REKLAMA

Jednolity podatek, Morawiecki: Ci którzy zarabiają więcej, powinni płacić troszeczkę więcej

  • Autor: PAP/jm
  • 01 października 2016 21:00
Jednolity podatek, Morawiecki: Ci którzy zarabiają więcej, powinni płacić troszeczkę więcej - Najwcześniejsza data wdrożenia podatku jednolitego to 1 stycznia 2018 r. - powiedział Mateusz Morawiecki na antenie TVP. (for.:KPRP/flickr.com/domena publiczna)

- Wydaje nam się, że ci, którzy zarabiają więcej, powinni płacić troszeczkę więcej niż ci, którzy zarabiają mniej - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki w sobotę (1 października) w TVP Info, pytany o plany dotyczące jednolitego podatku, który ma łączyć PIT oraz składki na ZUS i NFZ.

Minister rozwoju i finansów, który szefuje także Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów, zapowiedział, że w najbliższych kilku tygodniach, może w ciągu dwóch miesięcy pierwsze założenia tzw. jednolitego podatku będą omawiane na KERM.

Kiedy jednolity podatek. - Najwcześniejsza data jego wdrożenia to jest 1 stycznia 2018. Przyglądamy się jemu, tak żeby on był jak najbardziej sprawiedliwy z jednej strony, a z drugiej żeby był prorozwojowy - mówił Morawiecki.

Dziennikarz dopytywał, czy ta sprawiedliwość społeczna oznacza, że ludzie najmniej zarabiający będą płacić procentowo nieco mniej, a ci więcej zarabiający - więcej? - Na tym powinien polegać troszeczkę ten element sprawiedliwości - odparł wicepremier.

Jak mówił, "na pierwszy rzut oka" mamy w Polsce progresywny system podatku dochodowego od wynagrodzeń.

- Ale de facto bardzo ważną częścią składową daniny, którą płacimy do państwa, jest tzw. ZUS, mówiąc w uproszczeniu. A ten ZUS przestają płacić ludzie, którzy zarabiają 30-krotność średniego wynagrodzenia. Czyli powyżej 120 tys. zł rocznie ten kto zarabia, przestaje płacić ZUS, a w dużym stopniu ci, którzy zarabiają mniej, w związku z tym procentowo płacą więcej, czyli system jest degresywny, a nie progresywny. I wydaje nam się, że ci którzy zarabiają więcej, powinni płacić troszeczkę więcej niż ci, którzy zarabiają mniej - tłumaczył.

Na pytanie, czy należy zatem rozumieć, że nie będzie limitu w ZUS-ie, który do tej pory obowiązuje, odpowiedział, że "to jeszcze nie zostało postanowione".

- Ja tylko odpowiadam na pytanie, czy system jest progresywny i jak on powinien wyglądać. Ja uważam, że ci którzy zarabiają więcej, powinni dawać więcej z siebie - zaznaczył.

Jak powiedział, lepiej sytuowani "mają pewne zobowiązania". - Dzięki różnemu splotowi okoliczności, swojemu wykształceniu, talentom, szczęściu czasami, czasami temu co odziedziczyli, zarabiają więcej, ale dobro wspólne i takie podstawowe wartości, które my przywracamy, taki podstawowy system wartości, czyli patriotyzm, propaństwowość, państwo jako wartość, a nie jako nie wiadomo co, podatki jako pewne dobro, a nie jako haracz, to jest coś, co wszyscy Polacy powinni zrozumieć, że tylko tak można zbudować zdrowe, normalne państwo - podkreślił.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Aqq 2016-10-03 09:13:07
    Teraz już wiemy dlaczego zrezygnował Szałamacha - zwyczajnie kasa się nie spina, i PiS będzie nas rżnął po kieszeni, łamiąc wyborcze obietnice i to co mówili jeszcze miesiąc temu. Nie chciał brać odpowiedzialności za tak dużą dziurę budżetową i nadęte optymizmem politycznym prognozy.
  • hugo 2016-10-02 11:24:23
    Boże, jakie to głupie. Przecież jeżeli ktoś zarabia więcej to 20% z 10 tys jest zdecydowanie więcej niż 20% z 2 tys. KOMUNA



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA