REKLAMA

Jurgiel: nie powtórzymy błędów PO i PSL

  • Autor: PAP
  • 14 listopada 2015 08:14
Jurgiel: nie powtórzymy błędów PO i PSL Krzysztof Jurgiel (fot. Adrian Grycuk/wikipedia/CC BY-SA 3.0 PL)

Będziemy prowadzić inną politykę, nie powtórzymy błędów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego - mówi "Naszemu Dziennikowi" Krzysztof Jurgiel, kandydat na ministra rolnictwa w rządzie Beaty Szydło.

Brak zainteresowania sprawami rolnictwa ze strony premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego wynikał z liberalnego podejścia PO do spraw gospodarczych. Że Polska nie musi być producentem żywności, że tańszą żywność można przywieźć do RP - wskazuje Jurgiel.

Prawo i Sprawiedliwość stoi na stanowisku, że polska ziemia powinna być wykorzystywana jak najlepiej do produkcji rolnej, abyśmy mieli wystarczająco dużo żywności na własne potrzeby, a nadwyżki na eksport – podkreśla.

Jak zaznacza kandydat na ministra rolnictwa w rządzie PiS, zachowanie bezpieczeństwa żywnościowego to polska racja stanu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • Teodor 2015-11-14 12:10:20
    Jeżeli Pan Jurgiel będzie myślał o Polsce, to na pewno wszystko się uda i polska wieś odżyje. Ale, jeżeli będzie się przejmował Unią Europejską, to nigdy nie odbudujemy naszego żywiciela, polskiej wsi. Specjalnie narzucane ograniczenia i wielkości produkcji, nie tylko rolnej, to ubezwłasnowolnienie Polski i nie dopuszczanie do jej rozwoju. Typowe działania na gospodarcze, a co za tym idzie fizyczne wygaszanie państwa. Wiadomo, że odbudowanie gospodarcze, to lekarstwo na wszystkie bolączki państwa i nie wolno nam ulegać naciskom zewnętrznym i obawiać się szantażu. Jeżeli nie teraz, to już nigdy nie będziemy mieli Polski.
  • Konsument 2015-11-14 10:37:42
    Panie Ministrze, Polska jest dużym eksporterem żywności. Ale te dane pewnie Pan uważa za sfałszowane przez banksterów..
  • Jurgieltnik 2015-11-14 10:28:01
    Proponuję aby Pan Minister zaczął od takiej operacji: 1. Od górników p. Dudy kupuje węgiel po cenach jakie im odpowiadają. 2. Wiezie ten węgiel do swojej wsi i zamienia na żywność według cen ustalonych przez wyborców PiS. 3. Żywność wiezie pod kopalnie i dzięki uprzejmości p. Dudy sprzedaje górnikom po cenach jakie p. Duda uważa za sprawiedliwe. 4. Saldo pokrywa ze swojego ministerialnego wynagrodzenia 5. O wynikach informuje wyborców PiS. Innych nie musi, to przecież ciemny motłoch który dopiero musi być oświecony przez p. Sellina.
  • Jurgieltnik 2015-11-14 10:09:39
    Rozumiem że pan minister Jurgiel weźmie przyczepkę na którą pod kopalnią załaduje węgiel kupiony po cenach opłacalnych dla ludzi p. Dudy, pojedzie z tym węglem do swojej wsi i zamieni go na żywność po cenach opłacalnych dla swoich wyborców i zawiezie ją górnikom i sprzeda ją po cenach określonych przez reprezentantów ludzi pracy (czyli konsumentów wędzonych węgorzy prosto z bagażnika aby uniknąć podsłuchów). Oczywiście na całą operacje dostanie obfitą dotację z budżetu zarzadzanego przez jego kolegów partyjnych. Bo inaczej wszyscy by umarli ze śmiechu, jakby zobaczyli plan finansowy tej akcji. W razie czego papieru na pieniądze nie brakuje. Najważniejszy jest szczytny cel i osobisty interes reprezentantów narodu .



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA