REKLAMA

Nowa ustawa o ustroju rolnym daje zbyt wiele władzy urzędnikom

  • Autor: PAP/ZBW
  • 16 lutego 2016 12:03
Nowa ustawa o ustroju rolnym daje zbyt wiele władzy urzędnikom Nadmierana koncentracja użytków rolnych nam nie grozi (fot.: mat. prasowe)

• Projektowana ustawa o ustroju rolnym wprowadzi ręczne sterowanie.
• Polskiemu rolnictwu nie grozi nadmierna koncentracja użytków rolnych, poza nielicznymi przypadkami, które już się wydarzyły.
• 1 maja 2016 r. upływa obowiązujący od 2004 r. okres ochronny na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców.

Projektowana ustawa o ustroju rolnym wprowadza zbyt daleko idące ograniczenia - o wszystkim ostatecznie zdecydują urzędnicy, oni będą decydować o transakcjach ziemią; ta sytuacja przypomina trochę ręczne sterowanie - mówi dr Barbara Karwat-Woźniak.

Ponadto, jej zdaniem, "ustawa w dużej mierze zamyka zawód rolnika na ludzi z zewnątrz, jeśli wejdzie w życie w takim kształcie, może stworzyć swego rodzaju +korporację+ dla osób, które chcą prowadzić działalność rolniczą".

"Jeśli ustawa w tym kształcie wejdzie w życie, to uprawnieni urzędnicy Agencji Nieruchomości Rolnych będą mogli decydować o każdej transakcji dotyczącej nieruchomości rolnych, a ich decyzje mogą być obarczone dużą dozą uznaniowości, czy daną ziemię może ktoś kupić" - uważa Karwat-Woźniak, ekspertka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie.

Jak mówiła, obecnie obowiązują regulacje dające Agencji prawo pierwokupu w uzasadnionych przypadkach. "W ubiegłym roku nabyła kilkanaście tysięcy hektarów. Na mocy nowej ustawy to dotyczyć będzie praktycznie każdej transakcji" - wskazała. "Oczywiście, pewne regulacje w rolnictwie są niezbędne, ale skoro mamy wolny rynek, to nie można za daleko ingerować w prawa własności. Dlatego, według mnie, te ograniczenia do każdego kawałka ziemi są zbyt daleko idące" - dodała.

Zwróciła też uwagę, że nadmierna koncentracja użytków rolnych w Polsce, poza nielicznymi przypadkami, które już się wydarzyły, zbytnio nam nie grozi przy tak rozproszonej strukturze obszarowej. "Polski ustawodawca chce, by podstawą naszego rolnictwa były gospodarstwa do 300 ha. Skoro tak, to można ten cel osiągać inaczej niż przez uznaniowość i arbitralność państwa, i urzędników. Można na przykład zastosować rozwiązania podatkowe, które zniechęcać będą do nadmiernej koncentracji gruntów. Albo za pomocą systemu dopłat bezpośrednich, kredytów wspierać pożądaną z punktu widzenia polskiego ustroju rolnego strukturę obszarową" - argumentowała ekspertka.

"Kto da gwarancję, że rolnik, który nabędzie ziemię rolną, a ustawa ta ma dać pierwszeństwo polskim rolnikom, nie nabywa jej po to, by ją przekształcić na cele nierolnicze, odsprzedać z zyskiem w przyszłości (również na cele nierolnicze)? Zapisany w projekcie 5-letni okres, przez który nie można zbywać ziemi, to dobry pomysł. Ale poza tym jednym jasnym kryterium, nie ma innych. O wszystkim ostatecznie zdecydują urzędnicy, oni będą decydować o transakcjach ziemią. Ta sytuacja przypomina trochę ręczne sterowanie" - stwierdziła dr Karwat-Woźniak.

Jak przyznała, "państwo oczywiście powinno czuwać nad pewnymi regulacjami". "Ale zbyt daleko idąca interwencja może okazać się też szkodliwa. Procesy rozwojowe w polskim rolnictwie muszą postępować i w dużej mierze będą postępowały ku koncentracji środków produkcji i specjalizacji. Podstawą koncentracji środków produkcji jest ziemia. Ziemię trzeba chronić, ale tak, by nie zapobiegać prorozwojowym zmianom. Owszem, polskie rolnictwo obecnie jest konkurencyjne, ale to dzięki niskim cenom. Na dłuższą metę, by pozostać na światowych rynkach, i by polska gospodarka miała z tego jeszcze większe korzyści, musi się pod każdym względem unowocześnić. Bez koncentracji i specjalizacji będzie to niemożliwe. A obawiam się, że zbyt daleka ingerencja państwa na rynku ziemi, może zakłócić ten proces" - podkreśliła Barbara Karwat-Woźniak.

Jak mówiła, ustawa ma zapobiegać także spekulacji gruntami i pomagać w odróżnianiu gruntów, które powinny służyć do produkcji rolniczej. Według niej nie odpowiada jednak precyzyjnie na pytanie, do jakiej klasy grunty powinny podlegać szczególnej ochronie. "Czy naprawdę musimy chronić nawet grunty rolnicze V i VI klasy? Produkcja na tak złej jakości gruntach jest bardzo kosztowna. Poza tym, zwróćmy uwagę, że w Polsce są sądy, prokuratury, urzędy skarbowe, policja, inne instytucje, które mają stać na straży przestrzegania prawa. To one w pierwszej kolejności powinny zapobiegać i ścigać przestępstwa, i nadużycia. Jeżeli słyszymy, że jest problem, że obcokrajowcy skupują ziemię w Polsce, jeżeli duże korporacje skupują ziemię przez podstawione osoby, to pytam się, gdzie są urzędy skarbowe i inne uprawnione organy? A jeśli to nie wystarcza, można przecież w Polsce jeszcze bardziej zaostrzyć przepisy, tak by droga do odrolnienia była jak najdłuższa. Nie musimy wszystkiego załatwiać jedną ustawą o ustroju rolnym i zostawiać wszystkiego do arbitralnych urzędniczych decyzji" - podsumowała ekspertka.

W zeszłym tygodniu poseł PSL Jan Łopata pytał w Sejmie, czy projekt ustawy dotyczący obrotu ziemią nie prowadzi do nacjonalizacji ziemi rolnej przez Agencję Nieruchomości Rolnych i czy nie narusza przepisów konstytucji. "Rolnik, sporządzając przed śmiercią testament, nie będzie pewny, czy jego ziemia trafi w ręce spadkobiercy, jako ojcowizna, czy zostanie znacjonalizowana. W takim przypadku prawo własności staje się jedynie prawem dożywocia (posiadania ziemi)" - mówił. W odpowiedzi sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa Zbigniew Babalski uspokajał, że "przepisy tej ustawy przewidują tylko, że Agencji Nieruchomości Rolnych będą przysługiwać uprawnienia, które już obecnie posiada na podstawie obowiązującej od 2003 roku ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego - tj. prawo pierwokupu oraz prawo nabycia nieruchomości rolnych". Jak dodał, przewidziany w projekcie ustawy warunek, że nabywcą nieruchomości rolnej, może być wyłącznie rolnik indywidualny, nie będzie dotyczyć nabycia nieruchomości w wyniku dziedziczenia oraz zapisu windykacyjnego. "Prawo dziedziczenia nie ulega w żadnym wypadku ograniczeniu" - zadeklarował wiceminister.

W styczniu resort rolnictwa przedstawił projekt ustawy "O wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa". Wprowadza on na 5 lat zakaz sprzedaży państwowej ziemi. Projekt zakłada, że państwowa ziemia powinna zostać w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych, a podstawową formą jej zagospodarowania powinna być trwała dzierżawa. Ograniczenia nie będą dotyczyły gruntów, które mają być przeznaczone na cele publiczne, np. pod budownictwo mieszkaniowe, centra biznesowe, obiekty sportowe oraz działek do 1 hektara.

1 maja 2016 r. upływa obowiązujący od 2004 r. okres ochronny na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców; obcokrajowcy będą więc mogli kupować w Polsce ziemię rolną bez specjalnego pozwolenia MSWiA. Ziemia rolna w Polsce drożeje, ale jest tańsza niż w krajach zachodnich, stąd obawa, że zamożniejsi obywatele z tamtych krajów będą wykupowali grunty np. w celach spekulacyjnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (6 komentarzy)

  • Prawo! Precz PiS! 2016-03-20 16:10:37
    Do pis: Jeżeli posiadam dom wolnostojący, garaże i inne budynki na działce o powierzchni 1.08ha w obrębie gminy, naglę umrę czy dorobek całego życia odpisze testamentem na dziecko , po mojej śmierci dziecko nie mając wykształcenia rolniczego wyląduje na ulicy? gdyż dom budynki garze i ziemię znacjonalizuje Agencja Nieruchomości Rolnych w danej gminie?Przekręty na Maxa, po aferze gruntowej masowych zmian oznaczeń gruntów rolnych w obrębach gmin na "B" budowlane, gdzie właściciele gruntów nawet niebyli stronami postępowania.Gratuluje PiS krętacze i przestępcy, o tym mówiła była premier Ewa Kopacz prawo własności Konstytucja RP.
  • pis 2016-03-19 19:07:57
    Do izabela: Art. 2. 1. Przepisu art. 1 nie stosuje się do sprzedaży: 1) nieruchomości i ich części przeznaczonych w: a) miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub b) studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, lub c) ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu – na cele inne niż rolne, w szczególności na parki technologiczne, parki przemysłowe, centra biznesowo-logistyczne, składy magazynowe, inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo-rekreacyjne, lub 2) nieruchomości położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych, lub 3) domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych i garaży wraz z niezbędnymi gruntami oraz ogródków przydomowych, lub 4) nieruchomości rolnych o powierzchni do 1 ha. Czyli poniżej Hektara będzie można normalnie kupować i sprzedawać??
  • wiktor 2016-03-18 10:21:46
    Do izabela: PSL dał chory pomysł bo myślał , że się utrzyma przy władzy zaś PIS podchwyciło temat bez głębszej refleksji. Ta ustawa to knot. Dzisiaj sami rolnicy są przerażeni perspektywami w niej zawartymi. ps.Za 3 lata jakiś pan Liberalny dojdzie do władzy i wszystko się wyklaruje :) na w miarę cywilizowanym poziomie.
  • izabela 2016-02-19 15:31:06
    W sumie dla cudzoziemcow gdyby zechcieli przyjsc to ten projekt jest duzym ulatwieniem. Nie beda musieli biegac po rolnikach i szukac gruntow Wszystko dostana w agencji rolnej na talerzu. Wiadomo ze wygraja wszystkie przetargi z polakami. Rzad uwaza ze grunty w rekach panstwowych beda bezpieczniejsze niz w prywatnych. Juz zaklady pracy mielismy w rekach panstwowych. Przez 5 lat agencja bedzie skupowac ziemie i sprzedawac tereny pod inwestycje jak widać b drogo bo z prawem wylacznosci.po 5 latach nasi rolnicy beda tak bogaci ze beda mogli konkurować z zachodnimi.Rozumowanie optymistyczne skoro sam minister tak mowi to musi byc prawda.Agencja szykuje sie za te 5 lat na duzy zarobek. Gratuluje pomyslu na plan 5 letni.HA HA HA
  • Izabela 2016-02-19 04:48:56
    Tak naprawde to nawet nie wiem czy cena ziemi spadnie. Napewno spadnie cena ziemi w obrocie prywatnym a nawet zamrze zupelnie. Natomiast w agencji w to miejsce grunty moga byc bardzo drogie. Zawsze tak jest jesli rzadzi monopol. Prosze zauwazyc na przetargach zgromadza sie wszyscy Deweloperzy krajowi i zagraniczni rolnicy polscy i zagraniczni spekulanci krajowi i zagraniczni.Beda sie licytowac do upadlego. Prosze nie mowic ze rolnik rolnikowi bedzie mogl sprzedac taniej ziemie.Jezeli agencja bedzie gromadzila tylu nabywcow to natychmiast skorzysta z prawa pierwokupu zeby wrzucic ta ziemie u siebie na przetarg. Co za szatanski sposob na ograbienie obywateli z ich majatkow.Ciekawe kto i kiedy to wymyslil.
  • izabela 2016-02-19 03:43:16
    Nieprawda jest jakoby projekt nie dotyczyl gruntów do 1 ha. Przywilej ten zostal wydany jedynie jesli grunt nabywany jest z agencji rolnej skarbu panstwa. Grunty prywatne wszystkie zostaly objete zakazami. Nawet dzialki 30 arowe, rowniez siedliska. Doszlo do sytuacji gdzie Polak ma sie osiedlac bez posiadania prawa do wlasnego ogrodka tylko tam gdzie sa plany zagospodarowania a nie tam gdzie ma prace albo chce wypoczywac.Ja rozumiem ze interes rolnika w nabywaniu gruntow jest najwazniejszy.Jednak obywatele polscy to nie tylko rolnicy i maja prawo nabyc skrawek ziemi na wlasne potrzeby bez posrednictwa urzednikow.Przerazila mnie wypowiedz pana ministra Jurgela o tym ze skonczylo sie nabywanie gruntow przekwalifikowywanie i zarabianie na tym.Nie bardzo wiem o co chodzi panu ministrowi o to ze ktos zarabial czy o to ze przekwalifikowywal stymulujac rozwoj budownictwa w kraju. O co chodzi w tej ustawie czy naprawde chodzi o rolnikow czy jest to przykrywka zeby rozlozyc gospodarke kraju. A moze ustawodawca chce zeby deweloperzy nabywali grunty wylacznie w agencji rolnej bo ograniczenia jak wspomnialam nie obejmuja gruntow agencyjnych. Rowniez zakaz sprzedazy 10 lat nie obejmuje gruntu kupionego w agencji rolnej.Czyli znowu mamy bitwe o chandel a pretekstem jest dobro rolnika. Przypominam ze monopol na chandel ziemia dla agencji rolnej byl od dawna marzeniem klubu PSL. Teraz PIS realizuje to marzenie w calej rozciaglosci.Gratuluje Prawu i Sprawiedliwosci wiecej ludzie nie beda na was glosowac.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA