczebel unijny . W związku z tym trudno oczekiwać, że będą realizowane w interesie polskiej gospodarki (...), a więc dlatego postrzegamy ten kierunek zmian jako kierunek ryzykowny , niebezpieczny dla polskiej gospodarki, przed którym w procesie negocjacyjnym musimy się zabezpieczyć (...). To co budzi nasz sprzeciw to jest też kwestia autonomiczności kształtowania naszego miksu energetycznego. W traktacie europejskim mamy zapisaną swobodę kształtowania miksu energetycznego więc teoretycznie możemy określać ile chcemy mieć węgla, energetyki jądrowej ,czy oze , ale jednocześnie UE swoimi przepisami i regulacjami praktycznie tę swobodę eliminuje - wskazywał wiceminister Pietrewicz.

Skomentuj (4 komentarzy)

  • stop złodziejskim partiom 2015-09-04 20:59:17
    Do gość : A kto jak nie rząd doprowadził do 20 stopnia zasilania i miliardowych strat w gospodarce ? To samo grozi w zimie.
  • gość 2015-09-04 17:15:29
    Do stop złodziejskim partiom:
    Jak rozwalili enegetykę? Moim zdaniem polskie firmy
    nie odbiegają już teraz od firm energetycznych z krajów rozwiniętych, przed prywatyzacją bardziej przypominały firmy wschodnie.
    Zrobili to co było trzeba.
  • dlaczego? 2015-09-04 17:13:00
    Dlaczego energetyka wodna jest tak po macoszemu traktowana?
    Przecież elektrownia wodna pracuje 24 h/dobę, jest bardzo przewidywalne, w przeciwieństwie do wiatrowej.
    Świna Poręba i jazz Malczyce pierwsza 4 MW druga 8 MW czekają na dokończenie kilka lat.
  • stop złodziejskim partiom 2015-09-04 12:23:30
    PO i PSL rozwalili górnictwo i energetykę i dlatego mamy drogi węgiel i energię. Teraz chcą marnować miliardy podatników, konsumentów i odbiorców energii na ratowanie państwowych bankrutów.
    Tylko Petru z Nowoczesną.pl nie boi się sprywatyzować nierentownego górnictwa.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA