REKLAMA

Ministerstwo zakazało wstępu do lasu w Puszczy Białowieskiej. Ale tylko w niektórych częściach

  • Autor: PAP/AT
  • 12 czerwca 2017 07:25
Ministerstwo zakazało wstępu do lasu w Puszczy Białowieskiej. Ale tylko w niektórych częściach Puszcza Białowieska to jeden z ostatnich fragmentów naturalnego lasu w Europie (fot. : Jacek Karczmarz / Wikimedia Commons)

Zakaz wstępu do lasu w rejonie Puszczy Białowieskiej został wprowadzony tylko w niektórych lasach, tam gdzie martwe drzewa są zagrożeniem dla bezpieczeństwa ludzi - informuje Ministerstwa Środowiska.

• Ministerstwo Środowiska oświadczyło, że działania, jakie obecnie trwają w części drzewostanów nadleśnictw: Białowieża i Hajnówka polegają na zapewnieniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa dla zdrowia i życia ludzi.

• Mając na uwadze wartości najwyższe należy zrozumieć, że nie można udostępniać obszarów, na których poziom bezpieczeństwa nie został osiągnięty - podał resort.

• Podkreśla, że zakaz wstępu do lasu został wprowadzony jedynie w miejscach, gdzie martwe, stojące drzewa są zagrożeniem dla bezpieczeństwa ludzi.

Ministerstwo Środowiska w wydanym stanowisku oświadczyło, że "działania, jakie obecnie trwają w części drzewostanów nadleśnictw: Białowieża i Hajnówka polegają na zapewnieniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa dla zdrowia i życia ludzi, a pośrednio również na udostępnieniu zamkniętych fragmentów lasu turystom i mieszkańcom licznych miejscowości".

"Mając na uwadze wartości najwyższe należy zrozumieć, że nie można udostępniać obszarów, na których poziom bezpieczeństwa nie został osiągnięty. Życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne, zatem przesłanki ekonomiczne w tym przypadku powinny mieć charakter drugorzędny" - stwierdza MŚ.

Podkreśla, że "zakaz wstępu do lasu został wprowadzony jedynie w miejscach, gdzie martwe, stojące drzewa są zagrożeniem dla bezpieczeństwa ludzi". "Zgodnie z aktualną wiedzą cały teren Nadleśnictwa Białowieża jest objęty gradacją kornika drukarza i na dużej jego części drzewa martwe zagrażają życiu i zdrowiu osób przebywających w ich pobliżu" - zaznacza MŚ.

Czytaj też: MŚ proponuje UE pomoc w odtwarzaniu cennych gatunków i siedlisk

Informuje zarazem, że na terenie Nadleśnictwa Białowieża zakaz wstępu do lasu nie dotyczy: obszaru nadleśnictwa położonego między Białowieżą a granicą państwa, dojazdu do rezerwatu Pokazowego Żubrów Białowieskiego Parku Narodowego, ścieżek edukacyjnych "Żebra Żubra", "Szlak Dębów Królewskich", "Miejsca Mocy", drogi Narewkowskiej, Sinickiej, trybu Jagiellońskiego, drogi Kamienieckiej do skrzyżowania z trybem Jagiellońskim, trybu Olemburskiego, od drogi Sinickiej do trybu Zwierzynieckiego, drogi Czerlońskiej, od trybu Jagiellońskiego do Czerlonki, tryby Granicznego, pomiędzy drogą Narewkowską a trybem Zwierzynieckim, trybu Pojedynackiego, pomiędzy drogą Narewkowską i trybem Zwierzynieckim, trybu Stoczańskiego, pomiędzy trybem Granicznym a Pojedynackim, szlaku Nordic Walking, od miejscowości Budy do drogi Narewkowskiej, drogi Kościelnej od miejscowości Teremiski do drogi Narewkowskiej, trybu Grubolipnego, od szosy Teremiski-Pogorzelce do miejsca ogniskowego "Hajduki", następnie do trybu Pacowskiego i trybem Pacowskim do drogi Sinickiej.

"W Nadleśnictwie Hajnówka udostępnione są wszystkie drogi i szlaki turystyczne z wyjątkiem szlaków: niebieskiego i zielonego" - dodaje resort środowiska. Również na terenie Nadleśnictwa Browsk udostępnione są wszystkie drogi publiczne.

Zakazy wstępu do lasu, w związku z wycinkami zaatakowanych przez kornika drzew na terenie nadleśnictwa Białowieża i Hajnówka, obowiązują od maja. W ostatni czwartek po raz trzeci ekolodzy zablokowali pracę ciężkiego sprzętu do wycinki lasu w okolicach Czerlonki w Puszczy Białowieskiej. Argumentowali, że protestują, "by dać naukowcom czas zbadać legalność wycinki".

Protestujący uważają, że martwe drzewa są wycinane po to, by leśnicy pozyskali i sprzedali to drewno. Ich zdaniem nie chodzi o walkę z kornikiem czy poprawę bezpieczeństwa, jak tłumaczą leśnicy. Chcą, by sprawę ocenili naukowcy.

Ekolodzy zwracają też uwagę, że zakaz wstępu do lasu wprowadzono w dniu, gdy swój protest w okolicach Czerlonki przeprowadzili działacze Greenpeace i Fundacji Dzika Polska. Na kilka godzin, kilka osób przykuło się tam łańcuchami do ciężkich maszyn pracujących przy wycince, kilka innych weszło na drzewa, uczestnicy akcji rozwiesili transparenty.

30 maja Rada Gminy Białowieża przyjęła krótkie stanowisko w sprawie zakazu wstępu do Puszczy Białowieskiej. Radni opowiedzieli się za tym, by "przynajmniej wszystkie szlaki turystyczne w Puszczy Białowieskiej" były udostępnianie mieszkańcom i turystom.

Komentując jakiś czas temu protest ekologów w Puszczy Białowieskiej, resort środowiska uznał go za "atak na ministerstwo i rząd PiS". Rzecznik tego resortu Paweł Mucha mówił, że działania ekologów są "tylko i wyłącznie atakiem politycznym" oraz, że nie szukają oni rozwiązania tylko "próbują wszczynać awanturę".

Mucha mówił wtedy także, że ministerstwo będzie "konsekwentnie realizować program ochrony Puszczy Białowieskiej, będzie realizowało program przywracania zasobów przyrodniczych dla lokalnej społeczności, dla rozwoju tego regionu". "Konsekwentnie realizujemy prawo europejskie. Jesteśmy w stałym kontakcie z KE i na wątpliwości Komisji odpowiemy zgodnie z wszelkimi procedurami, będziemy wyczerpywać wszelkie możliwe kroki, aby do naszych argumentów Komisję przekonywać" - mówił Mucha.

W połowie kwietnia Komisja Europejska poinformowała, że w związku z decyzją o zwiększonej wycince w Puszczy Białowieskiej, przeszła do drugiego etapu - prowadzonej od ubiegłego roku - procedury przeciwko Polsce. KE wezwała Polskę do wstrzymania zaplanowanych cięć w Puszczy Białowieskiej. Komisja wszczęła postępowanie przeciwko Polsce w czerwcu ubiegłego roku. Od tego czasu trwała wymiana korespondencji między resortem a Komisją Europejską.

Minister środowiska Jan Szyszko mówił niedawno dziennikarzom, że nie obawia się sporu w Trybunale ws. Puszczy Białowieskiej. "Myślę, że to będzie naprawdę niezwykle potrzebne, żebyśmy spór zakończyli w Trybunale dlatego, że dane, które mamy, o ile nie przekonają Komisji, to myślę, że najwyższy czas, żeby rzeczywiście zakończyły się w Trybunale" - mówił wtedy minister.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA