REKLAMA

M. Bukowski, WISE: dziwi podkreślenie przez premier Szydło roli węgla brunatnego

  • wnp.pl
  • Autor: Ireneusz Chojnacki/PTWP -WNP.pl
  • 18 listopada 2015 17:24
M. Bukowski, WISE: dziwi podkreślenie przez premier Szydło roli węgla brunatnego Jest ważne, co rząd premier Szydło faktycznie zamierza zrobić w sprawie restrukturyzacji górnictwa, bo na razie tak w tej jak i w innych sprawach gospodarczych zatrzymuje się na poziomie haseł - twierdzi Maciej Bukowski (fot. mat. prasowe)

Mnie osobiście dziwi podkreślenie przez premier Szydło roli węgla brunatnego, bo z punktu widzenia przyszłego bilansu energetycznego Polski jest to opcja nierealistyczna. Po pierwsze dlatego, że budowa nowych kopalń węgla brunatnego budzi gigantyczny opór społeczny, a potencjalnych lokalizacji wcale nie jest dużo - mówi Maciej Bukowski, prezes Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych, ekspert Forum Analiz Energetycznych.

Premier Beata Szydło w wygłoszonym expose nie powiedziała nic na temat tego, jaką politykę klimatyczno-energetyczną zamierza prowadzić kierowany przez nią rząd. Jak pana zdaniem należy, czy też można to odczytywać?

- Brak w expose premier Szydło informacji o tym, jaką politykę klimatyczno-energetyczną zamierza prowadzić kierowany przez nią rząd, można odczytywać, jak sądzę, na dwa sposoby. Albo obecna ekipa rządząca jeszcze nie wie, jak chce postępować, albo ma plan działania, ale nie chce go - z jakiegoś powodu - ujawniać. Słowem, trudno coś konkretnego powiedzieć o pomysłach nowej ekipy na politykę klimatyczną, tym bardziej że pan poseł Piotr Naimski, który dość często wypowiadał się na ten temat i był wskazywany jako kandydat na ministra energetyki, nie wszedł do rządu.

Premier Szydło podkreśliła w expose nie tylko znaczenie węgla kamiennego, ale też węgla brunatnego. To może być jakaś sugestia dotycząca polityki klimatycznej?

- Energetyczne wykorzystanie węgla brunatnego nie jest spójne z polityką klimatyczno-energetyczną prowadzaną przez UE, a więc gdyby podkreślenie znaczenia węgla brunatnego przez premier Szydło odczytywać w jej kontekście, to trzeba byłoby to ocenić jako delikatną negację jej założeń.

Mnie osobiście dziwi podkreślenie przez premier Szydło roli węgla brunatnego, bo z punktu widzenia przyszłego bilansu energetycznego Polski jest to opcja nierealistyczna. Po pierwsze dlatego, że budowa nowych kopalń węgla brunatnego budzi gigantyczny opór społeczny, a potencjalnych lokalizacji wcale nie jest dużo. Po drugie spalanie węgla brunatnego wiąże się z emisją szeregu substancji o bardzo wysokiej szkodliwości dla zdrowia ludzkiego, co - wobec coraz bardziej wyśrubowanych standardów w tym zakresie - stawia przyszłość tego paliwa w UE pod bardzo dużym znakiem zapytania. Po trzecie budowa nowych kompleksów energetyczno-paliwowych na węgiel brunatny jest bardzo droga, a przez to wątpliwa ekonomicznie, jeśli wziąć pod uwagę prawdopodobny scenariusz rosnących kosztów emisji CO2.

O ministerstwie energetyki premier Szydło też niewiele powiedziała. Znaczenie może ma podkreślenie, że w pierwszym rzędzie będzie musiało zająć się problemem górnictwa, ale to skądinąd chyba dość oczywiste?

- Bez wątpienia w obszarze szeroko rozumianej energetyki górnictwo węgla kamiennego jest największym problemem, jaki władze mają do rozwiązania w perspektywie krótkoterminowej i oczywiście rząd kierowany przez premier Szydło zdaje sobie sprawę z tego, że musi się zmierzyć z górniczym wyzwaniem natychmiast. Inne sprawy mogą być odłożone na jakiś czas, ale nie kwestia przyszłości górnictwa śląskiego, które jest w zasadzie bankrutem. Jest ważne, co rząd premier Szydło faktycznie zamierza zrobić w sprawie restrukturyzacji górnictwa, bo na razie tak w tej jak i w innych sprawach gospodarczych zatrzymuje się na poziomie haseł. To mnie niepokoi, bo taka postawa sprawia wrażenie, że niedawna opozycja nie jest przygotowana do przejęcia władzy w warstwie gospodarczej.

Natomiast jeśli chodzi o samo ministerstwo energetyki, to oczywiście więcej niż expose premier Szydło mówi projekt zmiany ustawy o działach administracji rządowej. Wydaje mi się, że ten projekt ustawy wymaga jeszcze zmian. Powołanie nowego działu administracji rządowej to zadanie niesłychanie trudne - będę zdziwiony, jeśli w najbliższym roku nie będziemy świadkami szeregu nowelizacji korygujących błędy popełnione przy powoływaniu ministerstwa energetyki.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA