REKLAMA

PiS i PO: jedna inspekcja żywności, wiele oczekiwań

  • Autor: parlamentarny.pl (Łukasz Rawa)
  • 10 sierpnia 2015 17:04
PiS i PO: jedna inspekcja żywności, wiele oczekiwań Fot. Fotolia

W zeszłym roku minister rolnictwa Marek Sawicki zapowiadał, że pierwsza połowa 2015 r. upłynie pod znakiem przebudowy struktury inspekcji odpowiedzialnych za rynek żywności. Obietnicy nie zrealizowano. Część zainteresowanych jest rozczarowana, inni odetchnęli z ulgą...

Obecnie w Polsce działa pięć inspekcji jakości żywności: Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), Inspekcja Weterynaryjna (IW), Państwowa Inspekcja Sanitarna (PIS), Inspekcja Handlowa oraz Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Pomysł scalenia ich w jeden organ nie jest nowy. Dyskusja toczy się od kilku lat.

PO: Projekt przepisów

W resorcie rolnictwa przygotowano projekt założeń projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii (PIBŻiW), który zakłada konsolidację czterech inspekcji: IW, IJHARS, PIORiN i PIS.

Tak utworzona PIBŻiW, zajmująca się nadzorem nad warunkami zdrowotnymi żywności, miałaby należeć do części tzw. administracji niezespolonej, czyli niezwiązanej formalnie i kompetencyjnie ani z wojewodą i jego zapleczem administracyjnym, ani z innymi organami administracji publicznej o lokalnym zakresie działania.

Tyle że - z uwagi na fakt, że w marcu zeszłego roku do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Weterynarii i Żywności (PIWiŻ) - prace nad projektem rządowym zawieszono. A proces legislacyjny w sprawie PIWiŻ również stoi w miejscu. Ostatni raz Sejm zajmował się projektem w lipcu ubiegłego roku…

Praktycy - zmiany tak, ale…

Tymczasem przedstawiciele sektora rolno-spożywczego zgodnie przekonują, że zmiany są potrzebne.

- To, co jest realną bolączką przedsiębiorców, to przede wszystkim rozbieżności interpretacyjne dotyczące prawa żywnościowego, zbyt skomplikowane i zbyt długo trwające procedury kontrolne oraz procedury odwoławcze - wskazuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ).

Jego zdaniem, zmiany można wprowadzić nawet bez łączenia inspekcji.

- W pierwszej kolejności należy podejmować działania wzmacniające obecne inspekcje, a dopiero później myśleć o ich konsolidacji. Pierwsza faza zmian powinna zatem objąć to, co na dzień dzisiejszy jest główną bolączką systemu urzędowej żywności w Polsce. Należy jak najszybciej cofnąć przeprowadzoną kilka lat temu „depionizację” poszczególnych inspekcji, która w  praktyce spowodowała znaczące osłabienie roli głównych inspektoratów w zarządzaniu inspekcjami oraz, co jest szczególnie niekorzystne, pozbawienie finansowania systemu z budżetu państwa - komentuje Gantner.

Idea jednej inspekcji ma jednak wielu zwolenników. Janusz Rodziewicz, prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy (SRW RP) podkreśla, że zaletą powołania jednej instytucji skupiającej w sobie kompetencje obecnych instytucji kontrolnych, byłoby jasne określenie odpowiedzialności za nadzór nad całym procesem produkcji i obrotu towarowego żywnością.

Zwraca on również uwagę, że taka zmiana wiązałaby się z ograniczeniem kosztów, poprzez zmniejszenie zatrudnienia i zaprzestanie wykonywania tych samych analiz przez różne instytucje, oraz ograniczenie czasu i częstotliwości kontroli w zakładach produkcyjnych oraz w placówkach handlowych.

PiS: Urząd Zdrowia Publicznego

Zbliżony pogląd znajdujemy w Programie Rolnym Prawa i Sprawiedliwości, zatwierdzonym na kongresie partii w 2014 r. oraz zaktualizowanym na konwencji programowej w lipcu tego roku. PiS deklaruje chęć połączenia pięciu inspekcji kontrolnych w jeden zintegrowany Urząd Zdrowia Publicznego, podległy bezpośrednio prezesowi Rady Ministrów.

- Nowy urząd miałby zapewnić większe bezpieczeństwo konsumentom, usprawnić procesy kontroli i nadzoru nad bezpieczeństwem produkcji i przetwórstwa w całym łańcuchu żywnościowym oraz zapewnić większą wiarygodność dla polskiej żywności w handlu zagranicznym - wyjaśnia poseł Krzysztof Jurgiel (PiS), przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Sejmu RP.

Niemniej sceptycy oceniają, że pośpieszne tworzenie jednej inspekcji wydaje w polskich realiach bardzo karkołomne i niebezpieczne dla producentów żywności, chociażby ze względu na potencjalną, co najmniej kilkuletnią dezorganizację działania tych służb.

Andrzej Gantner proponuje, by w pierwszej kolejności cofnąć niefortunne zmiany sprzed kilku lat. - Konsolidacja organizacyjna i finansowa na poziomie poszczególnych inspekcji, a dopiero potem tworzenie ewentualnej wspólnej struktury zarządczej obejmującej wszystkie inspekcje i pozwalające na szybszą koordynację działań, wymianę informacji, spójność legislacyjną oraz większą skuteczność w zwalczaniu szarej strefy produkcji żywności, wydaje się dużo rozsądniejszym rozwiązaniem - przekonuje dyrektor PFPŻ.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA