REKLAMA

Jest sposób na smog? Nowoczesna chce zakazać wjazdu samochodom emitującym za dużo spalin do miast

  • Autor: PAP/AT
  • 15 grudnia 2016 08:25
Jest sposób na smog? Nowoczesna chce zakazać wjazdu samochodom emitującym za dużo spalin do miast Celem projektu jest danie samorządom gmin powyżej 200 tys. mieszkańców instrumentu, który umożliwi skuteczną walkę z zanieczyszczeniami powietrza (fot.pixabay.com) Nowoczesnej

• Nowoczesna postuluje wprowadzenie w miastach liczących powyżej 200 tys. mieszkańców specjalnych stref, do których ograniczony lub zakazany byłby wjazd samochodów niespełniających unijnych norm emisji spalin.
• Celem proponowanych zmian jest walka ze smogiem w metropoliach.

Strefy ograniczonego wjazdu samochodów miałyby powstać w 16 miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Bydgoszczy, Lublinie, Katowicach, Białymstoku, Gdyni, Częstochowie, Radomiu, Sosnowcu i Toruniu.

"Celem projektu jest danie samorządom gmin powyżej 200 tys. mieszkańców instrumentu, który umożliwi skuteczną walkę z zanieczyszczeniami powietrza. W dużych miastach to zanieczyszczenie komunikacyjne jest na poziomie kilkunastu procent, a więc bardzo istotne" - podkreślił w rozmowie z PAP poseł Nowoczesnej Marek Sowa. Jak dodał, o proponowane w projekcie rozwiązania od dawna upominają się organizacje ekologiczne.

Projekt Nowoczesnej zakłada zmiany w ustawie Prawo ochrony środowiska. Chodzi o dodanie do ustawy art. 96b, który pozwoliłby radzie miasta na podjęcie uchwały o ustanowieniu strefy ograniczonego lub zakazanego ruchu pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi.

Rada miałaby określić w uchwale m.in. granice obszaru objętego strefą, przy uwzględnieniu konieczności zapewnienia ruchu tranzytowego; wymogi w zakresie emisji zanieczyszczeń zawartych w spalinach w odniesieniu do rodzajów pojazdów dopuszczonych do poruszania się w strefie oraz sposób organizacji ruchu w strefie, a także ograniczenia lub zakazy ruchu pojazdów niespełniających wymogów dotyczących emisji spalin.

Czytaj też: Rząd znalazł sposób na smog?

Ograniczenia lub zakazy poruszania się w strefie uzależnione byłyby od przypisania pojazdu do klasy emisji spalin pojazdów ustalanej według unijnej normy emisji spalin Euro. Warunkiem dopuszczenia pojazdu do ruchu w strefie byłoby posiadanie odpowiedniego oznakowania potwierdzającego klasę emisji spalin.

Projektowane regulacje dotyczyłyby miast powyżej 200 tysięcy mieszkańców.

W uzasadnieniu projektu Nowoczesnej przypomniano m.in., że według danych GUS, w 2012 roku w Polsce zarejestrowanych było ponad 24,8 miliona samochodów, z czego ponad 75,4 proc. stanowiły samochody osobowe (ponad 18,7 mln sztuk). Jednocześnie - jak podkreślają autorzy propozycji - 78 procent tych pojazdów ma więcej niż 10 lat.

W uzasadnieniu wskazano ponadto, że w Polsce brakuje obecnie regulacji, które wprowadzałyby ograniczenia w zakresie transportu z uwagi na złą jakość powietrza, albo pozwalałyby odpowiednim organom na wprowadzanie takich ograniczeń. "Natomiast emisja ze środków transportu ma duży wpływ na jakość powietrza, zwłaszcza w miastach o dużej liczbie mieszkańców" - czytamy w uzasadnieniu.

Autorzy projektu zwracają przy tym uwagę, że intensywny ruch pojazdów oraz nieodpowiednia jego organizacja skutkuje tworzeniem się korków w miastach, co również - ich zdaniem - przyczynia się do zwiększonej emisji zanieczyszczeń.

W ostatnich dniach problem smogu dostrzegły władze dwóch największych polskich miast. W czwartek mieszkańcy stolicy mogą korzystać z komunikacji miejskiej za darmo. Podobne rozwiązanie na początku grudnia zastosował Kraków.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • felek 2016-12-15 09:00:58
    Trzeba może jeszcze jedną nierentowną kopalnie miału i piachu otworzyć i dostarczać to do Krakowa ??
  • Dr 2016-12-15 08:52:28
    Typowy przykład biurokratycznego bolszewizmu. Dowalić najbiedniejszym, mimo, że jak artykuł podaje zanieczyszczenia samochodowe to tylko 15% zanieczyszczeń. Już widzę jak miasta będą się od tego rozwijały. Ci co mają blisko do pracy już teraz jeżdżą komunikacją miejską lub pieszo, ci co muszą poruszać się samochodem, a nie stać ich na najnowszy model, po prostu będą musieć zmienić pracę...na tą poza miastem lub na przedmieściach. Tak samo pracodawca w centrum będzie miał problem ze znalezieniem pracownika, lub zwiększy to jego koszt. Brawo głupota!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA