REKLAMA

OPZZ: PO-PiS-owska mieszanka liberalizmu i populizmu

  • Autor: Prlamentarny.pl (Dariusz Ciepiela)
  • 14 września 2015 14:24
OPZZ: PO-PiS-owska mieszanka liberalizmu i populizmu Jeżeli ktoś chce obniżki podatków i zwiększenia wydatków publicznych, to znaczy, że kłamie - przekonuje ekspert Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Politycy dwóch największych partii solidarnie prezentują nierealistyczne i niespójne pomysły, licząc, że po wyborach społeczeństwo o nich zapomni. Tak PO, jak i PiS populistycznie głoszą radykalną obniżkę podatków, połączoną z olbrzymim wzrostem wydatków publicznych - komentuje dla wnp.pl najnowsze propozycje PO i PiS Piotr Szumlewicz, ekspert i doradca OPZZ.

- Ewa Kopacz ogłosiła zniesienie składek do ZUS i NFZ - miałyby one stać się częścią podatków. Zniesienie składek ZUS to ubytek wpływów do finansów publicznych o około 140 mld zł. Aby zrekompensować te straty, trzeba byłoby radykalnie podnieść podatki. Mimo to premier zapowiedziała ich znaczną... obniżkę. W wersji Ewy Kopacz to podatek liniowy 10 proc., który oznaczałby bankructwo państwa i gigantyczny prezent dla najlepiej zarabiających. W programie PO dowiadujemy się, że chodzi o podatki od 10 proc. do 39 proc., które w sumie też mają być dla wszystkich znacznie niższe niż obecnie. Ponadto PO proponuje obniżenie VAT o 1 proc., co oznaczałoby kolejny ubytek dla budżetu o co najmniej kilka miliardów złotych. Do tego trzeba doliczyć dopłaty dla początkujących przedsiębiorców, zwiększenie wydatków na armię czy dodatkowe wsparcie dla seniorów. W tej wersji propozycje szefowej rządu to bankructwo państwa lub perspektywa radykalnych cięć w wydatkach publicznych - mówi wnp.pl Piotr Szumlewicz, ekspert i doradca OPZZ, kandydat do Sejmu z warszawskiej listy Zjednoczonej Lewicy (SLD-TR-PPS-UP-Zieloni).

Destrukcja NFZ i ZUS

Jego zdaniem, jeżeli Platforma Obywatelska chce całkowitej destrukcji NFZ, ZUS, to znaczy, że przyznaje się do porażki jej dotychczasowej polityki.

W ocenie Piotra Szumlewicza równie niejasno brzmią propozycje odnośnie zastąpienia wszystkich umów cywilnoprawnych jednolitymi kontraktami.

- Można się obawiać, że zmiany proponowane przez PO to próba upodobnienia dzisiejszych etatów do umów zlecenie. Zresztą równocześnie autorzy programu piszą o większej ochronie socjalnej umów cywilnoprawnych. Trudno więc stwierdzić, czy umowy cywilnoprawne mają być ucywilizowane, czy wyeliminowane - twierdzi ekspert OPZZ.

Związkowcy wyrzuceni z zakładów pracy?

Jego zdaniem najbardziej bulwersująca jest przedstawiona na konwencji PO propozycja wyrzucenia związków zawodowych z zakładów pracy.

- W Polsce odbiera się kolejne prawa organizacjom pracowniczym. Rośnie skala umów śmieciowych, nie ma regulacji na poziomie branżowym, a na poziomie państwa dialog społeczny wciąż nie istnieje. Pracodawcy atakują pozycję związków na terenie przedsiębiorstwa, bo to ostatni punkt oporu pracowniczego. Wyprowadzenie organizacji związkowych z zakładów pracy oznaczałoby właściwie koniec funkcjonowania organizacji związkowych - przekonuje Piotr Szumlewicz.

Przypomina, że niedawno Trybunał Konstytucyjny ogłosił, że w Polsce niezgodnie z Konstytucją możliwość działania w związkach jest ograniczana. Tymczasem szefowa rządu chce jeszcze bardziej osłabić pozycję związkowców.

Obietnice bez pokrycia

Zdaniem Szumlewicza trudno też wierzyć obietnicom PiS.

- To paleta obietnic bez pokrycia, które się nie bilansują, a które stanowią mieszankę populizmu i liberalizmu gospodarczego. PiS od wielu tygodni przedstawia się jako partia socjalna, a tymczasem jej program zakłada głównie prezenty dla biznesu. Oto bowiem mamy obniżkę już niskiego podatku CIT z 19 do 15 proc. oraz wprowadzenie kolejnych ulg dla przedsiębiorców. Beata Szydło ogłasza, że chce być przyjazna dla biznesu, a jednocześnie twierdzi, że za rządów PiS-u radykalnie wzrośnie ściągalność podatków. Jakim cudem, skoro PiS-owska kandydatka na premiera nie chce wzrostu kontroli skarbowych, a wręcz twierdzi, że polskie przedsiębiorstwa są gnębione przez państwo? Radykalne zwiększenie kwoty wolnej od podatku brzmi atrakcyjnie dla wielu Polaków, ale to kolejny ubytek wielu miliardów złotych dla finansów publicznych - dodaje Piotr Szumlewicz.

Jego zdaniem trudno w tej sytuacji ufać w socjalne obietnice PiS takie jak 500 zł dla biednych dzieci (najpierw miało być dla każdego dziecka, teraz liczba dzieci objętych świadczeniem jest coraz bardziej ograniczana - wkrótce się dowiemy, że będą tylko dla czwartego i każdego kolejnego) czy obniżenie wieku emerytalnego.

PO z PIS realizują postulaty OPZZ

- Dobrze, że PO i PiS wspólnie poparły postulat OPZZ, aby wprowadzić minimalną płacę godzinową, ale w swoim przedwyborczym amoku zapomniały, że ustawa dotycząca tej kwestii od ponad roku jest w Sejmie. Jeżeli dwie największe partie ją popierają, to czekamy na jej przyjęcie na najbliższym posiedzeniu Sejmu - wskazuje Piotr Szumlewicz.

Podkreśla jednocześnie, że w Polsce potrzeba wiarygodnych propozycji programowych. Warto radykalnie zwiększyć wydatki na politykę społeczną, w tym wprowadzić świadczenia na każde dziecko, zdrowe posiłki w szkołach, bezpłatne żłobki i przedszkola, podwyższyć emerytury i renty, zwiększyć wydatki na służbę zdrowia, tworzyć nowe miejsca pracy w publicznym sektorze opieki nad dziećmi i seniorami.

- Ale aby realizować ten program, trzeba komuś podwyższyć podatki. Stąd warto pomyśleć nad podwyżką CIT, zniesieniem podatku liniowego dla przedsiębiorców, likwidacją specjalnych stref ekonomicznych czy wprowadzeniem dodatkowej stawki PIT dla bogatych podatników wysokości np. 50 proc. Jeżeli ktoś chce obniżki podatków i zwiększenia wydatków publicznych, to znaczy, że kłamie - przekonuje Piotr Szumlewicz.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA